Czy dziecko polubi swoje imię?

18.11.12, 23:19
Jak myślicie, od czego to zależy. Wciąż słyszę, że gdy nadam dziecku bardzo rzadko spotykane imię, będzie się pewnie źle z tym czuło. Ja znam natomiast Joasię, która nazywana jest Agnieszką, bo nie lubi swojego imienia. A nie jest to unikatowe imię.
Gdy początkowo planowałam nazwać córkę Magdaleną nikt tego nie komentował. Teraz, gdy zastanawiam się nad Matyldą, widzę zdziwienie, a gdy wspomnę o Felicji widzę wielkie oczy i pytanie:"Poważnie?" Zastanawiam się więc czy moje dziecko będzie szczęśliwe, gdy nadam imię bardzo rzadko spotykane. Od czego zależy lubienie bądź nielubienie swojego imienia? Jak myślicie?
    • carmita80 Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 18.11.12, 23:58
      Jest kwestia indywidualna. Ja mam imie popularne (w tamtym okresie a i teraz wciaz nadawane) i niestety nigdy go nie polubilam (choc wersje angielska lubie), nie podoba mi sie ani pelna wersja ani te koszmarne zdrobnienia uncertain Popularnosc tez sprawila. Mialam kiedys w klasie kolezanke noszaca rzadkie ale piekne i nie jakies dziwaczne imie i bardzo jej zazdroscilam. Moje dzieci (ja swojego imienia nie lubilam od dziecka) jak na razie uwazaja ze maja fajne imiona i lubia je, maja 10 i 5 lat. Wszystkie osoby z oryginalnymi, innymi, nieoklepanymi i nie udziwnionymi imionami, ktore spotkalam byly zadowolone ze swoich imion.
    • jowita771 Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 19.11.12, 07:26
      Czasami czytam, że ktoś z rzadko spotykanym imieniem chciał być piąta Kasią czy Anią i nie pojmuję. Mnie nigdy nie podobały się imiona, które nosiło ileś tam osób. Inna sprawa, że nigdy nie widziałam na żywo takiej osoby, która by chciała nosić popularne imię, zawsze tylko o takich czytam. Imię musiałoby być bardzo udziwnione, żebym chciała je wymienić na Kasię czy Anię, ale pomiędzy imionami mocno popularnymi a dziwacznymi, jest jeszcze cała masa normalnych, a nieoklepanych.
    • aneladgam Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 19.11.12, 08:00
      najlepiej chyba kryształową kulę kupić smile
      • cytrusek30 Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 19.11.12, 09:03
        Mnie się wydaje, ze to bardziej zależy od dziecka, a nie od imienia
        Znam przypadki, gdy dziecko mając niespotykane imie jest z niego dumne, bo nie ginie w tłumie i znam takie, ze osoba z popularnym imieniem, wolaloby sie wtopić tłum.
        Nie przewidzisz, jakie imię się spodoba
    • czarna.perla Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 19.11.12, 09:16
      wg mnie to zależy od rodziców, jeśli dziecko wie że imię jest nieprzypadkowe, dla rodziów jest wyjątkowym inajpiękniejszym imieniem na świecie to chyba nie ma siły żeby dziecko tego imienia nie lubiło.
      mnie się to udało, dzieci uwielbiają swoje imiona i nie zmieniłyby ich na inne ( syn ewentualnie chciałby mieć na imię Batman lub Ronaldo ale myślę, że bardzo szybko mu to miniewink).
    • dalenia Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 19.11.12, 10:47
      Wg mnie przede wszystkim zależy to od charakteru dziecka. Jeśli dziecko będzie miało silny charakter, to nie da sobie w kaszę dmuchać - niezależnie od tego czy będzie Tertulianą, czy Anną. I odwrotnie - nieśmiały Jakub będzie miał tak samo ciężko w życiu, jak nieśmiały Sobiesław.

      Poza tym, wiele zależy także od rodziców i tego, jak podchodzą do imion swoich dzieci. Jeśli oni sami nie są przekonani i nie mają pewności, to tak samo niepewnie będzie do tego imienia podchodził sam "nosiciel". Jeśli jednak wypowiadają imię z dumą, odpierają godnie wszelkie ataki na to imię, powtarzają dziecku, że ma piękne imię, to wydaje mi się, że i dziecko inaczej wtedy na nie spojrzy. Ja sama jako dziecko nie byłam zadowolona z mojego popularnego imienia. Moja mama zawsze wtedy powtarzała, że jest naprawdę ładne i wybrała najlepiej jak mogła - pomogło smile
      • uwierz_mirando Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 19.11.12, 14:22
        Nie ma na to reguły. Jako dziecko nie lubiłam swojego imienia, zawsze chciałam mieć jakieś popularne. Do teraz nie przepadam za brzmieniem pełnej wersji.
      • paula.anna Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 19.11.12, 16:10
        dalenia napisała:

        > Wg mnie przede wszystkim zależy to od charakteru dziecka. Jeśli dziecko będzie
        > miało silny charakter, to nie da sobie w kaszę dmuchać - niezależnie od tego cz
        > y będzie Tertulianą, czy Anną. I odwrotnie - nieśmiały Jakub będzie miał tak sa
        > mo ciężko w życiu, jak nieśmiały Sobiesław.

        zgadzam się. Z każdego imienia można się śmiać, od dziecka zależy, jak będzie nosiło swoje imię.

