Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu...

28.01.18, 23:25
... gdyby imię wydawało Ci się niezbyt atrakcyjne fonetycznie?

Dzisiaj zaczęłam myśleć sobie o imieniu Jadwiga. Imię dość twarde, przyciężkawe, a zdrobnienie "Jadzia" kojarzy mi się wyłącznie ze staruszką i nie do końca mi odpowiada brzmieniowo. Lubię za to "Jadźkę", bo jest dość charakterna (dziwne, bo zazwyczaj wolę miękkie zdrobnienia). Podoba mi się też "Isia" zaproponowana choćby w "Weselu" Wyspiańskiego.

I teraz tak - samo w sobie może nie powala, ale spoglądam na nie przychylnie, jako że:

1. Nosiła je moja kochana prababcia - bardzo miło ją wspominam, wspaniała kobieta.
2. Nosiła je moja charyzmatyczna nauczycielka historii, która nieraz wyciągnęła niejednego ucznia z bagna. Była bardzo kompetentna, posiadała ogromną wiedzę, ale przede wszystkim - była wspaniałym pedagogiem.
3. Jadwiga jest imieniem tradycyjnym, głęboko zakorzenionym w polskiej tradycji. To imię nosiły królowe i król Polski w osobie żony Jagiełły.

To imię pokazuje, że chlubne nosicielki mogą zachęcić mnie do nazwania córki Jadwigą, przynajmniej na drugie. Poza tym, ta pełna forma nie jest taka zła - brzmi dostojnie wink.

Macie takie imiona, których brzmienie nie do końca Wam pasuje, ale które mogłybyście rozważyć ze względu na jakąś ciekawą historię lub osobę, z którą macie pozytywne skojarzenia?
Piszcie smile
    • stokrotka_96 Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 28.01.18, 23:27
      Miało być w "polskiej kulturze", żeby uniknąć powtórzeń wink.
    • paula.anna Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 29.01.18, 10:39
      Imię musi mi się podobać, przede wszystkim w pełnej wersji, nie tylko 1 jego forma, do tego zdrobniała.
      Posiadanie "chlubnego nosiciela" mi nie wystarczy, żeby brała pod uwagę nadanie jakiegoś imienia.
      Więc odpowiedź na pytanie z końca postu brzmi nie.
      • dalenia Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 29.01.18, 13:51
        Miałam dokładnie to samo pisać. Imię przede wszystkim musi mi się podobać - do warunek nr 1, nie do przeskoczenia, niezależnie od tego, kto to imię nosi, jaka jest jego historia, etymologia, znaczenie czy patron.
    • lily-beth Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 29.01.18, 14:00
      Mogłabym nazwać, ale tylko na drugie. Ale serio, to nie przychodzi mi do głowy żaden taki wystarczająco "chlubny" człowiek w moim życiu. Dla chłopca mogłabym wziąć pod uwagę Mateusza, ale on mi się akurat fonetycznie podoba (tylko popularność nie), albo imię po moim teściu (ale to względy rodzinne, nic poza tym). Dziewczynka mogłaby dostać imiona po babciach/prababciach, ale one też mi się mniej lub bardziej podobają.
      Na pewno nie dałabym dziecku brzydkiego imienia (bo to właśnie znaczy nieatrakcyjność fonetyczna - że wydaje mi się raczej brzydkie) na czyjąś cześć, dziecko to nie pomnik.
    • aniloria Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 30.01.18, 16:11
      Nigdy nie nadałabym imienia, które nie byłoby dla mnie atrakcyjne fonetycznie. W ogóle raczej nie nadałabym imienia "po kimś"'. Mam jednak kilka imion, które bardzo podobają mi się od dawna, a stały się jeszcze mocniejszymi kandydatami na imię dla mojego dziecka, gdy dowiedziałam się, że nosili je moi przodkowie bezpośredni (ale żyjący, dajmy na to, w XVIII wieku). Są to np. Benedykt, Wincenty, Rozalia, Marianna. Za to drugie imię mogłoby być po bliskiej mi osobie (np. po mojej mamie - Renacie), bez względu na to, czy imię mi się podoba, chyba, że:
      1. byłoby dla mnie zupełnie nie do przyjęcia - wahałabym się przy imieniu po moim dziadku, Zdzisławie, ale myślę, że ostatecznie mogłabym nadać;
      2. wybitnie nie pasowałoby do pierwszego imienia - nazwawszy córkę Florianna, nie dałabym jej na drugie Anna).
      Wolałabym jednak, żeby i drugie imię podobało mi się brzmieniowo. smile
    • karola1705 Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 31.01.18, 21:49
      Chyba raczej nie nadałabym i nie mam takiego imienia, które mogłabym nadać bo ktoś mnie aż tak bardzo inspiruje lub jest dla mnie tak ważny. Po rodzicach/dziadkach czy pradziadkach mogę nadać na drugie. Podobają mi się imiona moich prababć -Rozalia i Michalina. Ale Michasię już w rodzinie mam, która zresztą dostała imię po prababci; a na Rozalię pewnie nie zgodzi się mój luby.
    • kocynder Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 25.02.19, 11:09
      Zgodzę się z większością - nie ma opcji bym nadała imię mi się nie podobające, niezależnie od zacności nosicieli, słusznego patrona czy nalegań krewnych - znam sytuację, że matka "wymusiła" na córce nadanie synkowi imienia Wincenty (nie lubianego zbytnio przez córkę), bo takie właśnie nosił zamordowany w Oświęcimiu brat tejże matki a wuj córki - i nie miało znaczenia, że rzeczona córka nawet tegoż na znała...
      Natomiast w druga stronę - i owszem, to działa. Czyli nawet jeśli imię mi się brzmieniowo podoba, patron dla mnie dobry itd - a znam osobę, która to imię nosi i jest to ktoś kogo ne darze sympatią - imię wykluczę z "możliwych do nadania". smile
      • miraflores5 Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 27.02.19, 20:10
        To czemu nie nadała tego Wincentego swojemu synowi, jeśli oczywiście takowego posiadała? Moim zdaniem Wicek to całkiem fajne imię, no ale jeśli córce tej pani się nie podobało...Ja nie dałabym na pierwsze imienia które mi się nie podoba, choćby się paliło i waliło. Po kimś, jeżeli by mi się imię nie podobało mogłabym dać najwyżej, podkreślam najwyżej, na drugie. Mojej koleżanki córka dostała na pierwsze imię po swojej babce, a matce swojego ojca, czyli męża koleżanki. Niedoszła teściowa koleżanki zmarła, gdy ona i jej mąż mieli po 13 lat(są w jednakowym wieku). Koleżanka matkę swojego męża zna tylko z opowieści. Ale imię im się przede wszystkim podobało, i nikt ich do tego nie zmuszał. Druga sytuacja-mam koleżankę, której siostra zmarła kilka dni po urodzeniu, teraz jest w ciąży i jej rodzice oraz-co dziwniejsze-rodzeństwo-każą koleżance dać imię po tej zmarłej siostrze. Do matki nie trafia, że stało się to 30 lat temu, a rzeczona koleżanka urodziła się po kilku latach...Cholera mnie bierze, jak słyszę, że ktoś nadał dziecku nielubiane imię, bo ktoś inny mu kazał.
        • kocynder Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 01.03.19, 11:28
          GDYBY imię się podobało i do tego miało chlubne konotacje/mogło kogoś ważnego upamiętnić - to jasne, że czemu by nie! smile W powyżej wspomnianym przypadku rzecz rozbija się o to, że "pani matka" wymogła na swojej córce (szantażami, groźbami, histeriami itd) nadanie imienia, które się tejże córce W OGÓLE nie podobało, którego córka nawet by nie rozważała, gdyby nie "cyrki" matki. Znam te osoby - to w mojej dalszej rodzinie było. Znaczy tego brata zamordowanego w Oświęcimiu oczywiście nie znałam, ale znam matkę, córkę i syna tejże córki - Wicka.
          "Cholera mnie bierze, jak słyszę, że ktoś nadał dziecku nielubiane imię, bo ktoś inny mu kazał" - a ja do pewnego stopnia rozumiem takich rodziców, bo pamiętam cyrki, jakie wyprawiała moja wyżej wspomniana ciotka z imieniem swojego wnuka. Rodziców - podkreślam - do pewnego stopnia rozumiem. Ale nie rozumiem takich ludzi jak wspomniana ciotka - czyli tych, którzy wymuszają, usiłują wywierać presje, emocjonalne szantaże, żeby na siłę przeforsować "swoje" imię dla nie swojego dziecka...
    • annthonka Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 28.02.19, 13:49
      Po bardzo ważnej dla mnie osobie mogłabym nadać na drugie, ale też w pewnych granicach, czyli np. Czesława albo Adolf nie wchodziłyby w grę. Na pewno nie kierowałabym się argumentem, że takie imię nosiły królowe.
    • sulimira Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 01.03.19, 05:45
      Ja rowniez nie znam nikogo kto wywarlby na mnie az takie wrazenie. To znaczy sa osoby, ktore uwazam za niesamowite jak np. Nikola Tesla, ale jego geniusz byl polaczony z mania natrectw miedzy innymi wiec odpada. W ten sposob odpada kazdy. Bardziej patrze na znaczenie imienia.
    • kotwtrampkach Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 06.03.19, 21:06
      A ja tak, szukalam innych nosicieli smile
      Żadne imię nie było idealne dla moich dzieci, zwłaszcza że we dwoje wybieralismy, a babcie też potrafiły swoje wtrącić (zepsuć fajne skojarzenia).. Więc na tym drugim etapie szukałam osób do imion z listy, mniej lub bardziej znanych ludzi, ale takich, którzy mnie w jakiś sposób fascynowali. Wyobrażałam ich sobie jako swoistych patronów, dzięki nim imię się dobrze lub źle kojarzy, energicznie lub flegmatycznie, z siłą, szybkością, wiedzą, wyobraźnią, inteligencją, humorem..
      Kilkanaście lat temu bardzo mi się podobała Iga, bo Iga Cembrzynska, Magda bo Maria Magdalena, Magda Jethon, Umer, Samozwaniec. W taki sposób odpadla Kalina, bo nie umiałam sobie przypomnieć fajnej Kaliny smile
      Tak myślę, że to na tej samej zasadzie działalo, kiedy odrzucalam imię, bo znam kogoś niezbyt, bo się źle kojarzy mimo brzmienia. Urszulę uwielbialabym, ale ciągle ktoś wspominał Kochanowskiego, Justynę i Kingę znałam w szkole i były okropne; a już imiona ówczesnych polityków, brrr
      • chayah Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 20.08.20, 11:24
        kotwtrampkach napisała:

        Więc na tym drugim etapie szukałam osób do imion z listy, mniej lub bardziej znanych ludzi, ale takich, którzy mnie w jakiś sposób fascynowali.

        Kocie, ja też tak mam! Też szukam osób do imion, które bardzo mi się podobają i staram się, żeby był to ktoś, kto mnie fascynuje smile

        --
        "Jakaż dziwna tych wypadków plątanina...
        Sam już nie wiem, gdzie jest skutek, gdzie przyczyna..." - Rafał Dziwisz
    • qatroscc Re: Czy nazwałabyś dziecko po chlubnym nosicielu. 22.08.20, 03:12
      Nadałem, choć nie szczególnie mi się podobało. Nie lubię niemieckich imion. Jest to drugie imię mojego dziecka. Gdyby potencjalne imię było jakieś okropne z mojego punktu widzenia, nie przezwyciężyłbym się. Średnie uszło.
Pełna wersja