Brak odwagi, a ulubione imię...

06.01.14, 20:09
Poruszę tutaj kwestię, która jest bardzo indywidualna. Bowiem każdy z nas może mieć swój gust co do imion, i dla każdego z nas inne imiona mogą wydawać się zbyt kontrowersyjne czy zbyt odważne, by nazwać tak swoje dziecko. Osobiście mam listę ulubionych imion, które podobają mi się ogromnie, aczkolwiek nie jestem pewna czy odważyłabym się nadać to imię. Zastanawia mnie, dlaczego takie zjawisko ma miejsce. Nie chodzi to o to, iż te imiona są "staroświeckie", jak wiele osób może powiedzieć. Bo przecież Zosię, Helenę czy Anielę również można do tej grupy zaliczyć, a nie miałabym oporów by nazwać tak córkę, gdyby podobały mi się mocniej niż teraz. Zofia właściwie jest jednym z moich typów, zaraz koło Mai, Kornelii i Laury, czyli imion, które nie sprawiają, iż bałabym się je nadać. Myślę, że otoczenia wywiera na nas zbyt dużą presję, by imiona nie były udziwnione, stąd mamy całą masę dziewczynek o jakże już pospolitym imieniu; Julia, Zuzia, Lena czy nawet moja ulubiona Maja. Nad tą ostatnią bardzo ubolewam, gdyż nie chciałabym by moje dziecko w przedszkolu było Mają Cztery, tak aby można było odróżnić dzieci od siebie. Nie mam nic przeciwko nadawaniu imion popularnych, czy też tych mniej. Dla mnie wybór imienia jest kwestią gustu, a to jak już wcześniej wspomniałam, jest bardzo indywidualna kwestia, dlatego nie rozpatruję, kto jak nazywa swoje potomstwo. Bardziej dręczy mnie myśl, że prawdo podobnie nie nazwę dziecka imionami, które podobają mi się najbardziej, przez najzwyklejszy strach. Tylko przed czym, tak właściwie? I tak, mogę wymienić w tym momencie imiona, które są na mojej "platynowej liście", a spędzają mi sen z powiek, z powodu strachu przed ich nadaniem:

Kordelia
Leonia
Stefania
Konstancja
Matylda
Eleonora
Longina
Nadzieja

oraz chłopięce:
Borys
Jeremi/Jeremiasz
Juliusz
Leonard
Lucjusz
Stefan

Ubolewam ogromnie, i sama już nie wiem co robić. Jak zmusić siebie, by nie przejmować się opinią innych. Trudne jest przekonywanie samej siebie, że to co mówią najbliżsi nie ma znaczenia, tym bardziej, że wciąż nad uchem słychać głos mamy, siostry, szwagierek, teściowej, przyjaciółek i nawet dalszych znajomych - głos mówiąc "skrzywdzisz dziecko", "zbyt wydumane", "nie z tej bajki", takie staroświeckie? co ludzie powiedzą?". No właśnie, i znowu przychodzi refleksja, że presja społeczeństwa przyćmiewa nawet to, jak bardzo te imiona się lubi. Czasami żałuję, że taka chociażby Kordelia czy Jeremiasz nie są imionami nieco częściej spotykanymi, które nie zadziwiałyby otoczenia. Jakie wy macie zdanie na ten temat, co w takiej sytuacji byście zrobiły?