        > Poza tym, wiele zależy także od rodziców i tego, jak podchodzą do imion swoich
        > dzieci. Jeśli oni sami nie są przekonani i nie mają pewności, to tak samo niepe
        > wnie będzie do tego imienia podchodził sam "nosiciel". Jeśli jednak wypowiadają
        > imię z dumą, odpierają godnie wszelkie ataki na to imię, powtarzają dziecku, ż
        > e ma piękne imię, to wydaje mi się, że i dziecko inaczej wtedy na nie spojrzy.

        Też się zgadzam.

        A poza tym jest pewnie wiele innych czynników, ale te 2 uważam za najważniejsze.
    • corianna Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 20.11.12, 16:33
      Mnie sie wydaje, ze często mlodziez ( 12-15 lat) jest jakos "zagrozona" mozliwoscia czasowego znielubienia swojego imienia. Dzieciaki w tym wieku, majace popularne imię, narzekają na jego pospolitosc, natomiast te dzieciaki ktore maja imie oryginalne, narzekają na wyobcowanie z grupy z powodu imienia. Oczywiscie, nie dotyczy to wszystkich, zapewne czesciej tych, ktore wogole dojrzewaja jakos bardziej burzliwie. Jest to tez czas ksywek, przezwisk, przeksztalcen imienia, czas marzen o zmianie imienia itp . Z czasem większosc ludzi uczy sie akceptowac siebie, a wraz z tym i swoje imię. Chyba ze rzeczywiscie w tym trudnym okresie, imie bylo czesto wysmiewane, przekrecane.

      Ja jestem gorącym zwolennikiem nadawania imienia ktore jest mocno zakorzenione w tradycji, dobrze komponuje sie w języku polskim, jest zgodne z nasza pisownią, ktore bywa lubiane okresowo nawet bardzo, znane, pojawia sie w literaturze jako postac pozytywna. Myslę, ze to moze podniesc prawdopodobienstwo ze dziecko pokocha swoje imie, a to imie ma byc dla niego, dla dziecka, a nie dla rodzicow ani dziadkow.

      Absolutnie nie uwazam, ze imię z malą iloscią nadan w spoleczenstwie to dobry "prezent" dla dziecka. Mam wrazenie ze to jedynie "prezent " dla rodzica.

      ( np. Bardzo bardzo podoba mi sie brzmienie imienia Żywia ale ani przez chile go nie rozwazalam, po prostu nie zrobilabym corce takiego klopotu - jak polubic sie z tak nietypowym imieniem. Coż, jak sie dzieci atko urodzi to nie mozemy przewidziec , czy będzie na tyle silna zeby je udzwigąc. Moze tak, moze nie )

      Ale to moje zdanie, częsciej czytam tu na forum zdania przeciwne, albo przynajmniej tak interpretuje wypowiedzi. Ufaj swojej mądrosci i intuicji, ale nadawaj imię dziecku a nie sobie.
      • tatrofanka Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 21.11.12, 21:58
        Absolutnie nie uwazam, ze imię z malą iloscią nadan w spoleczenstwie to dobry
        > "prezent" dla dziecka. Mam wrazenie ze to jedynie "prezent " dla rodzica.


        Uważam dokładnie tak samo.
        • dalenia Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 22.11.12, 17:54
          tatrofanka napisał(a):
          > Uważam dokładnie tak samo.


          A ja się nie zgodzę smile Ja uważam, że rodzice mnie samej zrobiliby "prezent" nazywając mnie bardziej oryginalnym imieniem - to mnie by się z nim lepiej żyło, a nie moim rodzicom.
      • rosynanta Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 11.11.13, 17:01
        corianna napisał(a):

        > Ja jestem gorącym zwolennikiem nadawania imienia ktore jest mocno zakorzenione
        > w tradycji, dobrze komponuje sie w języku polskim, jest zgodne z nasza pisown
        > ią, ktore bywa lubiane okresowo nawet bardzo, znane, pojawia sie w literaturze
        > jako postac pozytywna.
        Myslę, ze to moze podniesc prawdopodobienstwo ze dziec
        > ko pokocha swoje imie, a to imie ma byc dla niego, dla dziecka, a nie dla rod
        > zicow ani dziadkow.

