kogucik.2872
16.03.15, 08:42
już wiem, czego nie mogą łyknąć nawiedzone mohery.
otóż dla rozmodlonej hordy zagrożeniem nie jest przemoc, tylko POJĘCIE zawarte w dokumencie konwencji antyprzemocowej.
Zdaniem kandydata PiS dokument jest sprzeczny z polską kulturą, tradycją i zwyczajami; zawiera elementy obce pod względem kulturowym jak "płeć społeczno-kulturowa". Uznał, że takie sformułowania wprowadzone do polskiego systemu będą "tykającą bombą zegarową". Duda podkreślił, że w polskim systemie prawnym istnieją przepisy dotyczące ochrony przed przemocą w rodzinie, a jeśli są niedoskonałe, to można je poprawić.
spore zaskoczenie też zaliczyłem, czytając artykuł w temacie.
- Ja uważam, że bez tego pojęcia nie poradzimy sobie z opisem rzeczywistości. Bo płeć społeczno-kulturowa to są te role, które są faktycznie spełniane, na ich charakter wpływają zmiany mentalnościowe, i w tym sensie są niezależne od biologii, ale wcale nie muszą jej negować - twierdzi ks. Wierzbicki.
Ksiądz Alfred Wierzbicki, filozof z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego powiedział "Gazecie Wyborczej", że konwencja antyprzemocowa może pomóc w uzdrowieniu rodziny. W wywiadzie udzielonym dziennikowi, duchowny podkreśla, że wśród katolików duży lęk budzi pojęcie "płci społeczno-kulturowej".
Za zideologizowanie, zdemonizowanie tego pojęcia rozmówca "GW" obciąża osobiście myślicieli katolickich i księży. - Można rozumieć lęki spowodowane pewnymi programami edukacyjnymi, które są dyskusyjne, ale samo pojęcie jest naprawdę nam potrzebne. I konwencja, tak jak spokojnie ją przeczytałem, posługuje się tym pojęciem neutralnie - uważa filozof katolicki.
ciekawe, kiedy księżulo straci robotę, za głoszenie takich strasznych herezji....
wiadomosci.onet.pl/kraj/ksiadz-alfred-wierzbicki-konwencja-moze-pomoc-rodzinom/d4k8l8