imie a rodzina

IP: *.183.229.108.dsl.dynamic.t-mobile.pl 20.09.11, 13:08
Chciałam się Was zapytać o zdanie.
Moja koleżanka ma wybrane dwa imiona dla córeczki. Jedno jej się ogromnie podoba, drugie również się podoba, ale mniej. Jak powiedziała rodzicom jakie są jej imiennicze typy to tata poprosił ją, żeby tego pierwszego nie nadawała, bo mu się bardzo źle kojarzy. Nie żądał, ale bardzo prosił.
Jej szkoda trochę tego imienia, ale nie chce robić przykrości tacie...
Co myślicie?
    • quasi.modo Re: imie a rodzina 20.09.11, 13:50
      Myślę, że w takiej sytuacji postarałabym się poszukać trzeciego imienia, które podobałoby mi się równie bardzo jak to pierwsze wink
      • olianka Re: imie a rodzina 20.09.11, 14:47
        quasi.modo napisała:

        > Myślę, że w takiej sytuacji postarałabym się poszukać trzeciego imienia, które
        > podobałoby mi się równie bardzo jak to pierwsze wink

        Myślę podobnie.
      • vanilla4 Re: imie a rodzina 24.09.11, 08:47
        myślę, że ojciec niepotrzebnie ją o to prosił i ingerował w jej wybór. Nie zmieniałabym decyzji. Tata jest dorosły - przyzwyczai się wink
    • dalenia Re: imie a rodzina 20.09.11, 15:46
      Chyba jednak też bym zmieniła. Skoro tato bardzo prosił, to znaczy, że jakiś powód ma. Choć z drugiej strony, to też zależy o co tam chodzi. Bo jeśli przykładowo, nie chce Barbary bo Baśka kojarzy mu się z koniem, to olałabym jego zdanie. Ale jeśli nie chce, bo np. jakaś Barbara sprawiła mu w życiu wiele przykrości - to już inna sprawa. Ja bym nie chciała, żeby imię mojego dziecka kojarzyło się źle w rodzinie, czy żeby dziadek wypowiadał imię wnuczki z niechęcią (a tak by pewnie było).

      Pomysł z wybraniem 3-ego imienia jest ok, ale chyba dość nierealny. Skoro koleżanka wybrała 2 najlepsze, to wątpię, żeby znalazła jeszcze jedno, które przebije te 2. Zdecydowałabym się na to mniej podobające się imię, a to bardziej -nadałabym ewentualnie na drugie.
      • Gość: majek82 Re: imie a rodzina IP: *.183.251.145.dsl.dynamic.t-mobile.pl 20.09.11, 17:37
        Tata ma jakies zle skojarzenia z osoba o takim imieniu...
        trzecie imie chyba raczej nie.
        bardzo jej zal tego pierwszego imienia ale xhyba zrobi to dla Taty...
        dzieki dziewczyny...smile
    • aneladgam Re: imie a rodzina 20.09.11, 17:46
      zostałabym przy swoim ukochanym wyborze
      najwyższy czas, żeby tata nabrał lepszych skojarzeń
      • cynta Re: imie a rodzina 20.09.11, 18:16
        aneladgam napisała:

        > zostałabym przy swoim ukochanym wyborze
        > najwyższy czas, żeby tata nabrał lepszych skojarzeń

        Wlasnie chcialam to pisac! Moze wlasnie dlatego ze tatus sie nie rozprawil z przeszloscia dostaje sygnal w postaci nadchodzacej wnuczki ze czas na to juz wielki. Zawsze mozna inaczej zdrobnic. Np. Zuzinka czy Zuzanka zamiast Zuzi ktora moze kojarzyc sie np. ze sluzaca...

        Swoja droga jak mozna uzalezniac SWOJ WLASNY wybor od upodoban innych.. chocby rodzicow, przeciez to dorosla osoba, z wlasnym gustem i zdaniem... Ciekawam czy moje dzieci bylyby w stanie wymyslic cos zupelnie nie do przegryzienia dla mnie.... smile
        • aneladgam Re: imie a rodzina 21.09.11, 21:08
          emocje czasem potrafią źle doradzić...

          z innej strony, statystycznie rzecz ujmując, dziadek będzie krócej tego imienia używał niż rodzice, więc komu ono powinno sprawiać prawdziwą radość?
    • paula.anna Re: imie a rodzina 20.09.11, 18:38
      jeśli czułabym, że to TO imię, to chyba nadałabym, niezależnie od skojarzeń dziadka
      ale nie wiem na pewno nie byłam w takiej sytuacji
      wiem, że olałam, że teściowi się wybrane przez nas imię nie podobało wink
      • Gość: majek82 Re: imie a rodzina IP: *.183.227.179.dsl.dynamic.t-mobile.pl 21.09.11, 18:41
        Myslalam.o tym i czytalam troche forum. Moim zdaniem rodzice nie powunni wplywac na imie wbuczki. to nie ich dziecko.
        Potem sa problemy dziecko moze nie miec imienia albo trzeba isc do urzedu zmieniac albo do psychologa w koncu...
        Poczytalam troche forum i nie tylko ja zmienilam imie.. okripne uczucie... jakby oddanie czesci dziecka...
        • dalenia Re: imie a rodzina 21.09.11, 19:29
          Majek, to jak się w końcu zakończyła Twoja sprawa? Została Aleksandra?
    • froobek Re: imie a rodzina 21.09.11, 21:01
      I tak właśnie kończy się rozmawianie o imieniu przed jego nadaniem, czy wręcz przed porodem.
      Po co? I to z osobami, dla których to będzie angażujący emocjonalnie temat?
      Dla mnie wszystko jest kwestią formy. Jeśli w tej prośbie wyczułabym choć cień nacisku, to zrobiłabym swoje. Jeśli to jest naprawdę prośba, z autentycznym poszanowaniem granic prywatności córki i jej partnera, z pełną świadomością, że można tylko prosić - to pewnie bym uwzględniła.
      • aneladgam Re: imie a rodzina 23.09.11, 22:25
        froobek napisała:

        > I tak właśnie kończy się rozmawianie o imieniu przed jego nadaniem, czy wręcz p
        > rzed porodem.
        > Po co? I to z osobami, dla których to będzie angażujący emocjonalnie temat?

        no właśnie, froobek.
        ja, wiedząc już, że córeczce nadamy imię po babci, której nigdy nie znała, nie uprzedzałam o tym rodziny, ani mojej, ani męża. teść dowiedział się o tym, jakie imię nosi wnuczka, już po urodzeniu, za to uznaliśmy, że będzie to pierwsza osoba, która się dowie (to imię mamy mojego męża, zmarła gdy miał 7 lat). jedną z najbardziej wzruszających chwil była ta, gdy mąż zadzwonił do swego taty obwieścić, że malutka jest na świecie. trzymał się dzielnie, do momentu kiedy teść spytał "A jak ma na imię?". no i małżonek nie wytrzymał, popłakał się, powiedział jak, w sumie reakcji teścia nie było żadnej - ani entuzjastycznej, ani (czego się bardzo obawiałam) zniechęcającej. po prostu go zatkało. kilka dni później, gdy przyjechał zobaczyć wnuczkę, powiedział jak bardzo się cieszy.
        ale czy chciałabym, by rodzina nad tym imieniem deliberowała? jednak nie. właśnie zbyt emocjonalne to wszystko było.
    • aneladgam Re: imie a rodzina 21.09.11, 21:44
      do głowy przyszło mi jeszcze coś takiego: jeśli koleżanka nada to drugie imię, to ile razy je wymówi, to będzie miała świadomość, że nadała je dlatego, że poprzednie się źle tacie kojarzyło. dojdzie do tego, że sama znielubi...
      • uwierz_mirando Re: imie a rodzina 23.09.11, 22:16
        Zgadzam się z Aneladgam. Myślę, że koleżanka całe życie może żałować, że nie nazwała dziecka ulubionym imieniem i to drugie nie będzie jej się tak podobało. Pytanie też, czy osoba o tym imieniu naprawdę wiele złego wyrządziła jej ojcu, czy po prostu coś na zasadzie, że to znajoma ze szkoły średniej, która dała mu kosza wink
    • bociannakominie Re: imie a rodzina 21.09.12, 10:50
      Bez wahania wzięłabym pod uwagę prośbę taty. Po prostu: ważne jest dla mnie, co czują moim bliscy.
      • paula.anna Re: imie a rodzina 21.09.12, 15:07
        bociannakominie napisał(a):

        > Bez wahania wzięłabym pod uwagę prośbę taty. Po prostu: ważne jest dla mnie, co
        > czują moim bliscy.

        A własne zdanie nie jest dla Ciebie ważne? To, że wybrałaś z setek, może tysięcy 2 imiona i teraz masz zrezygnować z tego ładniejszego???

        Nie wiem, czy o tym pisałam, chyba nie- zapytałabym wprost, o co mniej więcej tacie chodzi. Tzn nie wyciągałabym szczegółów, starych, być może bolesnych historii. Ale chciałabym wiedzieć coś więcej. I od tego uzależniłabym decyzję. Po prostu porozmawiałbym o tym! Powiedziałabym też mu, co w związku z jego prośbą czuję itp.
        • bociannakominie Re: imie a rodzina 22.09.12, 09:15
          Oczywiście,, że jest! Ale nie wyobrażam sobie, że tata mógłby mnie poprosić o coś takiego bez powodu. W dodatku skoro dotychczas nie poznałam tej historii, to pewnie tata miał jakieś powody, by tak się stało. To kwestia zaufania, zwyczajnie.
          Kładę na szalach moją sympatię do jakiegoś imienia i szacunek, zaufanie oraz miłość do taty (czy innego członka rodziny) i nie chce mi wyjść inaczej: odpuszczam imię.
          • aneladgam Re: imie a rodzina 22.09.12, 09:39
            bociannakominie, być może zrobiłabym tak jak Ty, gdyby chodziło o imię dla kanarka czy innego zwierzaka domowego. tych zwierzaków ma się ileś tam w ciągu życia i nie jest to taki wypieszczony, wymarzony wybór. ale dla dziecka? wybór jest jeden na całe życie. gdybym miała ulec czyjemuś kaprysowi - ooo, to lepiej, żeby był dobrze uzasadniony.
            • bociannakominie Re: imie a rodzina 22.09.12, 10:30
              aneladgam napisała:

              > bociannakominie, być może zrobiłabym tak jak Ty, gdyby chodziło o imię dla kana
              > rka czy innego zwierzaka domowego.

              A ja to widzę zupełnie inaczej! Właśnie w przypadku kanarka mogłabym zlekceważyć uczucia jednej z najbliżsyzch mi osób, ale w przypadku dziecka? W życiu!

              Zresztą istota chyba tkwi gdzie indzie. Konkretnie tu:

              > gdybym miała ulec czyjemuś kaprysowi - ooo, to lepiej, że
              > by był dobrze uzasadniony.

              Moja gotowość rezygnacji z wcześneijszego owyboru motywowana jest właśnie tym, że - jak zrozumiałam - nie chodzi o kaprys. Chodzi o jakąś tajemniczą, bolesną historię, o coś naprawdę ważnego, głęboko tkwiącego w duszy bliskiej osoby.
              Kaprysowi bym nie uległa!
    • annthonka Re: imie a rodzina 22.09.12, 09:43
      Zależy, jaka jest przyczyna tego złego kojarzenia się. Jeżeli tak miała na imię szkolna miłość taty, która nie chciała się z nim umówić do kina to bym pewnie nie zmieniała swojego wyboru, ale jeżeli osoba o tym imieniu wyrządziła tacie jakąś wielką krzywdę, to bym się pewnie zastanowiła.
    • paula.anna Re: imie a rodzina 21.09.13, 15:05
      Jak zwykle w takich przypadkach, jestem ciekawa, jak zakończyła się ta historia.
      Czy koleżanka porozmawiała z ojcem przed podjęciem decyzji. Jaką podjęła?
      I o jakich imionach była mowa?

      Dla mnie nadal taka prośba bez choćby ogólnych wyjaśnień (że to bardzo trudny i WAŻNY temat i nie chce o tym mówić, chociażby) jest jakaś taka... niewystarczająca. Co to znaczy "źle się kojarzy"? Być może niewiele...
    • fruzielka27 Re: imie a rodzina 24.09.13, 23:23
      No właśnie - też jestem ciekawa jak się sprawa zakończyła. Ja bym nie odpuściła i spytała o co chodzi. Czasem może być jakiś poważny powód złego skojarzenia i wtedy bym rozpatrywała czy nie poszukać innego imienia. Ale jeśli to była miłość itp, to bym koncertowo olała i dała imię, które mi się podoba.
      Podobno kiedyś mój dziadek powiedział mojej mamie, że imię które dla mnie wymyśliła kojarzy mu się z prostytutką, którą znał (matko jedyna!), więc mama odpuściła. Czego potem bardzo żałowała. Więc jak się urodziła moja siostra, to dała jej to imię i już. Dziadek przeżył, a siostra ma się dobrze ze swoim imieniem. Ja ze swoim też, a i mama zadowolona.
      Jak się miała urodzić moja starsza córka - teściowa też narzekała, jakie to imię wybraliśmy (w domyśle ja wybrałam big_grin), że tyle ładnych imion. Nawet mi do głowy nie przyszło, żeby je zmieniać. I całe szczęście, bo i ja się cieszę, że ma tak na imię i ona sama również smile
    • panna_turkus Re: imie a rodzina 25.09.13, 09:40
      teściowa miała dziwną minę jak jej mówiliśmy (5 lat temu), że urodzi się ignacy. nawet zasugerowała, żebyśmy się jeszcze zastanowili... (podobna minę miała, gdy w dalszej rodzinie męża pojawił się kajetan). imię zostało - rodzina się przyzwyczaiła.

      IMO imię dziecka jest wyłącznie sprawą rodziców. skojarzenia/opinie innych mało mnie obchodzą.
    • 200mm Re: imie a rodzina 26.09.13, 21:30
      A ja odpuściłam, bo moi rodzice właśnie prosili... Miała być Lea, jest Tosia, może i dobrze, bo jakby ją Lesia wołali to bym nie zdzierżyła :}
    • adriankaa.s Re: imie a rodzina 29.09.13, 10:14
      Uważam, że imię jest indywidualną sprawą Twojej koleżanki, ale skoro ją prosił, a ona jak napisałaś zrezygnowała z tego imienia to oznacze, że zdanie rodziców (taty) jest dla niej ważne, a tak jak powiedziałam każdy indywidualnie wybiera imiona według jakiś kryterów, jeśli u niej kryteria były takie, że ma się podobać też i ojcu to czemu nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja