magdmaz
20.08.11, 08:21
Wyszło, ze chłopak (ale do końca nie wierzę, chyba podświadomie liczyłam na małą dziewuszkę). Zostały jeszcze pełne 4 miesiące, więc czasu dość, żeby jeszcze zmienić zdanie

Aczkolwiek im bardziej się zastanawiam, tym bardziej zostaje mi wyłącznie FRANCISZEK, choć do nazwiska Dziczek pasuje nierewelacyjnie. Ale marzy mi się ten Franek od lat i co ja poradzę?
Mąż wolałby Józefa, choć widzę, że zrobi to, co ja zdecyduję, choćbym się uparła na Hieronima. Franciszek też mu się podoba (po jego dziadku), ale Józef byłby po jego nieżyjącym od wielu lat ojcu, więc sentyment ma większy. Dwóch znowu nie chcę nadawać, większość naszej rodziny ma jedno imię i uważam, ze tak jest praktyczniej. W dodatku Franciszek Józef to jednak przesada jest...
Do tego jeszcze zdrobnienia Józefa mnie nie przekonują (z wyjątkiem Ziutka). Ale do nazwiska pasuje jednak lepiej....
No to jak uważacie? Franek czy Józek?