Pozdrawiam
    • niwius Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 06.01.14, 20:27
      Imiona, które wypisałaś nie są wydumane, ani jakieś bardzo oryginalne. Opinią innych się nie przejmuj, bo bez względu jakie imię wybierzesz, zawsze ktoś będzie je odbierał negatywnie. Niektóre osoby na siłę chcą przekonać innych do imion, które podobają się im samym, więc wyskakują z takim "skrzywdzisz dziecko".
    • meggan79 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 06.01.14, 21:01
      Jako mama Idalii(i Lilianny, i Leonarda właśnie),mogę napisać,że nie warto przejmować się "mądrymi "radami otoczenia,bo wtedy nikt nie wyszedłby poza pierwsza 10-tkę najpopularniejszych imion i byłoby bardzo nudno...Poza tym, z Twojej listy Matylda jest dość częsta i nikogo nie dziwi,Stefania też coraz częstsza,Jeremi,Juliusz i Stefan też coraz częściej słyszę,a Leonard przy obecnej popularności Leona absolutnie nie szokujesmile Reasumując,nadałabym spokojnie któreś z Twojej listy,jeśli nie jesteś b.odważna to właśnie ktoreś z tych co wymieniłam.
      • becia7896 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.11.14, 21:30
        Re: Ja Moi Drodzy mam córkę o imieniu Kordelia właśnie i powiem wam szczerze, że minęło 5 lat i do tej pory ludzie na siłę przekręcają je mówiąc Kornelia tylko rówieśnicy mojej córki nie mają z tym problemu często też zdarzały się pomyłki u lekarza w wynikach badań , ale jak wiadomo na wszystko trzeba czasu. Ludzie muszą się oswoić z tym co nowe i przyzwyczaić, ale już dzisiaj powiem ,że nie żałuję moja córka jest fantastyczna i cieszę się że w moim miasteczku jest jedna jedyna .
    • florianne Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 06.01.14, 21:14
      Wchodząc tu myślałam,że chodzi o jakieś naprawdę rzadkie imiona.Te które wymieniłaś są dla mnie zupełnie osłuchane,a Borysa nie odbieram jako specjalnie oryginalnego.
      Rozumiem,że Longina czy Lucjusz mogą budzić zdziwienie i próby odwodzenia,ale Borys czy Matylda!?Niektórym ludziom trudno zrozumieć,że bycie 5 Kubusiem czy 10 Anią nie jest fajne,ale nie warto dla tych osób rezygnować z wymarzonych imion.
      Podejrzewam,że będę stykać się z gorszymi reakcjami,bo rozważam np.Tarsylię i Florianę.Ale to nie oznacza,że nazwę dziecko Julcia,bo otoczenie tak chce.
    • misselene Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 06.01.14, 22:51
      Nie ma się czego bać. Rodzina i znajomi zawsze będą krytykować wybór imienia niezależnie od tego czy będzie ono w ich mniemaniu za bardzo czy za mało popularne. Poza tym imiona, które wymieniłaś wcale nie są dziwne ani zbyt wymyślne. Większość z nich bardzo mi się podoba i sama mam je na liście imion do nadania.
    • abiela Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 06.01.14, 22:51
      Ale imiona z Twojej listy wcale nie są tak bardzo odjechane. Poza Kordelią i Longiną znam osoby noszące takie imiona i to przeważne nie jedną.
      Odwagi!
    • dalenia Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 06.01.14, 23:07
      forum.gazeta.pl/forum/w,12924,60203988,60203988,imiona_ktorych_nie_nadamy_.html smile
    • nati_28 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 06.01.14, 23:32
      Imiona, które podałaś nie są jakimiś extra udziwnionymi imionami, no może poza Longiną i Kordelią (Kordelia akurat bardzo mi się podoba).
      Nadając imię nigdy wszystkim nie dogodzisz i zawsze znajdą się tacy, którym imię nie będzie się podobało. Gdy ostatnio wspomnieliśmy znajomym, że nasz syn prawdopodobnie będzie Teodorem, usłyszeliśmy: "O jej! Tylko nie Teodor! Okropne imię!"
    • gaudencja Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.01.14, 00:04
      Sama się tak łamałam, nadając imię synowi, odważyłam się i do dziś się cieszę. Imiona z Twojej listy - większość z nich - obecnie pojawiają się z zauważalną częstotliwością. Dziecko nazywasz raz, a potem cieszysz się wymawiając jego imię przez całe życie, albo zmuszasz się do jakiegoś imienia, które nie do końca Ci się podoba, ale wybrałaś je pod presją otoczenia.

