"Rozpaczałam z powodu swojego imienia..." -Beata

IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 22:15
Takie coś znalazłam dzisiaj na onecie...

caffe1.blog.onet.pl/A-na-imie-mialas-wlasnie,2,ID452277940,n

fakt... Beata mi się nie podoba... zwłaszcza, że imię kojarzę z jedną taką,,,, wrrr
    • Gość: aaa Re: "Rozpaczałam z powodu swojego imienia..." -Be IP: *.146.77.141.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.02.12, 22:35
      Jestem jedyna beata w pracy, bylam 'jedyna taka' w szkole. Osobiscie lubie swoje imie i nigdy nie myslalam o innym.
    • georgia241 Re: "Rozpaczałam z powodu swojego imienia..." -Be 12.02.12, 10:02
      Imię jak imię. Nie widzę powodu do rozpaczy, dużo gorzej być Stasią, Zdzisią czy Kazią tudzież Hermenegildą jakąś...
    • Gość: Madzia Re: "Rozpaczałam z powodu swojego imienia..." -Be IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.12, 10:11
      No właśnie to zdanie, że ona rozpaczała mnie zdziwiło... i się zastanawiać zaczynam czy można z takiego powodu rozpaczać....

      chociaż gdybym teraz się miała urodzić i dostać imię: Stefania, Marysia, Dorota, Klementyna, Konstancja, Adela, Zdzisława, Mieczysława czy Bogusia lub Ela, to zapewne później też bym rozpaczała....

      ale jak się komuś imię bardzo nie podoba, a ma drugie, zawsze można używać drugiego :]
    • bohemiere Re: "Rozpaczałam z powodu swojego imienia..." -Be 12.02.12, 11:57
      Można rozpaczać z takiego powodu, świetnie rozumiem autorkę tego bloga. Niektorym osobom nielubiącym swojego imienia, pomaga zaakceptować je np piosenka, czy książka gdzie jest jakaś postać nosząca to imię. Sama tego próbowałam, ale nie pomogło.
      • Gość: Madzia Re: "Rozpaczałam z powodu swojego imienia..." -Be IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.12, 14:48
        A jak masz na imię, jeśli wolno spytać. ;]
        • bohemiere Re: "Rozpaczałam z powodu swojego imienia..." -Be 13.02.12, 19:27
          W dowodzie ma Justyna, już od 5 lat go nie używam. Chyba codziennie na forum o tym smęcę wink
          • aneladgam Re: "Rozpaczałam z powodu swojego imienia..." -Be 13.02.12, 20:12
            ja zaś z ciekawości padam na jakie zmieniłaś smile
            jak nie chcesz pisać na forum, to może mi skrobniesz na priv?
            • bohemiere Re: "Rozpaczałam z powodu swojego imienia..." -Be 14.02.12, 15:55
              W sumie mogę napisać bo to nie tajemnica, używam go na codzien - Nina, chociaż dużo osob to krytykuje. Gorzej z tym pierwszym, które wyjawiłam na forum, ale tak normalnie to nikomu z nowopoznanych go nie zdradzam, znają je tylko ci, ktorzy chodzili ze mną do szkoły kiedyś i rodzina wink
              • Gość: Madzia Re: "Rozpaczałam z powodu swojego imienia..." -Be IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.12, 17:12
                U mnie w rodzinie 3 osoby nie używają swoich pierwszych imion... i to nawet rodzice już wobec nich tych imion nie używają...

                Te trzy osoby używają swoich drugich imion
                Piotr Wojciech- Wojtek
                Małgorzata Monika- Monika
                Wiktoria Danuta- Danusia, Danka

                Znam też jedną Eugenię, do której bliscy znajomi oraz rodzina mówią Dzida/Dzidka... czy to ładniejsze? No nie wiem..
                • bohemiere Re: "Rozpaczałam z powodu swojego imienia..." -Be 14.02.12, 18:13
                  Piszesz, że nie wiesz czy Dzidka ładniejsze. Dla mnie osobiście brzydsze, tak jak dla mojej rodziny ładniejsze jest to, ktore oni mi nadali, ale ja nie byłam z nim szczęśliwa. Dlatego też nie rozumiem ich uwag w stylu 'tamto było ładniejsze, po co zmieniać jak takie ładne, znam kilka Justyn, które uwielbiają swoje imię itp'. Nie rozumieją tego, że noszone imię powinno przede wszystkim podobać się osobie noszącej a nie otoczeniu. Nawiązując do tematu próbowałam polubić imię tak jak autorka tego bloga, ale nie dało rady, jeszcze ta Justyna z 'Granicy' Nałkowskiej sprawiła, że zupelnie niczego ładnego w tym imieniu nie widzę i moja proba polubienia imienia za pomocą literatury odniosła odwrotny skutek.
                  • aneladgam Re: "Rozpaczałam z powodu swojego imienia..." -Be 15.02.12, 12:17
                    najgorsze, że nadając imię nie wiesz, czy utrafisz w dziecka gust, czy nie smile
                    i to niezależnie od rodzaju, pochodzenia i znaczenia imienia smile
                    ale powiem Ci, że nie znam Justyny, która by nie lubiła swojego imienia, a trochę ich znam smile
                    no ale oczywiście, to nie jest argument, i jeśli Tobie się ono nie podoba, to w ogóle nie ma dyskusji.
                    ciekawa jestem, jak zareagowałabym, gdyby któreś z moich dzieci zmieniło kiedyś imię. pewnie byłoby mi bardzo ciężko się przestawić, no i przywiązanie jednak zostaje.
                    • bohemiere Re: "Rozpaczałam z powodu swojego imienia..." -Be 15.02.12, 15:37
                      To jest trudna sprawa, bo jedna osoba - jak moj kolega Michał cieszy sie, ze ma popularne, zwyczajne imię, a koleżanka Ania jest z tego faktu niezadowolona, patrząc na rodziców/dziadków można przewidzieć jakie będzie dziecko. Ja do mamy nie jestem podobna, dlatego to imię, ktore jej się podobało, ja musiłam zmienić, ale jestem z charakteru podobna do babci trochę a ona już lubiła rzeczy wykwintne i dziwne to mogła mama ogarnąć, że normalne imię do mnie nie trafi jeśli będę miała gust babci). Gdyby moje dziecko zmieniło imię, musiałabym to zaakceptować i tyle, są gorsze rzeczy na świecie, chociaż podejrzewam, że ja będąc deczko ekscentryczna przekażę to dziecku i tutaj mogę trafić z jakimś udziwnionym imieniem, a jakby tak narzekało jak ja, to wzięłabym je do urzedu i zmieniłabym na takie jakie chce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja