Teatrzyk absurdu Jarusia....

14.12.14, 09:19

Tomasz Lis

Nie należałem do histeryków twierdzących, że 13 grudnia Jarosław Kaczyński i PIS podpalą Polskę. Z prostego powodu. Pan Jarosław Kaczyński i PIS, choćby chcieli, Polski nie podpalą. Impotencja nie jedno ma imię. Także to.

To co się działo w sobotę w Warszawie było cudowną ilustracją absolutnej absurdalności marszu PIS-u, jego haseł oraz jego przesłania. Raz sierpem raz młotem, czerwoną hołotę, skandowali niespełnieni patrioci. Trochę się spóźnili. Jakieś 33 lata się spóźnili. Drobiazg.
Taki fragmencik teatrzyku absurdu pana Jarosława.

Uroczy to był dzień w Warszawie. PIS-owcy gardłujący, że wolność, demokracja, wolność słowa są w Polsce zagrożone. Setki tysięcy Warszawiaków całkowicie ignorujących te żałosne jęki.

Ale jest groza. Wszędzie policja. Czuwająca, jak to w państwie totalitarnym, by demonstrantom mic się nie stało. Policyjne suki i kabaryny(młodsi tych słów nie rozumieją, ale tak nazywano w czasach PRL milicyjne pojazdy). Nastrój trwogi. Czy znowu patriotom przydarzą się koszmarne rzeczy?

Może Jarosław w końcu zostanie internowany? Nie, podła władza znowu go olała. To jest dowód jej podłości. Był i element grozy. Na Placu Konstytucji jakaś grupa w mundurach MO, obok niej koksownik, taka scenka, jakby to był 13 grudnia 1981 roku.

Ale prezes, w swoim teatrzyku absurdu, w swoim świecie obsesji, kompleksów, urazów i frustracji dalej bredzi o zagrożonej demokracji, dławionej wolności słowa, o wstrętnym worku z kamieniami, czyli obecnej władzy, który to worek trzeba zrzucić z pleców, by Polacy odzyskali wolność.

Panie Kaczyński, odzyskaliśmy ją 25 lat temu. Dzięki temu był Pan, jak i Pana brat, senatorem, potem posłem, potem szefem Kancelarii Prezydenta, potem brat szefem NIK-u, potem brat prezydentem Warszawy, potem brat prezydentem Polski, potem Pan premierem, teraz Pan szefem opozycji. Przestań więc, Panie Kaczyński, bredzić o zagrożeniu dla demokracji. Nikt nie był jej takim beneficjentem jak Pan i Pana brat. A biorąc pod uwagę pana kwalifikacje, Panie Kaczyński, do pełnienia jakichkolwiek odpowiedzialnych funkcji w państwie, jest Pan, Panie
Kaczyński, największym beneficjentem tej demokracji, beneficjentem niezasłużonym, Panie Kaczyński, biorąc pod uwagę, jak Pan plujesz na wolną Polskę.

Dobrze, dajmy sobie spokój z tym nieszczęśnikiem, który nie zatrzyma się przed wypowiedzeniem nawet najbardziej absurdalnej bredni. Niech biedaczek żyje w swoim świecie Brudzińskich, Czarneckich, Zelinków i innych. Szkoda gościa, ale już nic mu nie pomoże.

Teraz zupełnie poważnie. 13 grudnia to w Polsce ważny dzień. I z tej okazji chciałem powiedzieć parę, przynajmniej dla mnie, ważnych słów.

13 grudnia miałem 14 lat. Płakałem wtedy słuchając Jaruzelskiego. Nikt, poza wszystkim, nie wiedział, czy ludzi Solidarności, nie wywożą właśnie na Sybir, czy ich nie zabijają.

To jest dobry dzień, by podziękować za wolną Polskę. To jest najlepszy dzień, by najniżej pokłonić się wielkim ludziom, którzy mieli wtedy odwagę, by walczyć i krzyczeć. Nie dziś, jak Kaczyński. Wtedy.

Dziękuję Lechowi Wałęsie i Bogdanowi Borusewiczowi. Władkowi Frasyniukowi i Zbyszkowi Bujakowi. Lechowi Kaczyńskiemu i Zbyszkowi Janasowi. Bronisławowi Geremkowi i Tadeuszowi Mazowieckiemu. Stefanowi Niesiołowskiemu i Władysławowi Bartoszewskiemu. Bronisławowi Komorowskiemu i Bogdanowi Lisowi. Adamowi Michnikowi i Jackowi Kuroniowi.
Dziękuję wspaniałym kobietom Solidarności, naprawdę bohaterskim, bo często ryzykowały
nieskończenie więcej, niż ich mężowie, którzy mogli liczyć, że ktoś zadba o rodzinę. Dziękuję tysiącom ludzi Solidarności, których nazwisk nie znamy i nie poznamy. Byliście wielcy, gdy było najtrudniej. Wierzyliście, gdy wiara wydawała się głupotą. Przenieśliście przez trudne czasy wiarę i nadzieję.

Każdy, kto kocha wolną Polskę, jaką dziś mamy, musi Wam wszystkim być dozgonnie wdzięczny. Ja jestem. To dzięki Wam od 25 lat jestem wolnym dziennikarzem w wolnym kraju. To dzięki Wam mogę pisać to co chcę, jak chcę i gdzie chcę. Jesteście, dobrze, nie wzdrygajcie się, jesteście - WIELKIMI BOHATERAMI NASZEJ WSPANIAŁEJ, WOLNEJ, DEMOKRATYCZNEJ POLSKI.

Bardzo nisko się Wam wszystkim kłaniam. I chcę Wam wszystkim w tym dniu powiedzieć dwa słowa. BARDZO DZIĘKUJĘ.

Kaczyński Polski nie podpali. Nigdy Z prostego powodu. Polacy są mądrzy. Może dalej grać główną rolę w swym teatrzyku absurdu. Nic to złego. To właściwa dla niego rola.
    • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 09:23

      "Usta" Jarusia grożą......

      “Przyjdzie taki moment, gdy będzie można politycznie rozliczyć osoby odpowiedzialne za ten stan rzeczy, za skrajne upolitycznienie mediów. Gdy zapytają wówczas o to, jakie mamy dowody, to my je pokażemy. My to wszystko archiwizujemy, kompletujemy” – mówi w wywiadzie dla portalu braci Karnowskich rzecznik PiS Marcin Mastalerek.

      natemat.pl/127185,rzecznik-pis-grozi-rozliczeniem-za-upolitycznienie-mediow-przyjdzie-taki-moment
    • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 09:29

      Jak już Jaruś dojdzie do władzy to Polska będzie oazą wolności w Europie.....

      - Ludzie si boją. boją się miedzy sobą mówić prawdę - przemawiał Jarosław Kaczyński i przedstawiał rzekome dowody na sfałszowanie wyborów samorządowych przez rządzące ugrupowania. - Jestem przekonany, że przyjdzie taki dzień, gdy zostaną powtórzone - uspokajał wzburzony tłum. - Zwyciężymy i przyjdzie ta Polska, o której marzymy. Polska, która będzie oazą wolności w Europie - dodał. W ocenie byłego premiera, by dokonać tego zwycięstwa, Polacy "muszą zrzucić z pleców worek kamieni, którym jest obecna władza". -
      - Nie lękajcie się - apelował, cytując papieża Jana Pawła II.

      natemat.pl/127147,jaroslaw-kaczynski-o-marszu-pis-to-w-obronie-naszych-praw-i-aby-uczcic-pamiec-o-poleglych
    • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 09:35

      https://www.newsweek.pl/g/crop/680/460/newsweek/635540581398250502.jpg


    • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 09:41

      To nie Jarosław Kaczyński, a aktor Jerzy Zelnik stał się głównym ideologiem marszu PiS, przeprowadzonym w Warszawie 13 grudnia „w obronie demokracji i wolności mediów”. Odczytał mianowicie deklarację ideową tego marszu, która w pewnej syntezie i z artystyczną wyrazistością powtórzyła litanię krytyk, oskarżeń, epitetów skierowanych przeciwko władzy, przeciwko panującemu systemowi oraz mediom tzw. głównego nurtu.

      Między innymi można było usłyszeć, że ktokolwiek przeciwstawi się Platformie Obywatelskiej czy rządowi, traci natychmiast prawo do pracy i opieki. I, oczywiście, na koniec pojawiło się aktualne politycznie oskarżenie o fałszerstwo wyborcze, o niszczenie w Polsce demokracji.

      www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1602773,1,po-marszu-kaczynskiego-pis-panuje-nad-zwolennikami-ale-jest-oderwany-od-rzeczywistosci.read
    • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 09:47


      Prezesa Kaczyńskiego Polska prawdziwa i demokratyczna
      Agata Kondzińska

      Jarosław Kaczyński wyprowadził ludzi na ulicę 13 grudnia. Żeby pokazać, jak mobilizuje swoich zwolenników. Żeby udowodnić, że panuje nad tłumem, w którym maszerujący zamiast kamieni będą mieć w rękach flagi i biało-czerwone róże.

      Z narodowo-katolickim przesłaniem, bez burd i awantur, prowadził ich ulicami Warszawy, by wytrącić przeciwnikom argument, że podpala Polskę. Fakt, pożaru nie było, ale jak co roku lider PiS ogień zaprószył.

      Od lat Kaczyński powtarza, że kraj, w którym żyje, nie jest ani wolny, ani demokratyczny. Osaczony przez zniewolone media, nie uznaje mandatu prezydenta ani premiera. Nie poważa sądów, bo te działają "pod naciskiem".

      Są w tej ciemnej historii PiS lata jasne od 2005 do 2007 r., gdy wraz z Samoobroną i LPR partia rządziła krajem - jedynie prawdziwą i demokratyczną Polską. Tęsknota za tymi latami i utraconą władzą pcha Jarosława Kaczyńskiego na ulicę. By na niej za każdym razem, jak teraz 13 grudnia, obiecywać: "Możemy być wolni". By bez dowodów oskarżać, że władza "wpływa na sądy, terroryzuje je". By insynuować, że udział mają w tym "prezydent RP i prezesi najważniejszych sądów".

      Bo żyje Jarosław Kaczyński w kraju, w którym ludzie "boją się między sobą mówić prawdę nawet o tym, o czym wszyscy wiedzą. Te wybory zostały sfałszowane". I za nic ma protesty wyborcze złożone w sądach, bo nie stoją za nimi żadne dowody. Za nic orzecznictwo tych sądów. Kaczyńskiemu wystarczy przekonanie: "Przyjdzie dzień, w którym wybory samorządowe zostaną powtórzone!".

      Wybrzmiewa w tym zdaniu niebezpieczna pokusa, by zaledwie 251 posłów ustawą mogło unieważnić głosy kilku milionów Polaków, gdy tylko wynik wyborów nie będzie po ich myśli. I mówi to człowiek, który idzie "w pochodzie obywatelskim tych, którzy chcą bronić to najbardziej podstawowe prawo obywateli, prawo do wyłaniania władzy w drodze wyborów, oceniania władzy i do tego, by władzę odwołać". Hańbą nazywa "kampanię medialną przeciwko tym wszystkim, którzy mówią, że doszło do fałszerstwa". Parafrazuje Jana Pawła II: "Nie lękajmy się, a zwyciężymy".

      Za to my lękajmy się, że zwyciężą.

      wyborcza.pl/1,75968,17127150,Prezesa_Kaczynskiego_Polska_prawdziwa_i_demokratyczna.html#ixzz3LrNgMxvG
    • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 10:10

      Nałęcz: marsz PiS to dowód na demokrację w Polsce

      Takim najbardziej wiarygodnym probierzem demokracji jest możliwość mówienia rzeczy niemądrych i głupstw - mówił w TVN24 profesor Tomasz Nałęcz. Prezydencki doradca odniósł się w ten sposób do sobotniego marszu zorganizowanego przez Prawo i Sprawiedliwość.

      - Te głupstwa, które prezes [Jarosław Kaczyński - przyp. red.] pod Belwederem opowiadał, są właśnie takim ostatecznym znakiem polskiej demokracji - dodał Nałęcz.

      - Jeśli prezes porównuje dzisiejszą Polskę do tej Polski z 13 grudnia, to gdyby nie to, że jak mówią niektórzy, wtedy spał do południa i dopiero przed południem się dowiedział, że stan wojenny wprowadzono, to by wiedział, że gdyby 13 grudnia chciał wyjść i stanąć pod Belwederem, to by na pewno takich rzeczy przeciwko mieszkającemu wtedy w Belwederze Jaruzelskiemu nie opowiadał, bo wyszedł by ZOMOwiec i by go pałą zdzielił po głowie - stwierdził Nałęcz.

      Porażka ze zwycięstwa

      - Piłsudski z kamienia jest cierpliwy, ale gdyby Piłsudski był żywy, to podejrzewam, że użyłby buławy, żeby przepędzić Kaczyńskiego mówiącego rzeczy bzdurne - mówił Nałęcz.

      - Jak można z pierwszego od wielu lat zwycięstwa czynić znowu porażkę - mówił o narracji PiS dotyczącej wyborów samorządowych i zarzutach o fałszerstwa wyborcze Nałęcz. - Przecież to schizofrenia - dodał.

      - Co się musi stać? 120 proc. w wyborach musi PiS zyskać, żeby prezes uznał, że to są uczciwe wybory? - pytał prezydencki doradca.

      www.tvn24.pl/tomasz-nalecz-o-marszu-13-grudnia-to-dowod-na-demokracje-w-polsce,498435,s.html
    • kogucik.2872 Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 10:33
      że też to Ci się nie znudzi
      • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 10:40
        Sobie a muzom to robię, więc mi się nie nudzi
      • rudka-a Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 13:16
        kogucik.2872 napisał:

        > że też to Ci się nie znudzi

        To tak w ramach .'.dzień dobry' chyba smile))
        • kogucik.2872 Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 13:19
          nie
          to dokładnie w takich ramach, w jakich to ująłem
          bądź łaskawa nie dopowiadać za mnie własnych interpretacji.

          rudka-a napisała:

          > To tak w ramach .'.dzień dobry' chyba smile))
          • rudka-a Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 13:28
            To bardzo nieelegancko sie zachowałeś wobec Coco....
            ..ze tak ładnie to ujmę...
            a niezbyt ładnie, to po chamsku!!!!!!!!!!!
            • kogucik.2872 Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 13:29
              spróbuj pouczyć mnie jeszcze raz....


              rudka-a napisała:

              > To bardzo nieelegancko sie zachowałeś wobec Coco....
              > ..ze tak ładnie to ujmę...
              > a niezbyt ładnie, to po chamsku!!!!!!!!!!!
              • rudka-a Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 13:49
                https://www.sportsboard.pl/images/smilies/glupek.png
          • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 13:31
            Dzieci! nie kłócić się, bo zagonię do sprzątania! big_grinbig_grinbig_grin
            • kogucik.2872 Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 13:34
              mało prawdopodobne tongue_out

              poza tym - jestem wyjątkowo poważny i spokojny


              coco.franelka napisała:

              > Dzieci! nie kłócić się, bo zagonię do sprzątania! big_grinbig_grinbig_grin
              • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 13:55
                Ścierką przez łeb i do sprzątania swojego pokoju! I nie dyskutować! (tak mnie zawsze goniono.. wink)
                • rudka-a Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 13:57
                  coco.franelka napisała:

                  > Ścierką przez łeb i do sprzątania swojego pokoju! I nie dyskutować! (tak mnie
                  > zawsze goniono.. wink)

                  https://emoty.blox.pl/resource/hahaha.gif.... suspicious... big_grinbig_grin
                • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 13:58
                  a..... i nie obchodzi mnie, że jesteś wyjątkowo poważny i spokojny.... ściera i tak nie ominie tongue_out
                  • kogucik.2872 Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 14:00
                    ominie
                    zawsze znajduję żelazny motyw, pozwalający mi ominąć kwestie świątecznego bajzlu tongue_out


                    coco.franelka napisała:

                    > a..... i nie obchodzi mnie, że jesteś wyjątkowo poważny i spokojny.... ściera i
                    > tak nie ominie tongue_out
                    • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 14:25
                      .. nie ominie.... i..... oj, bo Mikołaj rózgę przyniesie! (to był żelazny argument wink) No.
                • kogucik.2872 Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 13:59
                  nie ma ścierek
                  pies zjadł tongue_out


                  coco.franelka napisała:

                  > Ścierką przez łeb i do sprzątania swojego pokoju! I nie dyskutować! (tak mnie
                  > zawsze goniono.. wink)
                  • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 14:26
                    ... próbował.... i pierwszy dostał big_grinbig_grinbig_grin
    • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 10:47

      Blog: O-qu

      odwiedzin: 523336
      wpisów na blogu: 362
      komentarzy: 2025
      Zobacz wszystkie wpisy z tego bloga

      13.12.2014 22:48
      Targowisko próżności prezesa

      Marsz Kaczyńskiego nie miał niczego wspólnego z rocznicą stanu wojennego. Prezes PiS w tym dniu co roku czuje dyskomfort, nikt na niego w 1981 roku nie chciał się zasadzić.

      Prezes nachętniej swoją partyjną służbę i elektorat zwoływałby na gwizdek. Z aparatczykami to by wyszło, ale jak fatalnie wyglądałoby w telewizji, szczególnie na tle Rydzyka, który w te maszerujące klocki jest zdecydowanie lepszy.

      Kaczyński wykorzystał gwizdek rocznicy stanu wojennego, aby spełnić swoją polityczną powinność. Nagadać, napluć, bo w życiu żadnych innych umiejętności nie posiadł.