      Nie warto się tez konsultować co do imienia z otoczeniem w czasie ciąży - to nie ich dziecko. Sposobu urządzenia mieszkania też nie negocjujesz z każdym. Jeśli już, to radzisz się nie wszystkich, ale tylko i wyłącznie osób, których gust oceniasz wysoko.
      • eraz-lilipop Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.01.14, 00:42
        Wiem ze w Polsce imie mojego dziecka jest bardzo popularne, ale nie tutaj gdzie mieszkam. Bedac w ciazy znajomym odpowiadalam na pytanie o imie ze bedzie Antoni i ani razu nikt nie podzielil ze mna zachwytu nad moim wyborem. Oczywiscie przykro mi bylo sluchac ze moj wybor jest nieakceptowany i pare razy zastanawialam sie czy dobrze robie nazywajac dziecko Antonim. Synek sie urodzil , imie zarejstrowalismy i towarzystwo krecace nosem stwierdzilo ze jednak ten moj Antus tak brzydko nie brzmi , ze imie jest
        nawet bardzo urokliwe.
        Kazdy ma inny gust i nie dogodzisz kazdemu , imie dla dziecka to wybor rodzicow , to rodzicom imie ma sie podobac .

    • kasiak37 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.01.14, 08:44
      przesadzasz, bo to normalne imiona sa.
      Odwagi to bym nie miala gdyby chodzilo o Nicole,Dzesike,Kewina,Brajana itp.wink
    • mary.h Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.01.14, 09:25
      Dla mnie imiona piękne i "normalne". Jedynie Kordula mniej dla mnie osłuchana, ale baaardzo mi się podoba.

      Nadawaj śmiało. I w żadnym wypadku nie słuchaj rodziny i znajomych - to Twoje dziecko / dzieci ! Ty decydujesz. A uwierz mi, bardzo szybko przywykną - znam to z autopsji. U nas była wielka granda, babcie szalały ze złości, ale nie odpuściłam smile
    • buzia4488 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.01.14, 09:55
      Niedawno założyłam tu wątek o imieniu naszego syna Olafa. Całą ciążę czułam, że ma być Olaf, mężowi też się podobało. Urodził się a ja popadłam w rozterki, czy czasem nie wybrać dla niego innego imienia, bo reakcje otoczenia sprawiały mi przykrość. Dziewczyny na forum podbudowały mnie i cieszę się, że nie uległam presji otoczenia. Pewnie gdybyśmy dali imię popularne nie byłoby tylu komentarzy. Ja nie miałabym odwagi powiedzieć drugiej osobie, "co to za imię, wymyślcie coś innego", a uwierz mi że takie słowa padały. Twoje imiona są ok. Jak kiedyś będę miała córkę, dam jej na imię Matylda smile
    • betty842 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.01.14, 10:07
      Wiesz ja też się kiedyś tak bałam i żałuję,ze wystraszyłam się negatywnych reakcji na wybrane przeze mnie imię. Przy pierwszej ciąży otwarcie mówiłam jakie imię mi się podoba i widziałam dziwne reakcje-rodzina męża to wogole otwarcie skrytykowała. Mąż też się nie zgodził wiec moje ulubione imię odpadło.W drugiej ciąży znów zaproponowałam "moje" imię i mąż już tak nie oponował wiec to był dobry znak.Ale mimo wszystko wybraliśmy jeszcze imię,które w miarę podobało się mężowi i mi tak warunkowo.Imię było raczej "kontrowersyjne" dlatego przed rodziną i znajomymi wogole nie mówiliśmy jakie imiona mamy wybrane,mówiliśmy,ze jeszcze się zastanawiamy i jak się urodzi to zobaczymy.Tak wiec np rodzice męża do samego końca nie wiedzieli jakie imię bedzie nosił ich wnuk.Kiedy mały się urodził spytałam męża:i co? jakie imię mu nadamy? Łudziłam się,że powie to moje ulubione imię ale jednak z całkowitym przekonaniem powiedział to ,które wybraliśmy "warunkowo". Nie oponowałam ale czułam taki lekki żal że jednak nie jest to TO imię. Kiedy oznajmiliśmy rodzinie imię reakcje były różne np:skąd to imię wytrzasnęliście? Milczenie także było ale i też słowa uznania,że piękne imię. Po jakimś czasie nikt już nie komentował a wszyscy się przyzwyczaili i imię się im podobasmile.
      Moja kuzynka w pierwszej ciąży też się chwaliła jakie imię nadadzą i każdy krytykował ich wybór ale na szczęście ona się nie przejęła,nazwała syna tak jak chciała i po jakimś czasie wszystkim się podobało i nikt nie wyobrażał sobie że mały mógłby się inaczej nazywać.Jak była w drugiej ciąży to juz nikomu nic nie mówiła i dopiero jak się córeczka urodziła to powiedziała jakie imię bedzie nosiła i każdy najpierw skrytykował ale potem juz nie komentowali a teraz jest ok.To własnie od niej "zapapugowałam" to,ze nikomu nie zdradziliśmy jakie imię mamy wybrane (w drugiej ciąży). I tobie proponuję to samosmile. Jeśli boisz się reakcji otoczenia to po prostu nie zdradzaj imienia które wybraliście.Jak juz dziecko bedzie tak nazwane to albo skomentują albo niewink.
      Poza tym imiona z twojej listy są całkiem ładne i nie miałabym obaw przed ich nadaniem.Tzn ja lubię imiona "średniopopularne" i małopopularne ale nie jakieś z końca listy.Znam nawet małą Konstancję z tym,ze tym imieniu nie podoba mi się jedynie to,że bardzo ciężko je zdrobić,choć może sie mylę.Leonia bardzo mi się podoba.
      Z chłopięcych podobają mi się:Borys,Jeremi/Jeremiasz i Juliusz. Ale ogolnie wszystkie podane przez ciebie imiona są ok i choćby nawet ileś osób skrytykowało to po jakimś czasie rodzina powie,ze nie wyobrażają sobie,zeby mały/mała miał inaczej na imięwink.
    • annthonka Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.01.14, 12:10
      Podane przez Ciebie imiona nie są wcale dziwne, sporo z nich jest obecnie nadawanych, a niektóre są nawet całkiem popularne smile.
      Tylko Kordelia i Longina są rzeczywiście oryginalne na tle pozostałych.
    • rosynanta Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.01.14, 15:58
      Rachela i Ruben.

      Podobają mi się BARDZO, ale kojarzy się żydowsko. Oczywiście nie chodzi o antysemityzm mój czy czyjkolwiek smile Ale akurat nie mam żadnych żydów w rodzinie, więc czułabym się, jakbym komuś "kradła" tradycję. Rzecz jasna, wiem, że to kwestia umowna i królujący od lat w rankingach Jakub kiedyś też był jednoznacznie kojarzony z wyznawcami religii mojżeszowej, ale... no właśnie. KIEDYŚ.

      Adolf i Rudolf

      Brzmieniowo mi się podobają - Rudolfa nawet miałam w rodzinie - ale Dolfi byłby imiennikiem jednego z najsłynniejszych ludobójców wszech czasów, a Rudi imiennikiem renifera z czerwonym nosem...

      Opinia rodziny w rodzaju "co to za imię wybraliście?!" mi raczej zwisa. Raz - mam kulturalną rodzinę. Dwa - sama noszę niezbyt popularne imię, więc raczej nikt nie będzie oczekiwał, że nazwę dzieci Julia i Jakub. No, może teściowie, ale tu patrz punkt 1. Zachowają opinię dla siebie.
    • kuku1978 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.01.14, 19:19
      Z tym samym problemem walczę.
      Wybrałam imię niezwykle rzadkie, choć w mojej opinii zupełnie zwyczajne: Bogna.
      Opinie są skrajne. Część osób sie zachwyca, część nie potrafi ukryć negatywnych emocji.
      Ja tymczasem biję się z myślami...
      • florianne Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.01.14, 20:00
        kuku1978 napisała:

        > Wybrałam imię niezwykle rzadkie, choć w mojej opinii zupełnie zwyczajne: Bogna.

        Niezwykle rzadkie!?Eee,bez przesady.Niezwykle rzadka jest Tertuliana,a nie Bogna.Chyba każdy zetknął się z tym imieniem.Gdyby Bogna była moją faworytką,to nadałabym ją bez obawy.
        • kuku1978 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.01.14, 20:14
          Dla mnie niezwykle rzadkie, skoro nadań było mniej niż 10 na skalę kraju.
          Za Tertulianą przemawiać może chyba tylko tradycja rodzinna, bo nie chce mi sę wierzyć, że komuś może sie tak po prostu podobać... wink
          • florianne Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.01.14, 20:24
            A skąd dane o liczbie Bogn?Nie ma podanych żadnych wiarygodnych statystyk na ten temat.

          • gaudencja Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 11.01.14, 17:43
            kuku1978 napisała:

            > Za Tertulianą przemawiać może chyba tylko tradycja rodzinna, bo nie chce mi sę
            > wierzyć, że komuś może sie tak po prostu podobać... wink

            Ludzie mają różne gusta, mnie też nie chce się wierzyć, że mogą się tak po prostu komuś podobać niektóre imiona znajdujące się na liście najczęściej nadawanych...
          • ksiezna_pani1 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 11.01.14, 20:35
            kuku1978 napisała:

            > Dla mnie niezwykle rzadkie, skoro nadań było mniej niż 10 na skalę kraju.

            Niezwykle rzadkie imię nie ma 10 000 nadań... Bo w takim razie, co można powiedzieć o imionach które albo mają kilka nadań, albo wcale?

            > Za Tertulianą przemawiać może chyba tylko tradycja rodzinna, bo nie chce mi sę
            > wierzyć, że komuś może sie tak po prostu podobać
            ... wink

            Dlaczego nie może się podobać? Wiara (szczególnie ślepa) bywa zgubna tongue_out Mnie imię to podoba się od chwili, gdy natknęłam się na nie. Bardzo podoba mi się również Tertulia i Tertulin(a),a także Tertulian smile

            PS: Moim 2 koleżanką też są fankami Tertuliany. wink
            • ksiezna_pani1 ** Moje 12.01.14, 14:07

    • agjato Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 07.01.14, 20:22
      Piękne imiona masz na swojej liście, tak więc odwagi smile
    • polifonia1983 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 08.01.14, 11:12
      Cóż, ja żałuję jednego, że w czasie ciąży powiedziałam rodzicom, jak mam zamiar nazwać córkę. Mogłam sobie darować i mieć kilka miesięcy spokoju. Ale ponieważ upadłam na głowę i powiedziałam, okazało się, że - chcę się wyróżnić, być na siłę oryginalna, to, że mi się imię podoba, to nie znaczy, że mogę je nadać, że krzywdzę dziecko, że nadaję je złośliwie (skoro moja mama prosiła, żeby nie, a ja nadaję), że nie będą tego imienia używać (i owszem, tego się trzymają na razie).
      Generalnie różne teksty fruwają, zwłaszcza, że mama marzyła o wnusi Wiktorii czy Patrycji, a tu d..pa, imię z nadaniami pewnie raz na kilka lat.
      I wiesz co? Nie żałuję. Moja córka ma imię, o którym marzyłam, które jest dla mnie ważne i symbolizuje coś, co cenię. To, że moim rodzicom to imię nie odpowiada, nie przeszkadza im kochać wnuczki i cieszyć się nią. Jestem pewna, że z czasem, jak mała zacznie mówić, przekonają się do jej imienia. A jeśli nie, cóż, nie jest to moim problemem, sami muszą to przepracować. Wiem, że jej przykrości nie zrobią, a ich preferencje imiennicze mnie nie specjalnie obchodzą, nazywali swoje dzieci, więc mieli już okazję nadać swoje ulubione imiona.
      Nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko mogło mieć inaczej na imię i cieszę się, że się odważyłam i nie uległam namowom.

      Imiona, które Tobie się podobają, wydają się mi zupełnie normalne i ładne. Większość z nich sama bym z przyjemnością nadała, znam też młodych ludzi o tych imionach (Stefanię, Konstancję, Matyldę, Eleonorę, Nadzieję, Borysa, Jeremiasza i Stefana), wydaje się mi, że wszyscy są ze swoich imion bardzo zadowoleni. Kordelia podoba mi się i brzmieniowo i ze względu na znaczenie, pozostałe też są bardzo wdzięczne.

