coco.franelka
01.12.14, 19:54
.... z utęsknieniem czekałam, aż zapadnie cisza wyborcza..... Nadeszła.... i całe szczęście, że już minęła! Bo o czym się czytało i słyszało w TV? Pożar tu i tam, wypadek na drodze nr... i na drodze nr...., złapali pijanego kierowcę... i tu.. i tam... tu się pobili, tam kogoś zabito...kronika kryminalna..... A dziś od rana normalne życie

ta partia to, a tamta co innego, kto wygrał, myśmy wygrali, nie to my, a wcale, że nie bo my byliśmy najlepsi.... Sensacja - Biedroń został prezydentem Słupska! No i zaczęło się... homoseksualista, gej, zboczeniec - poseł Piłka PiS .... Słucham tego i tak się zastanawiam.... wszystko się kręci wokół jego (Biedronia) orientacji seksualnej... w skrócie można powiedzieć - wokół dupy. Nie mówią, nie widzą w nim człowieka, jego wykształcenia, zdolności.... dupa im ten obraz przesłania całkowicie. Czy o innych posłach mówiono kiedyś o ich preferencjach seksualnych? No... każdy ma jakąś ulubioną pozycję.. jeden jest sadystą, drugi masochistą a trzeci lubi się przebierać..... czwarty lubi pejcz i kajdanki..... nikt nikogo nie pytał, nikogo to nie obchodzi! Tylko w stosunku do Biedronia.... Słuchałam posła Piętę z PiS-u i szlag mnie trafiał i.... doznałam olśnienia. Nie lubię ciszy wyborczej! Bo słuchając polityków doznaję więcej różnorakich emocji, niż słuchając i oglądając kronikę kryminalną.... Można się wściekać, można pęc ze śmiechu, kląć jak szewc.... A podczas ciszy? Nuda panie, nuda!