      Prezes wyraźnie się twórczo cofa, o czym świadczyły jego przemówienia. Słupki sondażowe też mu siadają. On się ich zresztą boi.

      Kaczyński naprawdę się boi rządzić. Gdyby mu podskoczyło w słupkach, to zrobiłby wszystko, aby PiS opadło.

      Prezes jest katastrofą, jego ludzie są katastrofą. I w tym widzę wielką troskę prezesa o Polskę. Kaczyński nie życzy Polakom tak źle, aby nami rządzić.

      Jego raduje ten splendor okazywany przez wierny lud, oklaski, gdy otwiera usta i zamyka. Wówczas puchnie w nim ego, nadyma się. To wystarcza. I tak więcej osiągnął niż inni. Nikt nie ma tyle aplauzu na swoją cześć, niż Jego Wysokość Próżność JK.

      Jego pustka jest doceniana. To dało się odczuć w te uroczystości świętujące Stan Wojenny. Prezes też dba, aby nadymając się, nie pęknąć. Pilnuje się. Ludzki pan. A że kogoś krzywdzi, szczególnie rządzących i tych, którzy na niego nie głosują? Toż oni sobie poradzą.

      13 grudnia 2014 roku był dniem bez sensu, zwykłym tagowiskiem próżności prezesa.

      I to jeszcze jakiej próżności....
    • coco.franelka Re: Teatrzyk absurdu Jarusia.... 14.12.14, 10:51


      Blog: cleofas

      odwiedzin: 852027
      wpisów na blogu: 629
      komentarzy: 3814
      Zobacz wszystkie wpisy z tego bloga

      13.12.2014 20:08
      Partyzant stanu wojennego

      Na Dalekim Wschodzie zdarzył się przypadek, że po kilkudziesięciu latach od II wojny światowej wyszedł z lasów „partyzant” japoński (b. żołnierz cesarza Hirohito). U nas też w latach 50. wyszedł z lasów niemiecki żołnierz (bodaj na Opolszczyźnie, pisano o tym w „Karcie”wink.

      Ci osobnicy sami się ujawnili, wcale nie chodzili za nimi antropolodzy, ani etnolodzy.

      Okazuje się, że w Polsce mamy partyzanta z okresu stanu wojennego, którego nie złapał ani Wojciech Jaruzelski, ani nawet po 1989 roku Lech Wałęsa (który nawet go zatrudnił), ani Bronisław Komorowski, wszak chadza do lasów jako myśliwy.

      Partyzant zasłużył na miejsce w Księdze Guinnessa, bo ani razu nie dał się wsadzić do aresztu, ani dnia zza krat słońce nie oświeciło jego twarzy, ani rozumu. Taki Władek Frasyniuk dał się złapać, taki Adam Bujak też dał się złapać jako partyzant stanu wojennego – wszak legendy tego czasu historii, a nasz bohater do dzisiaj się miga od aresztu.

      Janusz Głowacki powinien jak najszybciej napisać scenariusz o gieroju prostu z Księgi Guinnessa, jak napisał scenariusz o Lechu Wałęsie (nawiasem o podobnych postaciach jak wspomniany partyzant współczesności są książki, u nas pisane przez Gajcego, Gombrowicza, na świecie przez Brechta i dziesiątki pisarzy). Wiem, że z imienia i nazwiska napisany zostanie o nim scenariusz, jak o zakamuflowanym „Mateuszu Bigdzie” Kaden-Bandrowski.

      Zasłużył na to. Ten partyzant stanu wojennego niczego się nie boi, ze wszystkich kpi, robił milicję i robi policję w bambuko.

      Dzisiaj nawet zapowiedział ów partyzant, że „Polska będzie oazą wolności”.

      Antropologom podpowiadam, że ten egzemplarz partyzanta może być do znalezienia wcale nie w lasach, a na pustyni („oaza”wink. A pustyń nie mamy za wiele: Błędowska i na każdym osiedlu większa piaskownica.

      Na temat relacji z pobytu partyzanta na 33. rocznicy swojego niezłapania najlepszą relację zawarto w tych oto słowach: „Na koniec odjechał samochodem, pozdrawiając zza szyby zebranych”.

      Gdzie odjechał? Ja wiem. Na pustynię.

      I szukaj wiatru w polu. Szukaj drzew w lesie. U nas w kraju: szukaj piachu w piaskownicy. Takiego mamy partyzanta wolności.
Pełna wersja