      Pytanie, co ludzie powiedzą, jest IMO przestrzelone. "Ludzie", to na ogół "życzliwi" członkowie rodziny, obcy albo wyrażają zachwyt, albo nie mówią nic. A rodzina, prędzej czy później, przyzwyczai się.
      • dalenia OT 09.01.14, 22:14
        Polifonio, albo mi umknęło, albo nie zdradzałaś - jak ma na imię Twoja córka? smile Oczywiście zrozumiem, jeśli nie będziesz chciała zdradzić. A jeśli nie publicznie, to może chociaż na priv? wink
        • polifonia1983 Re: OT 10.01.14, 00:14
          wysłałam smile
          • gaudencja Re: OT 11.01.14, 17:41
            Ja też poproszę smile
            • ksiezna_pani1 Re: OT 11.01.14, 20:37
              Ja też poproszę, jeżeli mogę smile dziękuje!
              • florianne Re: OT 11.01.14, 20:53
                I ja również poproszę smile.
                • m.rabow Re: OT 12.01.14, 17:39
                  Ja również poproszę, jeśli mogę oczywiście smile
                  • abiela Re: OT 13.01.14, 10:55
                    I ja jestem ciekawa imienia Twojej córkiwink
      • meggan79 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 10.01.14, 09:13
        Polifonia,zdradzisz to imię?smile
        • olinininka Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 12.01.14, 22:08
          Podpinam się pod prośbę co to za imię?
          • polifonia1983 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 12.01.14, 23:12
            Odbiło mi od twojej skrzynki uncertain
            • meggan79 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 14.01.14, 09:14
              Polifonio,dzięki,bardzo ciekawy wybór!
            • olianka Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 14.01.14, 11:07
              Przyznam, że i mnie zżera ciekawość smile
    • adriankaa.s Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 09.01.14, 01:51
      Jestem już jakiś czas na tym forum więc może dlatego znaczna część imion, które podałaś są dla mnie imionami jak najbardziej osłuchanymi, i bym nie miała większych kłopotów wewnętrznych by nadać je dziecku.
      Kordelia -> To może niezbyt popularne, i może się mylić z popularną Kornelią
      Leonia -> Od kiedy był spory zasyp Leonów, wydaje mi się jak najnormalniejszym imieniem
      Stefania -> Koleżanka z młodości ma tak na imię, więc imię to kojarzy mi się z młodą zwariowaną dziewczynką
      Konstancja -> Piękne imię, ale raczej nadała bym na drugie, bo za mało zdrobnień
      Matylda -> Imię wydaje mi się jak najbardziej "dzisiejsze", ale to może dlatego, że wychowałam się na Leonie Zawodowcu
      Eleonora -> Imię kojarzy mi się bardzo dostojnie, ale również nie jakoś przestarzale
      Longina -> To imię mnie nie zachwyca, nie wiem czy to przez kolegę który miał na imię Long, jakoś dziwnie mi się kojarzy, i nie wydaje mi się odpowiednie dla osoby w każdym wieku
      Nadzieja -> Nie lubię tego typu imion, kojarzą mi się tylko i wyłącznie z powieściami, i to staaarymi

      Borys -> Imię w prawdzie w przeważającej części mężczyzn, którzy skończyli już 30 rok życia, ale poza takowymi znam 2 którzy mają niewiele ponad 20. Dlatego mnie nie wydaje się stary, ale dla twojego dziecka może być już 'wujkowaty'
      Jeremi/Jeremiasz -> Wydaje mi się jak najbardziej aktualny; bardziej nowoczesny Jeremi
      Juliusz -> Nienawidzę tego imienia, więc mam problem z jakimkolwiek ocenieniem tego imienia, choć aktualnie bardziej popularny Julian, choć od kiedy Julia jest taka popularna, to oba męskie imiona wydają mi się bardziej "nowe"
      Leonard -> W prawdzie teraz słyszy się częściej o Leonie, to i tak nie było by jakoś staro odbierane
      Lucjusz -> To imię kojarzy mi się tylko i wyłącznie z panem-dziadkiem
      Stefan -> według mnie to mężczyzna ok 50 lat
    • angelina7-83 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 11.01.14, 19:21
      Ja za przeproszeniem miałabym opinie innych głęboko w d... Twoje dziecko / dzieci, więc tylko Ty wraz z mężem (bądź partnerem) wybieracie. Rodzice mieli okazję kiedyś się wykazać, a inni członkowie rodziny, jeśli nie, to niech się najbliższej nocy biorą do roboty wink Każdy ma inny gust smile Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził smile Wiadomo, że żaden rodzic nie zamierza skrzywdzić Własnego dziecka, nawet imieniem. Rodzina się przyzwyczai. Przecież w przyszłości np. żadna babcia nie powie wnuczce, "ale mama wybrała Ci brzydkie imię".
      Nie uważam przedstawionych imion za udziwnionych. Dla mnie osłuchane, nawet Longina (ciocia ma tak na imię). Kordelia podoba mi się bardziej od Kornelii.
      • rosynanta Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 13.01.14, 12:32
        angelina7-83 napisała:

        > Przecież w pr
        > zyszłości np. żadna babcia nie powie wnuczce, "ale mama wybrała Ci brzydkie imię".

        Idealistka smile

        Znałam co najmniej cztery dziewczynki, które w dzieciństwie były nazywane imieniem drugim albo imieniem wymyślonym przez babcie. Bo rodzice się nie ugięli, a babcie przy każdej okazji podkreślały właśnie to, w co nie wierzysz - "nazywam cię, wnusiu, Aneczką, bo rodzice wybrali ci okropne imię".

        Co zabawne, żadna z tych dziewczyn nie nosiła imienia wydumanego czy specjalnie rzadkiego, wręcz przeciwnie. Nie było wśród nich Tertuliany smile
        • angelina7-83 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 13.01.14, 15:41
          Szczerze przyznam, jakieś nienormalne te babcie uncertain Ja nie mam popularnego imienia i babcie spytały się tylko "jak ma na imię?", nie używały innego, nawet mojego drugiego. Mimo wieku nadal jestem dla babci spieszczoną wink Angelinką. Koleżanka ma na imię Angelika i jej babcia zaraz po urodzeniu stwierdziła "jak można dać tak na imię dziecku?". Babcia przyzwyczaiła się i od początku używa jej imienia i na dodatek jest ulubioną wnuczką.
          Gdyby mi się taka sytuacja przytrafiła, co jest możliwe, bowiem kocham oryginalne i mało popularne imiona, to zwróciłabym uwagę, że np. "to jest Eleonora, a nie Ela". W przypadku, gdyby nie docierało, to w przyszłości kazałabym dziecku mówić na babcię np. nie "Zosia", a "Ziutka, bo tak ładniej". Hm... w końcu "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie". No i jak w takiej sytuacji babcia by się czuła? Wątpię, że by się jej podobało.
          • rosynanta Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 14.01.14, 11:01
            angelina7-83 napisała:

            > Szczerze przyznam, jakieś nienormalne te babcie uncertain

            Trudno to nazwać zdrowymi relacjami rodzinnymi, ale teściowe jak z dowcipów i anegdotek niestety istnieją.

            > Gdyby mi się taka sytuacja przytrafiła, co jest możliwe, bowiem kocham oryginal
            > ne i mało popularne imiona, to zwróciłabym uwagę, że np. "to jest Eleonora, a
            > nie Ela". W przypadku, gdyby nie docierało, to w przyszłości kazałabym dziecku
            > mówić na babcię np. nie "Zosia", a "Ziutka, bo tak ładniej". Hm... w końcu "
            > Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie".
            No i jak w takiej sytuacji babcia by się czu
            > ła? Wątpię, że by się jej podobało.

            Przypuszczam, że w wymienionych sytuacjach rodzice nawet nie wiedzieli, że babcie używają innych imion, bo skoro relacja była na zasadzie "okropne imię rodzice ci wybrali", to raczej nie utrzymywali bliskich kontaktów.

