Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY

14.07.17, 00:05
Czy są jakieś imiona, których, z różnych powodów, nie nadałybyście dziecku? Nie mówię nawet o imionach pokroju Cirzpisławy, ale o imionach, które rzeczywiście się spotyka (częściej lub rzadziej). Dlaczego pewne imiona was odrzucają? Czy problem stanowią polskie znaki, czy może chodzi o pretensjonalność, długość imienia, popularność, przesadna oryginalność, skojarzenie z niesympatyczną koleżanką?

Wymieńcie swoje anty-typy i wyjaśnijcie, co stoi za Waszym wyborem.
    • karola1705 Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 15.07.17, 11:09
      Każdy z nas ma chyba takie imiona, których nigdy nie nada z różnych względów. Osobiście nie nadam swojemu dziecku imienia z top10 czyli odpada Julia, Lena, Zuzanna, Antoni, Kacper, Filip, Jakub itd. Uwielbiam za to Emilię, która też jest popularna,ale nieco mniej niż wspomniane wcześniej imiona. Pretensjonalna jest dla mnie np Nikola/Nicola/Nikolina, Vanessa/Wanessa, Dżesika/Jessika, Kevin, Brajan -te też są dla mnie nie do nadania. Jest sporo imion, których nie nadam bo po prostu mi się nie podobają np. Justyna, Patrycja, Katarzyna, Martyna, Marlena, Dagmara, Paweł, Janusz, Mateusz, Marek, Bożena i wiele wiele innych. No i oczywiście nie będę też powielać tych, które są już w rodzinie.
    • stokrotka_96 Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 15.07.17, 11:34
      Ja z kolei nie zdecydowałabym się na imiona, które były bardzo często używane w moim pokoleniu lub jeszcze wcześniej. Z tego względu odpadają imiona, jak: Agnieszka, Katarzyna, Anna, Natalia, Aleksandra, Karolina (samo w sobie śliczne, ale ta popularność)... Stały się zbyt przezroczyste, szczególnie Anna, którą nadawano często w każdym pokoleniu. W szkole połowa (jeśli nie ponad połowa) nauczycielek to były Anny. Wszędzie Anny... zawsze się zastanawiałam, czy ludzie nie mieli za grosz wyobraźni przy wybieraniu imienia dla dziecka. Obecnie już to imię (gdy noszą je dzieci) może mnie tak nie razi, bo nadaje się je nieco rzadziej niż kiedyś, jednak wciąż nie nadałabym go swojemu dziecku. Z obecnego Top 10 nie nadałabym Julii (długo była na pierwszym miejscu, ostatnio została zdetronizowana przez Zuzannę), Zuzanny (mam już Zuzię w rodzinie, w sąsiedztwie, poza tym - zdrobnienie Zuzia jest urocze, gdy mamy na myśli dziecko, a później?), Amelii (kiedyś mi się podobała, ale to imię oznacza wadę wrodzoną polegającą na całkowitym braku kończyny lub kończyn). Ogólnie mam dziwny "fetysz" - lubię takie imiona, które z nikim mi się nie kojarzą (bo nikt nie zdążył mi tego imienia obrzydzić). Oprócz tego lubię też imiona noszone przez osoby, które lubię, ale pod warunkiem, że tego samego imienia nie nosi ktoś, kogo nie znoszę. U mnie oczywiście zagraniczne twory, jak Vanessa, Jessica, Brian odpadają, choć imię Brian podoba mi się, ale wtedy, gdy jest nadawane za granicą. W Polsce uchodzi za kiczowate.
      • lily-beth Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 15.07.17, 20:41
        > Amelii (kiedyś mi się podobała, ale to imię oznacza wadę wrodzoną polegającą na całkowitym braku kończyny lub kończyn)

        Tak dokładnie, to Amelia znaczy dzielna, od gockiego amal, lub jest zdrobnieniem dłuższych starogermańskich imion.
        Amelia jako wada rozwojowa pochodzi z języka greckiego. Zbieżność słów przypadkowa.
        • stokrotka_96 Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 19.07.17, 00:43
          Masz rację wink. Jednak skojarzenie pozostaje. Podobnie jak z Klaudią - brzmieniowo w porządku, jednak słowo "claudus" oznaczające "kulawy, niepewny" ujmuje urokowi całości. Choć imię ma oznaczać należącego do rodu Klaudiuszów. Mam taką nieoficjalną hipotezę, że protoplasta dynastii po prostu był kulawy bądź niepewny siebie, stąd taka nazwa klanu.
          • lily-beth Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 19.07.17, 08:49
            Wyjaśniłam, bo zbyt często spotykam sie z opiniami, że Amelia znaczy dokładnie to samo co termin medyczny.
            Szczerze mówiąc, nie zwracam uwagi na pierwotne znaczenie imion. Klaudii nigdy nie kojarzyłam z kuleniem, Błażeja z seplenieniem, a Kazimierza z niszczenie pokoju, podobnie Amelia nie przywołuje mi na myśl ani wady rozwojowej ani odwagi wink We współczesnym świecie imię to tylko ładny dźwięk, moim zdaniem, nie ma już tego magicznego wydźwięku.
          • chayah Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 30.03.19, 20:58
            Stokrotko, ta hipoteza jest prawidłowa. cesarz Klaudiusz był kulawy.
      • hanna.konstancja Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 11.04.19, 14:42
        Jesteś taka młodziutka (bo zakładam, że cyferki w nicku to Twoj rocznik), a widzę, że w Twoim pokoleniu były nadawane i popularne te same imiona co w moim. Aż będę musiała zweryfikować samo słowo "pokolenie". Bardzo przyjemnie się Ciebie czyta - widać, że nie aspirujesz do 'inteligencji ", Ty jesteś inteligencją, nieważne jak masz na imię i jakie imiona nadasz swoim dzieciom . To można zauważyć w Twoich postach, kiedy zwracasz się do innych albo wyrażasz swoje zdanie, jesteś zawsze uprzejma i delikatna. Nawiązując do tematu - Bożena, Grażyna, Edyta, Urszula, Dorota i przede wszystkim - Katarzyna. Na forum unikamy pisania, że jakieś imię jest brzydkie, dla mnie to trochę męczące ze względu na ambiwalencję, którą żywię do wielu imion. Niektóre są dla mnie po prostu brzydkie i koniec. A niektóre nie podobają mi się osobiście, ale przecież ślepa i głucha nie jestem, dostrzegam w nich wielkie piękno tylko z pewnych przyczyn jest ono dla mnie nie w pełni dostępne. Jest już podobny wątek, więc nie chcę dublować swojej wypowiedzi wink . Trochę bym tych imion uzbierała.
        • dalenia Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 11.04.19, 21:59
          Tak! Też kompletnie nie ogarniam tej popularności Katarzyny. O ile rozumiem, że zdrobnienia mogą się podobać, o tyle nie dostrzegam ni krzty uroku w pełnej wersji. Katarzyna to dla mnie połączenie kataru z zarzynaniem, nie znam chyba drugiego imienia tak topornego w brzmieniu. A jednak ludziom masowo wręcz to imię pasuje - jak to możliwe? wink
          • hanna.konstancja Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 12.04.19, 20:25
            Dla mnie to zawsze :Katarzyna -Jarzyna. Ale Twoje skojarzenia są bezbłędne xD. W gimnazjum miałam w klasie 7 Kaś. To była taka Julia, przynajmniej na przełomie lat 80 i 90 kiedy przyszłam na świat. Tylko, że Julię odbieram jednak jako piękną, choć naturalnie nie do nadania.
        • gaudencja OT 12.04.19, 19:17
          hanna.konstancja napisała:

          . Bardzo przyjemnie się Ciebie
          > czyta - widać, że nie aspirujesz do 'inteligencji ", Ty jesteś inteligencją, n
          > ieważne jak masz na imię i jakie imiona nadasz swoim dzieciom . To można zauważ
          > yć w Twoich postach, kiedy zwracasz się do innych albo wyrażasz swoje zdanie, j
          > esteś zawsze uprzejma i delikatna.

          Inteligencja to nie jest grupa, której cechą konstytutywną jest uprzejmość i delikatność wink tylko - z grubsza - wykształcenie, poziom intelektualno-kulturowy oraz pewien etos, polegający na niesieniu kaganka oświaty.
          • hanna.konstancja Re: OT 12.04.19, 20:21
            Gaudencjo musisz mieć rację ! Ale dla mnie wszystko o czym napisałaś jakoś nierozerwalnie wiąże się z pewną klasą w byciu z innymi ludźmi, brakiem protekcjonalności pomimo wysokiego statusu. W ogóle trochę się zawstydziłam się, że dałam sobie prawo do tego by decydować kto jest inteligencją wink . Jestem emocjonalna i impulsywna, często piszę coś nie na temat i kiedy się reflektuję to albo post jest wysłany albo zwyczajnie szkoda mi kasować swoich wypocin big_grin.
            • gaudencja Re: OT 12.04.19, 20:58
              Nie chciałabym rozwijać zanadto tego podwątku, ale ta kwestia jest bardzo skomplikowana. Samo nieokazywanie pewnych uprzedzeń lub niezwykle rzadkie ich okazywanie (które może być osiągnięte także np. dzięki izolacji od ludzi, których jest się uprzedzonym) nie oznacza, że ich nie ma lub że nie są one potężne.
              • hanna.konstancja Re: OT 12.04.19, 23:40
                Gaudencjo ja też nie chcę rozwijać tego podwątku, ale coś mnie kusi by dorzucić swoją interpretację i wytłumaczyć, że chodziło mi o ludzi, którzy mają poczucie swojej wartości poparte tym co niewątpliwie ich rozwinęło i przede wszystkim dało szansę na tenże rozwój. Moje przemyślenia są poparte historią tylko i wyłącznie mojej własnej rodziny. Nikt po prostu nie odczuwał potrzeby dzielenia ludzi na lepszych i gorszych, podładowywania swojego ego własnym statusem, zarówno dom mój jak i mojej matki czy babci był otwarty dla wszystkich - homoseksualistów, punków, absolwentów zawodówek. Tyle wiem, że jestem dzieckiem, wnuczką i prawnuczką wykształconych ludzi, choć w tym ostatnim pokoleniu też nie stuprocentowo. I że byli to piękni ludzie, otwarci i szlachetni, ale z problemami, dużymi problemami i raczej mniej niż bardziej konserwatywnym światopoglądem. Mama śmiała się z posiadania herbu rodowego i to też przecież tylko z jej ojca strony. Dużo mogłabym o nich mówić, ale uprzedzeń do nikogo się u nas nie czuło. Masz rację , że to skomplikowany temat i definicję inteligencji jako warstwy społecznej mam raczej niewłaściwą. Po prostu tak to sobie wyobrażam sympatyzując z pewnymi zachowaniami ludzkimi, które są mi bliskie. Bardzo lubię Cię czytać i naprawdę nie musisz mi tłumaczyć, że nieokazywanie pewnych uczuć nie oznacza, że one nie istnieją. Ja to rozumiem. A Ty może pamiętasz, że trochę mną wstrząsnął "klasizm" w pewnym wątku i to jest chyba bardziej post nadający się właśnie tam. Przepraszam, że nie powstrzymałam się od odpowiedzi, ale rozmawiając z Tobą często mam potrzebę wyjaśnienia, że nie jestem aż takim głąbem jakim się chyba jawię xD.
                • gaudencja Re: OT 12.04.19, 23:57
                  Rozumiem Cię, ale cechą konstytutywną inteligencji również nie jest posiadanie poczucia własnej wartości, choć jest to cecha bezsprzecznie pozytywna (o ile to poczucie wartości jest zdrowe).

                  A odnosząc się do końcowego fragmentu wypowiedzi mogę Cię zapewnić, ze nie oceniam Cię jako "głąba" - nikogo w ogóle zresztą tak nie oceniam, nie nadużywam tego słowa wink
    • paula.anna Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 15.07.17, 19:16
      Są, mnóstwo.
    • hanusinamama Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 16.07.17, 22:00
      Zastanowiłabym sie nad imionami bardzo orygianlnymi. Miałam w rodzinie 2 takie, potem w klasie kolezankę o bardzo dziwnym imieniu. Wszystkie te dzieci były nazywane zwyczajnie: Aia, Kasia i Ola....zupełnie inne niz te nadane. Kolezanka w klasie nalegała aby nazywać ja Anią bo mama chciała byc bardzo oryginalna i chyba przesadziła. Teraz w rodzinie jest Teodor do którego od małego wołają Jaś...
      • lily-beth Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 16.07.17, 22:46
        > Zastanowiłabym sie nad imionami bardzo orygianlnymi. Miałam w rodzinie 2 takie, potem w klasie kolezankę o bardzo dziwnym imieniu. Wszystkie te dzieci były nazywane zwyczajnie: Aia, Kasia i Ola...

        To bardzo dziwne przypadki. I ten Teodor-Jaś, podczas kiedy trudno nazwać Teodora oryginalnym, jego popularność wzrasta. Chyba odkąd Anna Mucha go nadała, zrobił sie modny.
        • hanna.konstancja Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 11.04.19, 22:14
          Przed Anną Muchą syna nazwała chyba Sonia Bohosiewicz, ale pewna nie jestem. Kibicowałam tej aktorce po "rezerwacie " smile.
      • paula.anna Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 19.07.17, 09:59
        >Teraz w rodzinie jest Teodor do którego od małego wołają Jaś...

        Pomijając "wielką" oryginalność Teodora (w porównaniu z oklepanym Janem jest faktycznie stosunkowo oryginalny)- po co rodzice nadają jakieś imię, żeby potem używać innego??? Na pokaż Teodor, w domu swojsko- Jasiek?
        Może wyjaśnisz, bo bardzo jestem ciekawa.

        A donośnie imion rzadziej nadawanych i bardzo popularnych- mam inne doświadczenia niż ty.
    • dolcevita007 Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 17.07.17, 23:30
      Nie nadalabym imion, ktore nadaly moje znajome, sa w rodzinie , wystepuja czesto w otoczeniu, poza tym takie ktore mi sie nie podobaja . Jak juz ktos wspomnial unikalabym tez imion popularnych w moim pokoleniu.
    • niwius Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 18.07.17, 22:09
      Nie nadałabym imion miękkich, "rozmemłanych", typu Julia, Amelia, Lena, Liliana, Leon, itd.
      Nie nadałabym też imion, które już występują w rodzinie lub wśród bliskich znajomych.
    • vi_san Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 21.07.17, 21:48
      1. Odpadają imiona najpopularniejsze - choćby i przeze mnie lubiane. Jeśli jest topowe - dla mnie odpada. I to zarówno w okresie kilku lat "przed dzieckiem" jak i w całej populacji.
      2. Odpadają imiona pojawiające się w najbliższej rodzinie, wśród przyjaciół. Najbliższych nie tyle w sensie więzów krwi co sympatii, bliskości wzajemnej.
      3. Odpadają imiona długie - mam dość długie nazwisko, więc żeby nie utrudniać życia dziecku - aby imię i nazwisko mieściło się w rubryczce urzędowych druków.. wink
      4. Są też imiona, których nie nadam, ze względu na to, że ich nie lubię - bo np. nie lubię jakiejś osoby noszącej to imię. Np. dość dawno temu pewna Edyta zrobiła mi cholerną krzywdę - świadomie i z premedytacją. Nie znaczy to, chroń Bóg, że uważam KAŻDĄ Edytę za wredną małpę, ale jednak tego imienia swojej córce bym nie dała.
      5. Nie lubię też imion obcobrzmiących, typu Nicola, Brajan itp, dla mnie są pretensjonalne.
      • lidianek Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 11.08.17, 20:52
        No dobra, weźmy np Danutę - swojego czasu był szał na to imię niesamowity. I pełno Danusiek koło 50 wokół krąży. Albo taki Mirosław. Czyli patrząc na ogół populacji jest tego pełno, obecnie nie nadają. Kwalifikuje się czy nie?
        • vi_san Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 13.08.17, 21:05
          Dla mnie odpada. Jak powiedziałam - imię nie może być bardzo popularne ani w "najbliższych" dziecku rocznikach - i wolałabym również, żeby i nie w całej populacji. Ergo: imiona które były "topowe" na przestrzeni ostatnich dwóch pokoleń - odpadają.
    • kingaaa01naaa Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 11.08.17, 16:09
      Ja nigdy nie nadałabym swojemu dziecku imion typu: Olivier, Maks, Nicola, ponieważ moim zdaniem są zbyt nowoczesne i przesadzone
    • mokrekomnaty Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 13.08.17, 19:26
      Alfons - skojarzenie jednoznaczne. Ania - dziurki nie zrobi, a krew wyssie. Alicja: co znam Alicję, to egoistka wszech czasów. Oczywiście wszystkie przysłowiowe Dżesiki i Brajany odpadaja w przedbiegach. Cudaczne Leny, Nadie, Larysy (ni to polskie ni to ruskie); Jan, Józef, Maria - jakieś takie... wyblakłe; słowiańskie dziwadła typu Wszemiła czy Krzesimir; imiona "twarde" (Inga, Ingeborga, Hildegarda, Dagmara, Hubert, Konrad, Bruno - n.m. podobno ktoś nazwał już syna Ragnarem...) No i zawsze warto sprawdzic jak brzmi imię w połączeniu z nazwiskiem (bo inaczej brzmi Bruno Kowal niż Bruno Kowalski. Nie mam nic do nazwiska: Andrzej Kowal brzmi fajnie, ale Bruno?... )
    • delfina77 Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 13.08.17, 22:40
      Na pewno nie nazwałabym syna Kuba, bo tak się teraz nazywa co drugi chłopak w Polsce. Z tego samego powodu nie nazwałabym dziewczynki Natalia, Lena, Oliwia czy Julia.
    • maxthebrindle Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 14.08.17, 16:07
      Jarosław, Beta...
    • katmandu05 Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 17.08.17, 15:24
      1) Nie nadałabym imienia z pierwszej dziesiątki/ dwudziestki najczęściej nadawanych w ciągu ostatnich paru lat. A najbardziej chciałabym imię spoza pierwszej 50tki. Ale już popularność ogólnie w społeczeństwie aż tak mi nie przeszkadza. Tu bardziej sugerowałabym się ile osób o danym imieniu jest w moim otoczeniu niż w bazie PESEL. Np. Małgorzaty bym nie nadała, bo mam w otoczeniu ich całą masę, zdecydowanie więcej niż Marii czy Katarzyn. Ale np. nad Krystyną mogłabym się zastanowić (a jest 8 na liście ze stycznia tego roku).
      2) Nie nadałabym imienia obcobrzmiącego, chyba że zmieniłabym partnera na obcokrajowca. wink
      3) Nie podobają mi się imiona typowo roślinne (Róża, Jagoda, Malina, Lilia, Lilianna itp.), chociaż wyjątkiem jest Rozalia.
      4) Nie przepadam za DŁUGIMI imionami, których oficjalnych wersji prawie wcale się nie używa, np. Katarzyna, Aleksandra, Małgorzata, Stanisław. W krótszych jakoś mi to nie przeszkadza, mam na liście ulubionych m. in. Witolda i Jerzego.
      5) Nie podobają mi się zbyt oryginalne, takie moim zdaniem "hardkorowe", np. Hermenegilda.
      6) Wolałabym nie powtarzać imion DZIECI i osób w moim wieku z najbliższego otoczenia i rodziny (czyli po dziadku, cioci już mogłabym dać).
      • miraflores5 Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 11.08.18, 21:12
        -imienia z pierwszej 10
        -imienia obcobrzmiącego(no chyba, że tatuś byłby obcokrajowcem ale nie zanosi się na to)
        -imienia które nie jest międzynarodowe bądź przetłumaczalne(typu Dąbrówka)
        -imienia postarzającego dziecko, popularnego w moim pokoleniu(typu Klaudia, Patrycja,Kamil ) lub pokolenie wcześniej(Iwona, Dariusz np.)
        -imienia niezakorzenionego w polskiej tradycji, wpisującego się w dziwne według mnie trendy(Lara, Kaja, Iga, -krótkie) czy Lena, Nadia, Natasza, Borys(rosyjskobrzmiące)
        -imienia które jest już w rodzinie
        -generalnie każdego imienia którego nie lubię
    • cynta Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 23.08.18, 20:18
      Pewnie Ci chodzi o kryteria wyboru. Kiedy jest tak a kiedy nie ... mysle ze w 70% to doswiadczenie indywidualne, skojarzenie z kims, z czyms, gust osobisty, przekonanie nabrane na bazie czegos. I dlatego na tym forum np. moim zdaniem powinno sie podpowiadac w kierunku tego co potrzebuje dana osoba pytajaca (typu potrzebuje imie na A dla 4 syna) a nie podawac wlasne wybory lub co kto lubi. To ze jeden lubi nie znaczy ze inny bedzie tez lubil, to oczywiste.
      Ja mialam inny gust 30 lat temu jak nazywalam moje corki. Inaczej bym dzis nazwala np. wnuczke (nie zeby mnie pytal ktos o zdanie smile
    • debrna Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 24.08.18, 19:24
      Nie dałabym dziecku takich fragmentów imion jak: Iga, Lena, Kuba, Radek, Nina.
      Dodatkowo tak banalnych imion jak Maria czy Jan.
      Natomiast dałabym imię unikalne, takie, których jest kilkadziesiąt do kilkuset w całej populacji.
    • lubomiro Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 15.09.18, 13:12
      ja nie nadałbym dziecku germańskiego niemieckiego skandynawskiego imienia rodzaju: Henryk, Robert, Emma, Alicja, Irena, Hubert, Norbert, Oskar, Ryszard, Waldemar, Bruno, Edward, Albert, Gertruda, Malwina, itp. W końcu przez wieki germanie zwalczali Słowiańskie narody.
      • sulimira Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 27.08.20, 14:31
        Irena jest pochodzenia greckiego a Waldemar mozliwe, ze jest zgermanizowana forma imienia Vladimir- terytoria wielu plemion slowianksich np. Obodrytow czy Wieletow leza obecnie w Niemczech. Spotkalam sie z ciekawymi wywodami lingwistycznymi gdzie Ryszard czy sa rowniez zgermanizowanymi imionami slowianskimi. O ile Ryszard mnie bardzo dziwi o tyle Kon- rad ze swoi chaarakterystycznym drugkim czlonem slowianskim zdaje sie bardziej prawdopodobne. Najstarsza zapisana forma Konrada to Kunrad i wtedy jest Kun-rad. Drugi czlon nie wymaga wyjasnien. Pierwszy czlon to kuni – „ród, rodzina”. Jak w przypadku Waldemara moim zdaniem sa obydwa pochodzenia maja rowne szanse. Jakies imiona w Niemczech musialy zostac zgermanizowane i przyjete jezeli tyle nazw geograficznych czy miast zostalo zgermanizowane i przyjete do jezyka niemieckiego. Osobiscie niewiele niemieckich imion podejrzewam o slowianskie pochodzenie, ale z drugiej strony jezeli Lederg jest slowianski to kto wie.
        • gaudencja Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 27.08.20, 21:08
          sulimira napisała:

          > e Ryszard mnie bardzo dziwi o tyle Kon- rad ze swoi chaarakterystycznym drugkim
          > czlonem slowianskim zdaje sie bardziej prawdopodobne. Najstarsza zapisana for
          > ma Konrada to Kunrad i wtedy jest Kun-rad. Drugi czlon nie wymaga wyjasnien.
          > Pierwszy czlon to kuni – „ród, rodzina”.

          Konrad jest imieniem całkowicie germańskim, vide Bertrada .
    • chayah Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 27.08.20, 13:28
      Nie nadałabym dziecku:
      - imienia należącego do "top 10"
      - każdego innego imienia, które jest popularne w otoczeniu, nawet nie należącego do "top 10"
      - imienia "zagranicznego" (w przypadku męża obcokrajowca szukałabym imienia mającego międzynarodowe odpowiedniki)
      - gdybym mieszkania za granicą - imienia zawierającego polskie znaki lub będącego trudnym w wymowie dla obcokrajowców (obecnie, gdybym mieszkała poza Polską lub planowała przeprowadzkę za granicę, musiałabym zrezygnować z najulubieńszego imienia, bo zawiera ono "ł")
      - imienia, które już powtarza się w rodzinie (zwłaszcza w najmłodszym pokoleniu)
      - imienia, do którego mam zbyt jednoznaczne skojarzenia - niezależnie od tego, czy są one pozytywne, czy negatywne. W moim przypadku takimi imionami są: Bianka, Bernadeta/Bernadetta, Bolesława (ale Bolesław już na "tak"), Faustyna, Otto, Roksana, Greta.
      - generalnie każdego imienia, do którego nie jestem przekonana tongue_out
      • sulika Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 27.08.20, 19:27
        Cxy to imię to Stanisław? Na pewno we Francji i myślę że nie tylko ma zagraniczną formę: Stanislas. Już kiedyś myślałam, że jest to fajny kompromis: imię rdzennie polskie, ale nadane w formie z kraju męża.
        • chayah Re: Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY 27.08.20, 21:20
          Sulika, skąd wiedziałaś?... smile
Pełna wersja