gaudencja
09.01.11, 00:24
Słupsk, 3 stycznia 2011, 12:00
Demografia: słupszczan jest mało i nie zanosi się na więcej
Zbigniew Marecki
Tylko o 20 osób powiększyła się liczba słupszczan w 2010 roku.
(Fot. archiwum)
Na koniec 2009 w Słupsku zameldowanych było 96.444 osób, w tym 2577 na czas określony. 27 grudnia 2010 roku w Słupsku zameldowane były 96.464 osoby, w tym 2585 na pobyt czasowy.
W 2010 roku odnotowano 930 zgonów słupszczan. Jednocześnie od 1 stycznia do 15 grudnia 2010 roku do ratusza wpłynęło 816 aktów urodzin, głównie z Ustki, gdzie rodzi się większość słupszczan. Widać, że w mieście nie ma prostej zastępowalności pokoleń.
Liczba urodzeń maleje od lat. W roku 2008 w usteckiej porodówce odnotowano 1759 urodzeń dzieci ze Słupska i powiatu słupskiego. W 2009 roku w usteckim USC wydano 1650 aktów urodzenia, a w 2010 roku, do 28 grudnia, 1623. Jednocześnie rośnie liczba mieszkańców w gminach sąsiadujących ze Słupskiem. W 2009 roku w gminie Kobylnica mieszkało 10.241 osób, a w 2010 roku – już 10.415. Powiększa się także liczba mieszkańców gminy Słupsk. W 2009 roku było ich 14.869, a w 2010 roku – 14.993. W tym czasie odnotowano tu różne migracje, ale aż 249 mieszkańców Słupska przeniosło się na stałe do Siemianic, Włynkówka, Strzelina czy Bierkowa.
– Tu za mniejsze pieniądze mogłem kupić większą działkę pod dom niż w Słupsku. Nie muszę patrzeć sąsiadowi w okno, a do pracy, teatru lub na zakupy mam w najgorszym razie 15 minut drogi własnym samochodem – opowiada pan Marek, który niedawno z żoną i dziećmi przeprowadził się ze Słupska do gminy Słupsk. Do tej decyzji namówili go znajomi, którzy na ten krok zdecydowali się już wcześniej.
W Słupsku rodzi się mniej dzieci, bo i zawarto mniej ślubów. W 2009 roku w USC w Słupsku zarejestrowano ich 930: 385 cywilnych, 421 konkordatowych oraz 124 zagranicznych (słupszczanka lub słupszczanin zawierali małżeństwo poza granicami kraju).
Rok 2010 pod tym względem był znacznie gorszy. Przed końcem roku w rejestrze odnotowano zaledwie 815 ślubów: 501 cywilnych, 245 konkordatowych i 69 zagranicznych.
– Najbardziej zastanawiający jest gwałtowny spadek ślubów konkordatowych. Chyba coś się zmienia w obyczajowości. Młodzi ludzie albo odkładają ślub w kościele na później, albo w ogóle z niego rezygnują – ocena Krystyna Wrycz, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Słupsku.
Sprawdziliśmy też, jakie imiona najchętniej nadają dzieciom słupszczanie. Spośród dzieci urodzonych w 2010 roku w usteckiej porodówce najwięcej dziewczynek (61) otrzymało imię Julia. Drugie miejsce zajęło imię Maja (55 dziewczynek), a trzecie – Lena (47 dziewczynek). Wśród chłopców najpopularniejsze było imię Jakub (47), później Filip (34), Michał (31) oraz Mateusz (28).
Powoli wracają bardzo popularne kiedyś imiona Ewa i Anna oraz Stanisław, Franciszek i Jerzy.
www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110103/SLUPSK/171442600