coco.franelka
13.01.15, 11:24
.... a jutro - już będzie cała... Pisałam wam o komputerze zabranym przez Policję, bo niby miały być ściągane pliki muzyczne i filmowe. Na oddanie komputera czekałam miesiąc. Sprawa umorzona, bo podejrzenia nie potwierdziły się. Nic w moim komputerze nie znaleziono. Przepraszam nie było, i jak dotąd nie otrzymałam żadnego pisma z Prokuratury. O umorzeniu sprawy i o "czystości" komputera poinformował mnie ustnie prokurator przy jego zwrocie. I to wszystko.
Dopiero dziś znalazł się ktoś, kto mi przełączył wszystkie kabelki z laptopa do tego oddanego kompa. No i.... nic. Nie działa! Tak jakby został wyczyszczony całkowicie. Na jutro jestem umówiona z fachowcem - chcę odzyskać zdjęcia, reszta może być w niebycie, nie jest ważna. Tak więc jutro się dowiem co się stało z tym komputerem.... Mam tylko nadzieję, że uda się odzyskać zdjęcia.... Chyba nie muszę pisać, że jestem wściekła!!..