Obciachowe imiona?

09.04.15, 00:27
Żartobliwe zestawienie na ten temat:

www.supermamy.pl/maluszek/4949/Imiona-ktorych-dzis-sie-dzieciom-nie-nadaje.html
    • greater.bilby Re: Obciachowe imiona? 09.04.15, 01:27
      Ja wiem, czy takie żartobliwe? Raczej żałosne. Poważnie żałosne, biorąc pod uwagę pierwszą stronę artykułu.
      Przyznam, że niektóre skojarzenia nawet by mi do głowy nie przyszły, bo mam zupełnie odmienne. tongue_out
    • niwius Re: Obciachowe imiona? 09.04.15, 13:30
      Skojarzenia w tym artykule są chyba bardzo subiektywne.
      Właściwie nigdy nie słyszałam, by ktoś nazywał Wackiem męskie przyrodzenie, więc nie rozumiem tego dość powszechnego skojarzenia. Zbigniew absolutnie nie kojarzy mi się z Wodeckim, z nikim mi się właściwie konkretnie nie kojarzy, gdybym miała na siłę wymyślić, to już bardziej ze Zbyszkiem z Bogdańca, synem Władysława Hermana lub Zbigniewem Zarzyckim.
      Wiem, że osoby noszące imię Wiesław często się go wstydzą, ale z hydraulikiem też mi się nie kojarzy. Przy Ryszardzie zastanowiłabym się, czy po tym, jak nazwała tak syna Chylińska nie będzie powoli wracać. Jarosław nie kojarzy mi się z politykiem, bo to dość popularne imię; tak samo Janusz absolutnie nie kojarzy mi się z Palikotem (z bohaterem memów też nie, bo takich nawet nie oglądam). Julian nie kojarzy mi się z bajką, a Mariola była chyba tak kojarzona jeszcze przed popularnym skeczem. Nigdy nie wpadłabym na to, żeby Jolantę kojarzyć z krzyżówkami big_grin Tylko Lech faktycznie kojarzy mi się z polityką, bo w ciągu ostatnich dwudziestu kilku lat było dwóch prezydentów o tym imieniu. No i Adolf, chociaż nie określiłabym nazwanie tak dziecka jako "obciachowe".

      Widać, że autorka regularnie ogląda "Klan", bo często wraca do jego bohaterów. Ciekawe, że nie kojarzy sobie niektórych imion z innymi polskimi telenowelami, które również są na antenie od kilkunastu lat.
      • abiela Re: Obciachowe imiona? 09.04.15, 15:12
        Ja też nie mam takich skojarzeń, jak opisane w tekście. Jak dość obciachowe odbieram Czesława i Wiesława. Adolf oczywiście poza konkurencją. Wacław mnie nie obrusza, wydaje mi się, że nazywanie penisa wackiem to też już przeszłość. Ryszard jest dla mnie całkiem normalny. Jarosław kojarzy mi się zdecydowanie tylko z Kaczyńskim mimo że Jarków znałam na pęczki, za to Lech jakoś politycznie mniej mi się kojarzy. Janusz jest dla mnie nudny, przebrzmiały ale nie kojarzy mi się z Palikotem. Jolka, Bożenka i Grażynka to faktycznie sezonówki lat 60-tych.
        Ja bym w takim zestawieniu widziała jeszcze Mariana.
    • annthonka Re: Obciachowe imiona? 09.04.15, 16:01
      Moim zdaniem imiona "obiektywnie nienadawalne" są dwa - Adolf i Alfons. Reszta to kwestia osobistych skojarzeń.
      • niwius Re: Obciachowe imiona? 09.04.15, 21:17
        Dla mnie "obiektywnie" tylko Adolf. Alfons to dla mnie Nossol, ewentualnie imię starszych panów, a nie "zawód".
        • greater.bilby Re: Obciachowe imiona? 09.04.15, 22:08
          No a np. dla mnie obiektywnie tylko Alfons.
          Imię Adolf mi się średnio podoba, ale Adolfina jak najbardziej (z imion zakończonych na -fina jest moim zdaniem najładniejsze, lepsze niż Józefina i Serafina). A sam Adolf Hitler jest dla mnie tak wielką zagadką, że nie budzi we mnie ani pozytywnych ani negatywnych skojarzeń. Z jednej strony taki okropny, a z drugiej przynajmniej wprowadził wiele praw dla zwierząt i ponoć był wegetarianinem. Nie interesuję się historią, nie czytałam jego książki, nie wiem co mu w głowie siedziało, ale takie skrajne czyny przypominają mi trochę Raskolnikowa ze "Zbrodni i kary". No ale pewnie w polskim społeczeństwie to imię od razu wywołałoby oburzenie, bo w szkołach uczą o Hitlerze samych okropnych rzeczy.