        Prawda. Jestem Olgą z powodu ukochanej Stachury oraz Kory Jackowskiej i Olgi Boznańskiej. Kiedy dorosłam na tyle, żeby zajarzyć, jakie to są fajne postacie, polubiłam moje imię smile W przedszkolu chciałam mieć na imię jak księżniczka. Taka z bajki, nie z Romanowów wink
    • minerwamcg Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 23.11.12, 22:07
      Polubi czy nie polubi - loteria. Ja swojego imienia w dzieciństwie nie znosiłam, zazdrościłam Małgosiom i Aniom. A później - wprost przeciwnie, czułam się z nim świetnie i lubię je do dzisiaj. Uważam, że jest to dobre, już całkiem nieźle zakorzenione w polskiej tradycji imię, dobrze się nosi i nie puszcza w praniu.
    • patrysha1 Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 25.11.12, 20:02
      Wydaje mi się, ze to zależy też od tego jak będziecie dziecku tłumaczyć, dlaczego wybraliście dla niego takie a nie inne imię. Bo na pewno jakieś swoje powody macie. Każde imię ma swoich zwolenników i przeciwników. Odnoszę też wrażenie, że prawie każdy na pewnym etapie życia swojego imienia nie lubił. Jeśli bardzo, bardzo będzie mu/jej te przeszkadzało to imię może zmienić po skończeniu 18 roku życia [znam jedną obecnie 19 Natalię, która była Wisławą].
    • rosynanta Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 11.11.13, 16:58
      leokadka napisała:

      > Jak myślicie, od czego to zależy.

      Od dziecka i od jego otoczenia. Raczej nie od imienia.

      W przedszkolu nie lubiłam swojego imienia (Olga). Chciałam mieć na imię Oliwia albo Wanessa. W grupie miałam Marlenę, która zupełnie neutralnie traktowała swoje imię, a także Kasię, która kazała się nazywać Alinką. Były też dwie Aleksandry, z których jedna dostawała szału będąc nazywana Aleksandrą, a druga nie reagowała w ogóle na żadne zdrobnienia.

      Równie dobrze mogłabyś się zastanawiać, czy dziecko polubi swoje łóżeczko albo czy spodoba mu się kolor pierwszych bucików. Coś musisz wybrać, więc nie utrudniaj sobie dodatkowo życia myśleniem "co będzie jeśli" smile
    • lily-beth Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 08.11.14, 10:58
      Moje imię jest dość rzadko spotykane, choć to niby sezonówka, najczęściej było nadawane w pokoleniu obecnie 30-40 letnim. Ale nie bardzo często skoro osobiście spotkałam chyba ze 3 imienniczki przez całe życie. W dzieciństwie wczesnycm chciałam być Andżeiką lub Roksaną, bo to takie księżniczkowe imiona wink, Jako nastolatka robiłam mamie wyrzuty, że nie przeforsowała swojego typu dla mnie, czyli Elżbiety. Teraz bardzo lubię moje imię, jego twardość, jego waleczne znaczenie i nawet opinie forumek, które zwykle wzdrygają się na dźwięk tego imienia, zupełnie mnie nie rusza. Nie chciałabym nosić bardziej popularnego, ani jakiegoś ekstremalnie wymyślnego (choć w szkole zazdrościłam Klaudii, która w tamtym pokoleniu była jedna jedyna i wszyscy ją pamiętali dzięki imieniu).
      Myślę, że akceptacja swojego imienia przychodzi naturalnie wraz z akceptacją siebie. Nie bardzo rozumiem ludzi, którzy wyjątkowo nie znoszą swojego imienia, bo nie ma czegoś takiego jak jego obiektywna brzyydota. Można być skwaszoną Żywią, można być fajną i dumną ze swojego imienia Żywią, której wszyscy tego miana będą zazdrościć. Nie imię zdobi człowieka, heh...
      Spotkałam kiedyś w neie wątek dwudziestolatki, która nienawidziła swojego imienia, wstydziła się nim przedstawiać, była pewna, ze ludzie się z niego śmieją. Z trudem zdobyła się na wyznanie, że nazywa się... Danuta. Ja widzę oczyma wyobraźni piękną, wesołą, młodą Dankę, ona widać widziała siebie inaczej i nie wiem, czy imię miało z tym coś wspólnego.
    • malwa51 Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 16.11.14, 01:23
      ...ale komus imie moze sie nie podobac nie z przyczyn "ideolo" czy "psycholo", a li i jedynie dlatego, ze wydaje sie koszmarkiem fonetycznym - jak w moim przypadku...
      • lily-beth Re: Czy dziecko polubi swoje imię? 16.11.14, 09:43
        Nie wiem, o jakie imię chodzi, ale jeśli jest to imię funkcjonujące w społeczeństwie, a nie inwencja własna rodziców, to prawdopodobnie istnieją też jego inne nosicielki, którym się podoba, które nie uważają go za koszmar, a nawet bardzo je lubią - więc wszystko jest względne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja