szczur.w.sosie
07.12.09, 14:14
Mąż wymyślił...
Jakoś nie mam przekonania na dzień dzisiejszy. Ja obstaję przy
Tarsycjuszu, ostatecznie Heraklesie czy Sokratesie, które to dwa
ostatnie zresztą były męża pomysłem przy drugim dziecku. W ogóle wolę
rzymskie imiona zakończone na -jusz.
Dla dziewczynki brak pomysłów. Brzmi dobrze dla nas Bernardetta i
Konstancja, ale są zbyt popularne.
Dodam, że płeć poznamy przy porodzie dopiero.