          A kiedyś wiele lat temu był u mnie w szkole podróżnik i mówił, że rozmawiał z dziewczynką z Niemiec i tam ich uczą, że Hitler był dobry bo wybudował im autostrady, a o obozach im mówią że to były polskie obozy koncentracyjne. Historię zawsze można przekłamać. Ale nie wiem czy wierzyć temu podróżnikowi, bo mówił też, że Niemcy w sklepach itp. rozmawiali z nim normalnie dopóki nie dowiedzieli się, że jest Polakiem. Że wtedy od razu byli niemili. Ja co prawda rozmawiałam z Niemcami tylko przez internet, ale nie spotkałam się z czymś takim. Ale zeszłam z tematu...
          • abiela Re: Obciachowe imiona? 09.04.15, 23:33
            greater.bilby napisał(a):


            > . A sam Adolf Hitler jest dla mnie tak wielką zagadką, że nie budzi we mnie ani
            > pozytywnych ani negatywnych skojarzeń. Z jednej strony taki okropny, a z drugi
            > ej przynajmniej wprowadził wiele praw dla zwierząt i ponoć był wegetarianinem.
            > Nie interesuję się historią, nie czytałam jego książki, nie wiem co mu w głowie
            > siedziało, ale takie skrajne czyny przypominają mi trochę Raskolnikowa ze "Zbr
            > odni i kary". No ale pewnie w polskim społeczeństwie to imię od razu wywołałoby
            > oburzenie, bo w szkołach uczą o Hitlerze samych okropnych rzeczy.
            >
            > A kiedyś wiele lat temu był u mnie w szkole podróżnik i mówił, że rozmawiał z d
            > ziewczynką z Niemiec i tam ich uczą, że Hitler był dobry bo wybudował im autost
            > rady, a o obozach im mówią że to były polskie obozy koncentracyjne. Historię za
            > wsze można przekłamać. Ale nie wiem czy wierzyć temu podróżnikowi, bo mówił też
            > , że Niemcy w sklepach itp. rozmawiali z nim normalnie dopóki nie dowiedzieli s
            > ię, że jest Polakiem


            Greater to się może nie wypowiadaj, jak pojęcia nie masz i gdzieś coś przeczytałaś. Piszesz o Niemcach jak o mitycznym kraju zza rzek i gór, gdzie ktoś coś o kimś mówi. A to, co piszesz o Hitlerze to już szkoda słów.
            • greater.bilby Re: Obciachowe imiona? 10.04.15, 00:52
              Nie mam nic do Niemców, właśnie to co wygadywał ten podróżnik było dziwne w moim odczuciu i chociaż osoba ta wydawała się inteligentna i obeznana ze światem (spotkania z tym podróżnikiem mieliśmy nie raz), to wtedy nie do końca mu uwierzyłam.

              A co do Hitlera, to miał coś z głową, bo taka nienawiść do ludzi nie jest normalna. Nie wiem co mu tak a nie inaczej ukształtowało psychikę i czemu w jego przypadku jest tyle sprzeczności. Ale nie jest jedynym złym człowiekiem, jaki istniał(i może nie tylko złe rzeczy robił, nie wiem - nie jestem badaczem historii). Moim zdaniem to nie powód do tego, żeby nie nadać dziecku imienia Adolf, tak jak nie widzę powodu, żeby nie nadać dziecku imienia Mariusz tylko dlatego, że każdy słyszał o Trynkiewiczu.
              Co do Alfonsa to samo brzmienie jest niesmaczne, a w połączeniu ze skojarzeniem dla mnie nie do przyjęcia.
              • abiela Re: Obciachowe imiona? 10.04.15, 01:07
                greater.bilby napisał(a):

                > Nie mam nic do Niemców, właśnie to co wygadywał ten podróżnik było dziwne w moi
                > m odczuciu i chociaż osoba ta wydawała się inteligentna i obeznana ze światem (
                > spotkania z tym podróżnikiem mieliśmy nie raz), to wtedy nie do końca mu uwierz
                > yłam.

                No to po co takie bzdury opisujesz publicznie?

                >
                > A co do Hitlera, to miał coś z głową, bo taka nienawiść do ludzi nie jest norma
                > lna. Nie wiem co mu tak a nie inaczej ukształtowało psychikę i czemu w jego prz
                > ypadku jest tyle sprzeczności. Ale nie jest jedynym złym człowiekiem, jaki istn
                > iał(i może nie tylko złe rzeczy robił, nie wiem - nie jestem badaczem historii)

                Znaczy się nie szkodzi że kazał bestialsko zamordowac i upokorzyć miliony osób, nie szkodzi że kolejne miliony borykały się z wojenną traumą, w końcu miał też dobre cechy, np. był wegetarianinem? Szukajmy dobrych cech u największych zbrodniarzy?


                > . Moim zdaniem to nie powód do tego, żeby nie nadać dziecku imienia Adolf, tak
                > jak nie widzę powodu, żeby nie nadać dziecku imienia Mariusz tylko dlatego, że
                > każdy słyszał o Trynkiewiczu.

                Tak, tylko o Mariuszach słyszałaś pewnie co najmniej kilkunastu, a o ilu Adolfach słyszałaś oprócz Hitlera? Założę się, że maks o dwóch-trzech.

                > Co do Alfonsa to samo brzmienie jest niesmaczne, a w połączeniu ze skojarzeniem
                > dla mnie nie do przyjęcia.

                No cóż znam Alfonsów włoskich i hiszpańskich i portugalskich i ich imię brzmi całkiem normalnie.
              • niwius Re: Obciachowe imiona? 10.04.15, 14:12
                Moim zdaniem Alfons bardzo ładnie brzmi.

                Nie ważne, że Hitler zamordował miliony ludzi, nie ważne, że umieścił ich w obozach koncentracyjnych i palił, ważne, że był wegetarianinem! Dobry człowiek!...
                Może zastanów się nad skalą działań i ich skutkami Hitlera i Trynkiewicza... Cały ten wywód brzmi, jakby Hitler był postacią przed wieków, nie z historii najnowszej.

                Reszty nawet nie chce mi się komentować.

                Reszty nawet nie chce mi się komentować.
                • greater.bilby Re: Obciachowe imiona? 11.04.15, 19:38
                  Nie o to chodzi, żeby go usprawiedliwiać, tylko o to, że wkurza mnie fakt, że głównie on (chodzi mi głównie o imię) się źle ludziom kojarzy. Stalin nie lepszy ale...imię biblijne więc sprawa załatwiona. Już nie mówiąc o tym, co ludzie wyczyniali w imię religii. Czysta hipokryzja.

                  Świat był i jest pełen ludzi, którzy udowodnili że nie zasłużyli na to, żeby żyć, bo nie szanują życia innych istot. Spotykam się z tym często- za często. Jest tylu ludzi, których mogę słusznie nienawidzić, że to jest przerażające. Może ja po prostu nie mam ochoty nienawiści w sobie pielęgnować, a już na pewno uprzedzać się z powodu jednego człowieka do imienia. A tak w ogóle tak dużo osób tutaj lubi imię Klara, że aż się zdziwiłam... w każdym razie Klara wychowała Adolfa.

                  To nie jest tak, że bycie wegetarianinem kogoś usprawiedliwia, nie napisałam tego nigdy i tak nie uważam. Tylko po prostu dla mnie to jest paradoks i zagadka, że bestialski morderca i wyznawca jakiejś psychopatycznej ideologii o wyższej rasie ludzi mógłby być również osobą, która wreszcie zakazała wiwisekcji, polowań, tego żydowskiego uboju rytualnego plus wprowadziła jeszcze inne prawa chroniące zwierzęta (piszę "mógłby" bo nie wiem, które źródła są prawdziwe, a które nie). A że nie spotkałam jednoznaczniej wersji jak było naprawdę, to nie będę oceniać osoby, której ani trochę nie ogarniam. Poza tym mam prawo do własnych skojarzeń i nic nie poradzę, że moją pierwszą myślą na nazwisko Hitler jest niewyjaśniona zagadka, to że każda książka i artykuł podaje co innego i to, że o niektórych rzeczach ani słowa nie mówi się w szkole. Nie zapominam o zbrodniach.
                  Wystarczy, że będzie więcej Adolfów, a może wreszcie imię wróci do normalnego użytku i nabierze nowych skojarzeń. Zwłaszcza, że biorąc pod uwagę tylko jego znaczenie jest całkiem niezłe.
                  • niwius Re: Obciachowe imiona? 11.04.15, 22:54
                    Bo dokonania Stalina nie były w całości od początku znane, lecz "wychodziły" po trochu. Poza tym Józef to u nas popularniejsze imię, więc też kojarzy się mniej.

                    Nie bardzo wiem, co ma nadawanie imion do wmawiania nienawiści (???).
                    Klar też było wiele, tak jak Józefów.

                    Z tego co piszesz, jednak wynika, że Hitler jest dla ciebie zagadką, bo wegetarianin i prawa zwierząt.

                    A imię i tak na pewno wróci za jakiś czas, tylko nie teraz.
                  • gaudencja Re: Obciachowe imiona? 01.05.15, 13:57
                    greater.bilby napisał(a):

                    > To nie jest tak, że bycie wegetarianinem kogoś usprawiedliwia, nie napisałam te
                    > go nigdy i tak nie uważam. Tylko po prostu dla mnie to jest paradoks i zagadka,
                    > że bestialski morderca i wyznawca jakiejś psychopatycznej ideologii o wyższej
                    > rasie ludzi mógłby być również osobą, która wreszcie zakazała wiwisekcji, polow
                    > ań, tego żydowskiego uboju rytualnego

                    Hitler nie tyle zakazał żydowskiego uboju rytualnego, co próbował wymordować wszystkich Żydów i prześladował ich na wszystkie sposoby. Zgodzisz się, ze po wymordowaniu wszystkich żydów (chodzi o religię, nie narodowość) problem żydowskiego uboju rytualnego przestałby istnieć.

                    plus wprowadziła jeszcze inne prawa chron
                    > iące zwierzęta (piszę "mógłby" bo nie wiem, które źródła są prawdziwe, a które
                    > nie). A że nie spotkałam jednoznaczniej wersji jak było naprawdę,

                    Jako wegetarianka mogę ci napisać, że gdyby nawet wegetarianizm Hitlera był prawdą, to wolałabym, żeby jadł mięso i nie mordował tylu ludzi. Ale wegetarianizm Hitlera to mit:
                    "Chociaż Hitler konsumował produkty zwierzęce, jak ser, masło i mleko, próbował unikać mięsa, by uspokoić swój „nerwowy żołądek”. Cierpiał na niestrawność i pojawiające się co jakiś czas bóle żołądka, które zaczęły go nawiedzać począwszy od wieku młodzieńczego(85), jak również na nadmierne wzdęcia i nie dającą się opanować potliwość.(86) Pierwsza wzmianka o jego próbie wyleczenia swych problemów żołądkowych odpowiednią dietą, pojawia się w liście, jaki napisał w 1911 r., gdy mieszkał w Wiedniu: „Cieszę się, że mogę Cię powiadomić, że już czuję się na ogół dobrze... to nic takiego nie było, tylko mały rozstrój żołądka i próbuję leczyć się dietą złożoną z owoców i warzyw”.(87)
                    Odkrył on, że kiedy zmniejszył spożycie mięsa, wówczas nie pocił się tak bardzo i miał czystszą bieliznę. Hitler był także przekonany, że jedzenie warzyw zmniejsza wzdęcia - coś, co okropnie go krępowało i powodowało duże zakłopotanie.(88) Obawiał się bardzo zachorowania na raka, który zabił jego matkę i wierzył, że raka powodowało jedzenie mięsa i zanieczyszczenia.(89)
                    Mimo to, Hitler nigdy całkowicie nie zrezygnował ze swoich ulubionych dań mięsnych, zwłaszcza: kiełbasek bawarskich, klusek z wątróbką oraz pieczonej i faszerowanej dziczyzny.(90) Dione Lucas, która przed wojną pracowała jako szefowa kuchni w hamburskim hotelu, pamięta, jak była często wzywana do przygotowywania Hitlerowi jego ulubionych dań. „Nie zamierzam zepsuć waszego apetytu do nadziewanych gołąbków (świeżo opierzonych około 4-tygodniowych)” - napisała w swojej książce kucharskiej - „lecz jeśli chcecie wiedzieć, była to ulubiona potrawa Hitlera, który często stołował się w tym hotelu. Niech to, mimo wszystko, nie zniechęci nas do tego znakomitego przepisu”.(91) Jeden z jego biografów twierdzi, że w swej konsumpcji mięsa, Hitler ograniczał się w większości do kiełbasek.(92)
                    Jakiekolwiek były jego preferencje dietetyczne, Hitler nie okazywał sympatii dla sprawy wegetariańskiej w Niemczech. Gdy doszedł do władzy w 1933 r., zdelegalizował wszystkie towarzystwa wegetariańskie w Niemczech, aresztował ich przywódców i wstrzymał publikowanie głównego czasopisma wegetariańskiego wydawanego we Frankfurcie. Nazistowskie prześladowania zmusiły niemieckich wegetarian - maleńkiej mniejszości w mięsożernym oceanie - albo do ucieczki z kraju, albo do zejścia do podziemia. "

