sorel.lina Re: Typowy ON.... :> 09.01.15, 20:08 Eee, mój ślubny śmieci się nie boi. Kucharzenia też. Schematy, schematy... Odpowiedz Link
coco.franelka Re: Typowy ON.... :> 09.01.15, 20:38 Oczywiście, że nie każdy jest taki... Ale ja widzę tego faceta, takiego rozmemłanego... grzebiącego... w bokserkach.... Oj, wielu takich jest niestety.... Mój sąsiad, starszy pan lubił chodzić po domu w kalesonach... takich barchanowych ... i bardzo często z drugiego piętra schodził sprawdzić czy w skrzynce pocztowej czegoś nie ma... na parter... w owych kalesonach... Goście w domu też mu nie przeszkadzali.... Żona już się przyzwyczaiła, zresztą żadne uwagi do niego nie dochodziły.. Odpowiedz Link
1agfa Re: Typowy ON.... :> 09.01.15, 21:26 coco.franelka napisała: > Oczywiście, że nie każdy jest taki... Piszesz Coco, że nie każdy taki jest, a tytuł jest "typowy ON". Ja protestuję!! Przy okazji współczuję sąsiada...i wstyd za kogoś takiego. Lokatorzy (a szczególnie lokatorki) powinni się zebrać i wyciąć mu jakiś numer. ... Ale ja widzę tego faceta, takiego rozmemł > anego... grzebiącego... w bokserkach.... Oj, wielu takich jest niestety.... Mój > sąsiad, starszy pan lubił chodzić po domu w kalesonach... takich barchanowych > ... i bardzo często z drugiego piętra schodził sprawdzić czy w skrzynce poczt > owej czegoś nie ma... na parter... w owych kalesonach... Goście w domu też mu n > ie przeszkadzali.... Żona już się przyzwyczaiła, zresztą żadne uwagi do nieg > o nie dochodziły.. Odpowiedz Link
coco.franelka Re: Typowy ON.... :> 09.01.15, 21:58 Agfo ciebie choćbym nie wiem jak się starała, to "takiego" nie zobaczę Ale niestety "takich" jest sporo,a nawet można powiedzieć, że bardzo dużo. Nie zawsze, a może w ogóle nie w naszym otoczeniu, ale... są. Na "pocieszenie" powiem, że równie dużo jest takich kobiet... flejtuchów nie dbających o siebie, po domu łażące w wałkach na głowie i szlafroku, w przydeptanych kapciach... młodsze w rozciągniętym dresie.... I "one" i "oni" to przeważnie pary - stare małżeństwa (stażem), które uważają, że w domu to musi być wygodnie, a lata spędzone razem upewniają, że co jak co, ale nie muszą czarować już partnera, bo i tak już jest ich..... Kiedy tylko jedno jest "takie".... no, to potem się dziwi, że rozwód w toku bo druga strona już nie zdzierżyła... Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 00:03 no kurde, baba wstaje z wyra - umalowana superlaska, od razu w sukni wieczorowej żadnych dresów i powyciąganych podkoszulek anoola77.wrzuta.pl/audio/8AovAGYPo1j/shakin_dudi_-_zostalas_baba Odpowiedz Link
coco.franelka Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 00:25 nie mówię o RANO, PO WSTANIU Z WYRA, mówię o CAŁYM DNIU!... Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 00:29 to chciałbym zobaczyć tzw kurę domową, która po całym dniu pracy w domu, paraduje w pełnych barwach wojennych (te kolorki na facjacie ) oraz w stroju wieczorowym człowiek wraca do domu - zmęczony po robocie - przebiera się w coś wygodnego sąsiad w kalesonach ? a niech się wstydzi ten co widzi coco.franelka napisała: > nie mówię o RANO, PO WSTANIU Z WYRA, mówię o CAŁYM DNIU!... Odpowiedz Link
coco.franelka Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 00:33 a kto mówi o stroju wieczorowym?? Ale skoro ci tak wygodnie to możesz i w kalesonach chodzić... na szczęście ja tego nie widzę.... Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 00:34 ja to mogę i bez... jeśli mi tak wygodnie coco.franelka napisała: > a kto mówi o stroju wieczorowym?? Ale skoro ci tak wygodnie to możesz i w kale > sonach chodzić... na szczęście ja tego nie widzę.... Odpowiedz Link
coco.franelka Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 00:37 ... bez.... dzwoniąc na nieszpory.... Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 00:39 Szwagierkolaska - Komu dzwonią coco.franelka napisała: > ... bez.... dzwoniąc na nieszpory.... Odpowiedz Link
coco.franelka Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 00:44 .. nie mówiąc o tym, że w towarzystwie piesków, to niebezpieczne.... A jak sąsiadka wpadnie pożyczyć szklankę cukru?? no....... wstyd... od razu widać Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 00:45 no właśnie szczególnie na okoliczność sąsiadki należy chodzić bez... coco.franelka napisała: > .. nie mówiąc o tym, że w towarzystwie piesków, to niebezpieczne.... A > jak sąsiadka wpadnie pożyczyć szklankę cukru?? no....... wstyd... od r > azu widać Odpowiedz Link
coco.franelka Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 00:53 ... tak i myślałam... gorzej jak po ten cukier wyśle męża .... Odpowiedz Link
coco.franelka Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 01:31 jak nie ma... to rozgrzeszam... możesz se latać z gołym tyłkiem.. Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 00:44 po domu się bytuje umalowanym. co do stroju, to "pochowałam" mój ukochany, błękitny, polarowy golfik, towarzyszący mi wiele, wiele lat : ))))))) póki co, to nie znalazłam jeszcze niczego na jego miejsce, co byłoby równie cieplutkie i miłe w dotyku. Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 00:46 dobrej sza.aliczek napisała: > to jeszcze raz: > dobranoc Państwu : ) Odpowiedz Link
coco.franelka Re: Typowy ON.... :> 10.01.15, 00:52 Ja tam uwielbiam wygodne leginsy i jakąś bluzeczkę kolorową... Dobranoc Odpowiedz Link