Niesforny paluszek :>

28.11.14, 22:23
i co z takim zrobić? wink)

ooo, tuuu wink
    • kogucik.2872 Re: Niesforny paluszek :> 28.11.14, 22:26
      hmmmmmm..........
      może tak... ? big_grin big_grin big_grin

      https://i.wp.pl/a/f/jpeg/26715/ns_siekiera_reka_640.jpeg
      • rudka-a Re: Niesforny paluszek :> 28.11.14, 22:30
        nie powiem, że nie pomyslałam i o tym wink
        a moze mniej drastycznie...związać, przykleić?
        bardzi sie pani dziwię, że ten latajacy paluszek x 2...nie denerwuje
        niby razem, a osobno wink)
        • kogucik.2872 Re: Niesforny paluszek :> 28.11.14, 22:35
          co prawda w zimie to chyba nikt w czymś takim nie łazi - ale może sprezentować takiej kaloszki ? big_grin a zresztą - może to tak ma być ?? big_grin
          • rudka-a hm... 28.11.14, 22:50
            bałabym się, że zawadzę o noge od stołu....ojjjjjj, jak to boli smile)
            • kogucik.2872 Re: hm... 28.11.14, 22:53
              aaaaaaaaaaaaaaa to Twoje giry ??!! big_grin big_grin big_grin
              • rudka-a Re: hm... 28.11.14, 23:02
                niestety...moje jeszcze zwarte i przylegają smile
                nie lubię takich butów....
                a gdyby mi uciekały, to wcisnełabym te paluchy w bardziej zabudowane ciżmy smile
                • kogucik.2872 Re: hm... 28.11.14, 23:05
                  no big_grin w kaloszki big_grin
                  • rudka-a ja nie wiem...;p 28.11.14, 23:11
                    dlaczego masz coś do gumowego obuwia wink
                    tylko nie mów, ze nigdy nie chodziłeś w takich butkach big_grin
                    • kogucik.2872 Re: ja nie wiem...;p 28.11.14, 23:12
                      to było wtedy, kiedy byłem dobrym dzieckiem, tylko dużo mniejszym big_grin big_grin big_grin


                      rudka-a napisała:

                      > dlaczego masz coś do gumowego obuwia wink
                      > tylko nie mów, ze nigdy nie chodziłeś w takich butkach big_grin
                      • rudka-a jaka szkoda, że... 28.11.14, 23:17
                        nie spotkałam Cie w piaskownicy suspicious
                        trzepnełabym Ci łopatką w czub suspicious
                        • kogucik.2872 Re: jaka szkoda, że... 28.11.14, 23:20
                          do piaskownicy mnie nie wpuszczali big_grin sypałem piachem po gałach, żeby gwizdnąć foremki big_grin big_grin big_grin


                          rudka-a napisała:

                          > nie spotkałam Cie w piaskownicy suspicious
                          > trzepnełabym Ci łopatką w czub suspicious
                          • rudka-a Re: jaka szkoda, że... 28.11.14, 23:26
                            Zawsze sobie pilnowałam foremek, łopatki i wiaderka smile
                            trzeba było przychodzić "przygotowanym" do zabawy wink
                            gotowałam w piaskownicy rózne zupki big_grin
                            z trawką, kwiatuszkiem....wiec akcesoria były mi non stop potrzebne...
                            ale jak mi ktoś babkę zdeptał.....wrzeszczałam!!!
                            smile
                            • kogucik.2872 Re: jaka szkoda, że... 28.11.14, 23:28
                              kurde big_grin zupki w piaskownicy big_grin no i mamy efekty... !! big_grin big_grin big_grin


                              rudka-a napisała:

                              > Zawsze sobie pilnowałam foremek, łopatki i wiaderka smile
                              > trzeba było przychodzić "przygotowanym" do zabawy wink
                              > gotowałam w piaskownicy rózne zupki big_grin
                              > z trawką, kwiatuszkiem....wiec akcesoria były mi non stop potrzebne...
                              > ale jak mi ktoś babkę zdeptał.....wrzeszczałam!!!
                              > smile
                              • rudka-a w zimowe wieczory....;p 28.11.14, 23:32
                                czasem..udało mi się jakąs kaszę lub cukier wysypać w kuchni....ale mama nie pozwala sie tak bawic sad
                                lubiłam zabawy..materiałem sypkim big_grin
                                • kogucik.2872 Re: w zimowe wieczory....;p 28.11.14, 23:40
                                  proch strzelniczy... ? big_grin big_grin big_grin

                                  rudka-a napisała:

                                  > czasem..udało mi się jakąs kaszę lub cukier wysypać w kuchni....ale mama nie po
                                  > zwala sie tak bawic sad
                                  > lubiłam zabawy..materiałem sypkim big_grin
                                  • rudka-a Re: w zimowe wieczory....;p 28.11.14, 23:50
                                    tego nie mielim w domu suspicious
                                    dlatego dozyłam do dzisiaj suspicious
                                    • kogucik.2872 Re: w zimowe wieczory....;p 29.11.14, 00:00
                                      złego przesz diabli nie biorą big_grin


                                      rudka-a napisała:

                                      > tego nie mielim w domu suspicious
                                      > dlatego dozyłam do dzisiaj suspicious
                                      • dwa-filary Re: w zimowe wieczory....;p 29.11.14, 16:37
                                        hihihhihi, przy moich eksperymentach z młodym chemikiem powiększyła się kuchnia o pokój. Ścianka działowa złożyła się jak domek z kart. Na szczęście nic nikomu się nie stało, tylko grzywkę miałam lekko opaloną. Wtedy nikt nie myślał o aneksach kuchennych big_grin.... może to ktoś wykorzystał jako swoje uncertain
Pełna wersja