                    www.wegetarianie.pl/Article172.html
          • dasza_dm Re: Obciachowe imiona? 10.04.15, 14:21
            greater.bilby, prima aprilis już było!
    • dalenia Re: Obciachowe imiona? 09.04.15, 19:32
      Artykułu nie czytałam i w sumie to nie mam ochoty - wystarczyło mi przeczytanie kilku komentarzy pod artykułem zalinkowanym gdzieś na Fejsbuku wink Zresztą, krótkie zerknięcie na komentarze pod samym artykułem też mi wystarcza big_grin
      • abiela Re: Obciachowe imiona? 09.04.15, 20:15
        dalenia napisała:

        > Artykułu nie czytałam i w sumie to nie mam ochoty - wystarczyło mi przeczytanie
        > kilku komentarzy pod artykułem zalinkowanym gdzieś na Fejsbuku wink Zresztą, kró
        > tkie zerknięcie na komentarze pod samym artykułem też mi wystarcza big_grin

        A ja na komentarze nie zerknęłam, ani na fejsie, ani pod artykułem.
        • andaba Re: Obciachowe imiona? 10.04.15, 22:46
          W życiu nie pomyślałabym, że te imiona moga byc obciachowe. Może niemodne tak, ale obciachowe? Najwyraźniej nie mam poczucia obciachu, bo moje dzieci noszą takie imiona...
    • lazurja1 Re: Obciachowe imiona? 25.04.16, 00:09
      To bardzo subiektywne odczucia bo ja takich nie mam w stosunku do tych imion .Wieslaw kojarzy mi sie dobrze .Waclawa nie podoba mi sie ale nazywanie tak nazadow plciowych uwazam za obciachowe . Uwazam ze nazadow plciowych nie powinnismy nazywac zdnymi imionami bo one maja juz swoje nazwy .To tak jak bysmy zaczeli nazywac przedmioty codiennego uzytku imionami . Chociaz ktos kiedys nazwal juz pralke Frania zdrobnienie od Franciszki . Jolanta ,Lech , Jaroslaw nie kojarza mi sie z niczym .Adolf i Alfons zecywiscie tu bede zgodna .
      • lazurja1 Re: Obciachowe imiona? 25.04.16, 00:11
        Wybaczcie pisownie ale nie mam polskich znakow w komputerze .
    • chayah Re: Obciachowe imiona? 09.10.20, 10:39
      Stary wątek, ale wyciągam…
      Macie rację, kochane - zestawienie żałosne, a nie żartobliwe…
      I wcale nie mam takich jednoznacznych skojarzeń…
      Alfons to dla mnie Alfons Karny, a nie "zawód"...
      Adolf kojarzy mi się także z Dymszą oraz z kotem "znajomej" z innego forum (nie wiem, czy ten kot jeszcze żyje wink).
      Ryszard to dla mnie przede wszystkim Riedel. Zbigniew - oczywiście Zamachowski, Zapasiewicz, czy wreszcie Zbigniew Sikora z Teatru Muzycznego w Gdyni, dopiero na czwartym miejscu Wodecki. "Wacek" jako określenie "wiadomo czego" słyszałam tylko kilka razy, i to zwykle w głupkowatym wierszyku, gdzie było użyte w liczbie mnogiej jako rym do nazwiska Słowacki…
      Tak samo: Jolanta - wychowawczyni z zerówki (a nie krzyżówki jolki), Lech - Ordon i piwo (a nie Kaczyński czy Wałęsa), Jarosław - Iwaszkiewicz…
Pełna wersja