Znajomość osoby a ocena imienia

21.06.17, 10:21
Z ciekawości: na ile u was znajomość osoby noszącej dane imię wpływa na odbiór tego imienia ogólnie? Przykładowo: znajoma o imieniu Malwina zrobiła wam bądź waszym bliskim coś niemiłego, albo tez jest "wredna" od dłuższego czasu, a kontaktów nie da się uniknąć - jak wpływa to na wasz odbiór imienia "Malwina"? bo ja się przyznam: znajomość z osobą antypatyczną często "psuje" mi imię dość lubiane. Zresztą w drugą stronę to tez działa: poznawszy kogoś miłego, kto nosi imię niezbyt lubiane - u mnie jego imię "idzie w górę" w rankingu lubianych.
    • rosynanta Re: Znajomość osoby a ocena imienia 21.06.17, 12:03
      U mnie to wpływa tak, że ja bym takiego imienia nie nadała swojemu dziecku, ale nie rzutuje to na odbiór innych osób o tym imieniu. Tzn. nie mam po doświadczeniach z jedną osobą takiego podejścia "wszystkie Malwiny to wredne, antypatyczne donosicielki" tongue_out Zwyczajnie, skreślam dane imię z listy ulubionych, bo przestaje mi się dobrze kojarzyć, dokładnie tak samo, jak wykreślam imiona, które zdobywają nagle szaloną popularność smile
      • vi_san Re: Znajomość osoby a ocena imienia 21.06.17, 14:40
        Ale to oczywiste, że chyba nikt przy zdrowych zmysłach poznawszy jedną wredną przykładowo Malwinę nie sądzi, że wszystkie jej imienniczki tez muszą być swołocze! Ale właśnie, no, takie lekkie uprzedzenie do samego imienia... Dziecku bym nie nadała, pisząc powieść nie nazwałabym tak ulubionej głównej bohaterki itp.
    • lily-beth Re: Znajomość osoby a ocena imienia 21.06.17, 12:14
      U mnie to tak nie działa. Mam kilka bliskich koleżanek i przyjaciółek, które szalenie lubię jako osoby, a ich imiona mi się bardzo nie podobają (kilka imion się powtarza) . Dwie Kasie trochę mi nabruździły i przez pewien czas nie znosiłam tego imienia, ale mi przeszło. Mam wujka, który jest niefajnym człowiekiem i nie znoszę jego imienia, ale nie wiem, może nie znosiłabym go nawet, gdybym żadnego imiennika nie znała. Ogólnie mam chyba szczęście, bo nie spotykam w życiu jakichś specjalnie antypatycznych osób.
      Moja ocena imienia zależy raczej od jego brzmienia minus popularność. Np. uważam że Magdalena jest pięknym, melodyjnym imieniem, ale znam tyle Magd, że imię stało się częściowo przezroczyste i trudno mi się nim specjalnie zachwycać; podobnie z Anną.
    • dalenia Re: Znajomość osoby a ocena imienia 21.06.17, 14:04
      Nie, u mnie raczej tak nie jest. Znam wspaniałe osoby o nielubianych przeze mnie imionach. I fakt, że lubię "nosicieli" nie wpływa w żaden sposób na mój stosunek do imion. Podobnie odwrotnie, na co przykładem może być Jadwiga. Zawsze lubiłam to imię, widniało na mojej liście i do tej pory za nim przepadam. Sama już nie nadam, właśnie z uwagi na pewną Jadwigę, ale na moją sympatię do imienia nasze relacje nie wpłynęły.
    • polonistka01 Re: Znajomość osoby a ocena imienia 21.06.17, 14:08
      Ja też mam złe skojarzenia, bo znałam niemiłą, dajmy na to Natalię, a inna, którą znam, jest OK i lubię ją. Ale ze względu na złą Natalię, dziecka bym tak nie nazwała.
    • annthonka Re: Znajomość osoby a ocena imienia 23.06.17, 17:21
      Zależy od imienia. Jedna wredna, dajmy na to, Hanna nic mi nie "zepsuła", bo Hań znam dość sporo. Natomiast po poznaniu wyjątkowo zadufanego w sobie, przykładowo, Maurycego znielubiłam to imię, bo nie znałam nikogo, kto mógłby mi je "zneutralizować".

      Jeżeli niezbyt lubiane przeze mnie imię nosi fajna osoba, to po prostu imię staje się dla mnie "przezroczyste", ale raczej nie idzie w górę w rankingu.
    • lidianek Re: Znajomość osoby a ocena imienia 30.06.17, 06:44
      Hehe, ja tak mam. Nie cierpiałam imienia Miłosz, a teraz mam męża o tym imieniu i bardzo je lubię - wcześniej kojarzyło mi się tylko z takim grubym chłopakiem ze szkoły big_grin Uwielbiałam imię Aurelia, ale odkąd wykładowczyni o tym imieniu trochę się mi naraziła - jakoś przestałam brać je pod uwagę. Poza tym kumpela nazwała tak córę, więc dublować i tak bym nie chciała wink
    • gaudencja Re: Znajomość osoby a ocena imienia 01.07.17, 16:10
      Raczej chyba nie jestem w stanie polubić nielubianego imienia ze względu na fajnego znajomego, ale zrazić się do imienia lubianego - owszem. Np. w tej chwili odpadło już dla mnie imię Aniela. Inne, do których się pozrażałam, to imiona, które i tak mi się nie podobały szczególnie, np. Katarzyna.
    • stokrotka_96 Re: Znajomość osoby a ocena imienia 27.06.18, 18:38
      Ogólnie, dla swoich dzieci rozważam zazwyczaj raczej takie imiona, które z nikim mi się nie kojarzą, np. Łucja, Florentyna, Rozalia, Teodozja, Eleonora, Melania, Feliks, Bruno(n), Roch. Ale np. znam Helenę (moja babcia i dwie starsze panie, znajome), Marcelinę (bardzo sympatyczna dziewczyna, moja koleżanka z uczelni), Różę (ciotka koleżanki i bratowa mojego wujka), Antonina (małe dziecko, córka koleżanki, ale to ze słyszenia) - skojarzenia albo dobre, albo neutralne - inaczej tych imion bym nie rozważała.

      Nawet nie trzeba mi się szczególnie narazić, bym przestała lubić jakieś imię. Wystarczy że pojawia się często w moim pokoleniu i już jestem na nie. Ale fakt - jeśli bym kogoś nie lubiła (ta osoba byłaby dla mnie wredna lub wyrządziłaby mi jakąś krzywdę), to imię absolutnie odpada.

      Ale są imiona, które może fonetycznie mnie nie przekonują szczególnie, a które lubię ze względu na ludzi. Jadwiga - dość twarda w brzmieniu, ale lubię, bo kojarzy mi się z moją kochaną prababcią i z nauczycielką z liceum. I prędzej nadałabym Jadwigę niż imię, które wprawdzie fonetycznie bardziej by mi leżało, ale które miałoby mi przywoływać na myśl kogoś, za kim nie przepadam z jakiegoś powodu.
    • sulimira Re: Znajomość osoby a ocena imienia 23.06.19, 01:27
      Niestety mialam nieprzyjemnosc poznac Marcina Jablonskiego, znanego pedofila i od tego czasu to imie jest dla mnie spalone. Takze osoba moze obrzydzic imie doszczetnie nawet popularne imie jezeli jest bardzo zla szkodliwa osoba. Imie moze sie stac lepiej odbierane u mnie jezeli kogos lubie, ale pewnie nie na tyle, zeby nadac dziecku.
    • bo_gna Re: Znajomość osoby a ocena imienia 11.07.19, 23:46
      Maksiu - długo to imię mi się nie podobało, dopóki nie poznałam małego, rezolutnego Maksia, który troszczył się o moją córkę na placu zabaw (miała wtedy niecałe dwa latka, a on 3), teraz wzbudza we mnie ciepłe uczucia i czekam żeby ten Maksiu został moim zięciem big_grin
      Małgorzata - no wszystkie Gośki jakie poznałam to super dziewczyny więc osoba o tym imieniu wzbudza we mnie pozytywne uczucia już na starcie, nawet myślałam tak nazwać dziecko, ale nie naciskałam tak mocno, a mąż nie był zwolennikiem.
      Kajetan - imię obojętne, do czasu tego okrutnego morderstwa, po prostu jak słyszę to imię to mi przypomina się to wydarzenie, może dlatego, że jest póki co mało spotykane.
      Joanna - wiele pozytywnych osób o tym imieniu, nawet podobne odczucia jak do Małgorzaty, dopóki w pracy nie poznałam dziewczyny o tym imieniu, której celem było zniszczenie mojej pozycji w zespole (co ciekawe sama ją dobrałam do zespołu na podstawie imienia, przełożona przyszła wymieniła kilka imion i zapytała kogo chcę, a ja wybrałam właśnie Asię...).
Pełna wersja