wirujacypunkt
23.11.14, 16:13
Wraz z kilkoma znajomymi organizujemy serdeczną paczkę dla człowieka, któremu los wyciął
paskudnego ''figla''. Ów człowiek ma 56 lat, ale stracił wzrok w wyniku zaćmy, a to skutkowało tym, że pozostał bez pracy, a po wyczerpaniu skromnych oszczędności, bez środków do życia. Na operacje musi czekać kilka lat, bo w takim świecie przyszło nam żyć.
Dostaje nędzną zapomogę którą prawie w całości przeznacz na leki, na życie zostaje mu zaledwie 35 zł.
Piszę o tym ponieważ szukam pomysłu na to, żeby jakoś pomóc temu człowiekowi. Sumując pieniądze jakie dostaje w ciągu roku od państwa na przeżycie wyliczyłam, ze pieniądze te wystarczyłyby na przeprowadzenie zabiegu. Operacja i kilka dni by wystarczyło żeby człowiek widział i po krótkiej rekonwalescencji wraca do normalnego życia, może pracować, zarabiać na swoje utrzymanie i wyjście z biedy. Państwo owemu człowiekowi, przez kolejnych kilka lat
będzie dawało marne grosze na jeszcze marniejsze życie i w jakim sensie trwoniło pieniądze, ponieważ zaledwie roczna wypłata załatwia sprawę, a państwu zostają pieniądz, bo nie będzie już trzeba wspomagać człowieka. Mam pytanie, może ktoś z Was ma jakiś pomysł na to, by obejść durne prawo i pomóc komuś, kto jest wart takiej pomocy, by pieniądze, które ma z zapomogi zsumować i przeznaczyć na zabieg ? Zabieg usunięcia zaćmy kosztuje zaledwie 3600 - 3800 zł i może widzieć na jedno oko, a to już diametralnie zmieni poziom życia tego człowieka.