imiona dla dzieci hipotetycznych...

IP: *.dolsatbelchatow.pl 03.08.11, 15:26
Lubię to forum i często podczytuję, mam wrażenie że jest tutaj tak samo dużo pasjonatów co fanatyków ale nieważne...
Powiedzcie mi po co wybierać imiona dla dzieci hipotetycznych? Nie wiadomo czy takie dziecko wogóle kiedyś będzie, upodobania i plany moga się zmienic a ta sama osoba setny raz wałkuje temat imienia dla hipotetycznej córki czy syna. Ja wiem, że można mieć jakieś swoje typy ale żeby roztrząsać ten temat nie wiadomo który raz na forum, mam wrażenie że co niektórzy nie zajmują się niczym innym równiez w życiu codziennym jak zamęczaniem wszystkich wokół wybieraniem imienia dla dziecka, którego być moze nigdy nie będzie a nawet jesli to niewiadomo kiedy.
Rozumiem, chęć poznania zdania innych, niechby przynajmniej była już ta ciąża i wtedy można sobie gdybac, radzić,...
    • quasi.modo Re: imiona dla dzieci hipotetycznych... 03.08.11, 16:15
      Przyznam się, że jakoś trudno mi przypisać nicki do kategorii wybieraczy dla dzieci prawdziwych, hipotetycznych i tych, którzy po prostu mają jakieś typy "na przyszłość".

      Mogę tylko powiedzieć, że jest to pewnie wypadkowa wielkiej chęci posiadania dziecka i zainteresowania imiennictwem. Sensu oczywiście jest w tym niedużo, bo nigdy nie wiadomo, czy, kiedy a często i z kim będzie się miało potomstwo oraz ile razy do tego czasu zmieni się gust... Ale takie prawo marzeń, sensowne być nie muszą wink
    • dalenia Re: imiona dla dzieci hipotetycznych... 03.08.11, 20:34
      Chyba wiem o czym mówisz wink Przyznam, że mnie też to zadziwia, ale cóż ... Może ludzie chcą mieć wszystko idealnie zaplanowane? Nie wiem, ale widocznie mają w tym jakiś cel.

      Ja sama (mając obecnie naście lat i brak przyszłego ojca moich dzieci u boku) wymyśliłam sobie, że będę miała Józefinę i Wincentego. I faktycznie, to są moje ulubione imiona, ale do momentu, w którym zostanę mamą, może mi się to zmienić kilka razy. Albo mój potencjalny facet się nie zgodzi. Może to inna sytuacja, bo nie mam męża, nie mam innego nazwiska, nie znam gustu mojego przyszłego małżonka. Co nie zmienia faktu, że imiona zacznę wybierać, jak już będę w ciąży.

      Generalnie, niech każdy sobie robi po swojemu smile
      • k.techniczna Re: imiona dla dzieci hipotetycznych... 25.08.11, 00:44
        pewnie, że się zmienia, mi się już zmieniło kilka razy, mimo iż jeszcze nawet nie jestem w ciąży. U mnie to chyba wynika z tego, że zawsze interesowały mnie imiona rzadkie, niepospolite (sama mam aż za bardzo pospolite jak na mój rocznik) i tak sobie wymyślałam, jak by tu potencjalnemu dziecku dać na imię, żeby go nie skrzywdzić imieniem popularnym. I tak najpierw była Beatrycze, potem Stefania, Kalina, Flora, Łucja, nawet Częstowojna była! A co będzie? Nie mam jeszcze pojęciasmile

        P.S. nie zamęczałam otoczenia pytaniami, czy te imiona się podobająwink
    • Gość: niki Re: imiona dla dzieci hipotetycznych... IP: *.adsl.alicedsl.de 04.08.11, 05:33
      To each his own, jak to się mówi.
      Ja wychodzę raczej z założenia, że to jest forum, na którym wyrażamy opinie o imionach, a nie o ludziach. Jeśli ktoś pyta, które imię bardziej mi się podoba - odpowiadam i nie wnikam w szczegóły.
    • aneladgam Re: imiona dla dzieci hipotetycznych... 25.08.11, 09:07
      ciekawe zagadnienie smile
      ja swoje silne typy mam, ale ponieważ nie wiem, czy jeszcze kiedyś będę miała dzieci, nie widzę sensu we wzniecaniu dyskusji na ten temat wink
      chociaż... nie wiem sama, nie widzę nic złego w zadaniu pytania "co sądzicie o zestawie...?" czysto hipotetycznego. tak samo jak omawiamy połączenia na przykład napotkane podczas wakacji - też można zapytać, po co dyskutować, skoro imiona są już nadane i finał.
      w sumie to nie jest forum tylko dla rodziców wybierających imiona, ale do podyskutowania o imionach na różnych płaszczyznach.
      • domi_33 Re: imiona dla dzieci hipotetycznych... 25.08.11, 11:42
        pomarzyć zawsze przecież można... jeśli ktoś złapał hopla na punkcie imienniczym to sobie hipotetycznie planuje i ma z tego wielką radość i już. nie ma co specjalnie wnikać, to tak samo jak ktoś sobie marzy jak urządzi swój dom mieszkając w wynajętej kawalerce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja