kogucik.2872
26.02.15, 14:51
miło przeczytać, że trafił się normalny sąd apelacyjny, który uznał, iż publiczne rzucanie obelg w kierunku - nawet celebrytów - jest czynem prawnie, społecznie i moralnie nagannym.
Hiena cmentarna została wyceniona na 5 tys zł.
Mało, ale zawsze to już coś.
najwięcej radochy sprawiało mi śledzenie komentarzy domorosłych, niedouczonych "ekspertów" maści wszelkiej - szczególnie tych moherowych internetowych wyroczni.
ja się zawsze dziwię, czemu ludzie ośmieszają się na własne życzenie, demonstrując swoje braki w wiedzy, zabierając głos w sprawach, o których nie mają bladego pojęcia.
no bo...........
Owsiak winny, bo nie dostarczył do sądu pierwszej instancji - na wniosek złożony przez jakiegoś tam szczyla blogera - dokumentów księgowych firmy.
po pierwsze - gdyby sąd uznał, że zachodzi taka potrzeba - nakazałby dostarczenie dokumentów
po drugie - sąd nie jest jednostką upoważnioną do przeglądania dokumentów firmy, chyba, że są dowodem w sprawie na wniosek np Urzędu Kontroli Skarbowej lub prokuratury
po trzecie - żaden obwieś z ulicy nie ma absolutnie prawa przeglądać dokumentów księgowych jakiejkolwiek firmy
po czwarte - kontrolą prawidłowości rachunkowej zajmują się adekwatne urzędy - UKS już wzmiankowany czy urzędy skarbowe. I nikt poza tymi urzędami nie ma żadnych praw do grzebania w czyjejś księgowości.
aleeeeeeeeee kisiel w majtkach i chóralne nawoływanie - tyle że wynika z kompletnej nieznajomości prawa obowiązującego w tym kraju.
no i sorry - ale żadne dokumenty nie mają nic wspólnego z chamstwem i niewyparzoną mordą obwiesia.
Bo proces toczył się w sprawie publicznego obrzucenia człowieka stekiem epitetów, a nie w sprawie karno skarbowej spółek Owsiaka.
proces z powództwa cywilnego, pozew o publiczne znieważenie przy pomocy słów ogólnie uznanych za obelżywe. Proces Owsiak przeciwko matka cośtam a nie odwrotnie.
Jedna szara komóreczka więcej i byłaby szansa, żeby ktoś zajarzył co to znaczy. Ale cóż.....
I dalej "Dzisiejszy wyrok, który zapadł przed Sądem Okręgowym w Legnicy, przywrócił nam wiarę w sprawiedliwość.
Sąd uznał, że oszczerstwa i obelgi rzucane przez blogera nie mieszczą się w granicach wolności słowa, a w krytyce działalności osób publicznych, nawet za pośrednictwem bloga i internetu, nie można dopuścić się personalnego ataku, szkalowania, momentami wulgarnego znieważania".
wyborcza.pl/1,75478,17487225,Owsiak_wygral_z_blogerem___MatkaKurka__za_zniewazenie.html
i to jest całe sedno sprawy. Niestety, ci z sieczką zamiast mózgu nie pojmują świata rzeczywistego, nie mają pojęcia o prawie oraz społecznych i moralnych normach, obowiązujących większość cywilizowanych ludzi.
Ale na troglodytę/tkę - lekarstwa nie ma....