milamala
03.07.12, 10:22
nadawac imion innych niz: "zwykle" lub "tradycyjne". Na to maja przyzwolenie spoleczne i trzesa sie ze strachu na mysl, ze dziecko mogloby nazywac sie inaczej.
Do pytania sklonil mnie watek o tym: jakbyscie daly na imie dziecku gdybyscie byly innej narodowosci/mieszkaly w innym kraju.
A ja sobie wtedy pomyslalam przekornie, dlaczego jakies tam ulubione imie nadalabym dziecku tylko pod warunkiem, ze mieszkalabym w innym kraju. W innych krajach Europy zachodniej ludzie nosza tak rozne imiona, ze az milo. W klasach prawie nigdy nie powtarza sie jakies imie, pelna swoboda, ludzie sa kreatywni i tolerancyjni. Ostatnie usiedli w lawce razem Shakira z Pawlem (dokladnie Pawel a nie Paul, rodzice nawet nie wiedzieli, ze to polskie brzmienie), oraz Kevin (ktory tu jest 'pospolity") z Nova.
Nie chodzi mi o to teraz zebyscie napadly na Shakire czy Kevina, bo akurat w Holandii polskobrzmiacy Pawel jest przejawem "ekstrawagancji" tylko aby przedtawic, ze w krajach o podobnej przeciez kulturze ludzie nie boja sie kreatywnosci, nie boja sie tego co lubia.
A w Polsce?
Kiedys przeczytalam artykul , ze w Polsce od wiekow nie pojawily sie nowe polskie imiona. Nikt ich nie stworzyl. Ludziom brak odwagi, kreatywnosci (nei tylko nam, ale jak widac przodkom naszych przodkow rowniez)? Oby tylko nie wyjsc ponad norme.