            Czasem trzeba iść na kompromis. W przypadku bardzo dominujących babć i w imię dobrych stosunków z nimi można nazwać dziecko Eleonora (po swojemu), a na drugie Karolina - niech babcia ma, w końcu co nam szkodzi...
            • dolcevita007 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 14.01.14, 13:02
              Ja pamietam, ze moja babcia uzywalam mojego imienia danego mi na chrzcie plus literka H na poczatek. Wg ksiedza imie moje nie mialo patronki swietej i dodal w dniu chrztu drugie , ktore akurat mialo swoje swieto dzien po chrzcie -26 lipiec.
              Niestety babci dlugo nie mialam i wspomnienia troche sie zatarly i nie przypominam sobie, zeby kogos to irytowalo akceptowalismy, ze jest kobieta starej daty. Moze po prostu nie reagowac i wolac dziecko imieniem , ktore nadalismy bez niepotrzebnych emocji. Moze w koncu sie przyzwyczaja, takie zycie. Jednak jestem zdania, ze imiona to sprawa rodzicow i nie dajmy sie nikomu zastraszyc lub ulegac ich woli.
    • daria_konwalia Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 12.01.14, 22:13
      więcej dystansu i wiary w siebie.
      Nie mow nikomu jakie masz imie wybrane, potem jak podejmiesz decyzję, będzie trudniej o zmiane.

      Ja musze trochę się nasłuchac bo mam Fryderyka... olewam ludzi i komentuje to przynajmniej nie jest statystycznym Kubusiem.
      Starsza to Lilia- tu już lepsze opinie- zresztą jakby mnie to obchodziło.
      A sama mam na imie Estera- bieda moja matka musiała się nasłuchac jak skrzywidziła dziecko...
      Bo Polacy lubia się wtracac i ocenia- to taka nasze cecha narodowa.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 08.11.14, 13:44
      Lucjusz (lub Lucjan) to też jedno z moich ulubionych męskich imion smile I zastanawiam się, czy gdybym się zdecydowała na drugie dziecko i trafiłby się drugi chłopiec, czy tak właśnie by go nie nazwać. Ale ponieważ mam już na stanie Zygmunta, więc Lucjusz chyba aż tak bardzo nie zszokowałby najbliższych big_grin
      • lily-beth Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 08.11.14, 14:38
        Mam kolegę Lucjana, imię nie wydaje mi się żadnym dziwem wink Miałam też dziadka Lucka i dość późno dowiedziałam się, że nie jest wcale Lucjanem, lecz Leonem.
        Bardzo podobają mi się obie formy - Lucjan i Lucjusz, mężowi niestety nie uncertain Za to Zygmunta chętnie by nadał.
    • liliowewzgorze Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 08.11.14, 14:03
      Ja nie słucham otoczenia i nie przejmuję się co mówią inni, tym bardziej jeśli nie robię nic złego a nadanie któregoś imienia wymienionego przez Ciebie niczym złym nie jest smile Imiona które wymieniłaś podobają mi się i wcale nie są jakoś zbyt wydumane czy wyszukane, myślę że każdemu obiły się o uszy. Odwagi !!!!
    • heca7 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 14.11.14, 08:24
      U nas też były histerie wink Babcie ciągle się dopytywały i próbowały przeforsować swoje decyzje. Na szczęście się nie udało. A imiona moich dzieci wcale nie są oryginalne. Najwięcej emocji wzbudzał Nikodem- matka zapytała jak mogę nadawać dziecku imię po... mordercy. Bo przecież Dyzma był mordercą. Poradziłam jej żeby przejrzała kroniki kryminalne i policzyła ile jest morderców Piotrów, Pawłów i Marcinów. I czemu jej to nie przeszkadza tylko jakiś fikcyjny bohater?
      • nowalij_ka0 Re: Brak odwagi, a ulubione imię... 22.11.14, 02:04
        m.rabow ciekawa jestem jaka zapadła decyzja smile

        polifonio czy mogę prosić o zdradzenie jakie to imię?
Pełna wersja