citronella
15.09.10, 13:15
Forum przejrzałam, widzę, że imię coraz popularniejsze, ale mam nadzieję, że przed boom-em imieniowym zdązymy.
Będzie junior.
Kiedys, kiedys mężowi podobał się Franek.
Ale jak przyszło co do czego to od razu powiedział Mieszko. Okej. Mi też się podoba.
Nazwisko mamy długie, polskie, na -ski.
Tyle, ze co z drugim? Pomysl pierwszy, ze bedzie Mieszko Bolesław - ski
Nieźle, nie?
Jak ma być król, to niech będzie

)
Tyle, że jakies są spore oczekiwania imininowe od linii męża. Ja nie jestem fanką nadawania imion po dziadkach i pradziadkach. Niech kazde dziecko sobie nad nową wartościa swoich imion pracuje. Córki mają imiona zupełnie nie związane z przodkami.
No ale to będzie jedyny męski następca rodziny. Wiec moze warto sie posłuchac?
Tesc chce po nim imię. Jacek.
Mieszko Jacek .....-ski
No i wg mnie to nie brzmi.
Babcia ślubnego chce po zmarłym mężu: Jan
Mieszko Jan.... -ski.
Lepiej, chociaż za Jaśkami nie przepadam.
Opcja III,która może przejść i załagodzić oczekiwania, to że będzie po mężu:
Mieszko Łukasz... -ski
Co z tym fantem radzicie zrobic? W sumie to II-gie imię aż tak istotne nie jest. Wiec moze ustąpić?
Tylko na który wariant? A moze zupelnie nie Bolesław tylko jakies inne staropolskie wynaleźć?
Mi się długie imiona podobają.