olik1980
16.07.11, 14:45
Siedzieliśmy sobie na poczcie (takie mamy rozrywki, gdy nad morzem pada

) i przyszedł po list pewien młody pan.
Rozmowa z urzędniczką wyglądała jakoś tak:
- Nie proszę pani, to nie jest nazwa firmy, to MOJE IMIĘ. Tak mnie rodzice trzydzieści parę lat temu "uszczęśliwili"
- Tak, za każdym razem jak powiem komuś jak mam na imię to wszyscy myślą że to moje nazwisko.
- Niektórzy rodzice to się nie zastanawiają czy zrobią dziecku krzywdę! Żeby moja mama z takim imieniem trochę pożyła to by się dowiedziała jaki to za problem.
W ostatniej chwili się powstrzymałam przed zapytaniem pana jak ma na imię. Mąż chwilę odczekał i nie wytrzymał, poszedł zapytać urzędniczki. Powiedział, że nasza córka też ma "dziwnie" na imię i ciekawy jest jakie to imię tak tego pana skrzywdziło
Wojmir
I faktycznie, gdy pracowałam w sekretariacie pewnej firmy słałam korespondencję do formy o takiej nazwie