Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień

06.06.18, 20:48
Tak na fali sąsiedniego wątku (zresztą sama chciałam taki wątek założyć jakiś czas temu).

Czy macie imiona, których oficjalna forma się Wam podoba, ale nie nadałybyście, bo nie podoba się Wam żadne zdrobnienie? Oczywiście, można do dziecka zwracać się wyłącznie oficjalną formą, albo mówić Misiu czy Perełko, ale wiadomo, że zdrobnień na dłuższą metę się nie uniknie, bo świat lubi zdrabniać wink.

Oczywiście moja lista jest całkowicie subiektywna i wiem, że każdy ma inne upodobania.

Anastazja - odpada Nastka, Nastusia, Ana, Stazyjka. No nie mogę się przekonać i już.
Konstancja - Koni, Kocia, Kostka hmmm..., a zwracać się do niemowlęcia per Konstancjo, jakoś tak za poważnie.
Eugenia - no imię-miodzio. Uwielbiam Eugenię, ale domyślna Gienia wzbudza u mnie dreszcze.
Leokadia - cudowna w pełnej formie, ale Lodzia? Loda?

Bolesław - niedawno mnie zachwycił, ale Bolka ani tym bardziej Bola bym nie zniosła
Gustaw - będą zdrabniać do Gucia albo Gutka. No nie.
Wincenty - kolejne piękne imię, ale Wicek ani Wincek nie przemawia do mnie wcale a wcale.
    • rosynanta Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 07.06.18, 15:13
      Lubię Aleksandrę, nie przepadam za Olą.
      Podoba mi się Małgorzata, nie przepadam za Gosią.
      Kajetan - super, ale Kajtek? Brrr.
      Józefina - zachwycam się od lat, ale za Józię tobym mordowała wink
      Mateusz - Mati. Aaa!

      Dużo takich wink

      Dziecku nadałam imię do używania w pełnej formie smile
    • gaudencja Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 07.06.18, 23:00
      Chyba Konstancja, nie przekonują mnie też do końca zdrobnienia Eleonory i Placydy.
    • angelina7-83 Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 15.06.18, 21:49
      Praktycznie w ogóle nie lubię zdrobnień i raczej ich nie stosuję, ale nie wyobrażam sobie by zdrobniale mówić m.in. do:
      Konstantego i Konstancji
      Fryderyka i Fryderyki
      Eleonory
      Anastazji
      Augusta
      Józefiny
      Ziemowita
      Edwarda
      Leokadii

      • miraflores5 Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 16.06.18, 01:30
        Aurelia-Rela/Relka
        JadwigaJadzia/Jadźka
        Leokadia-piękne ale Lodzia? Tragedia
        Konstancja-Kostka/Kościa gdzieś słyszałam-koszmar
        Józefina-Józka/Ziuta
        Joachim-Joaś
        Emanuel-Emiś
        Ludwik-uwielbiam ale Ludek/Luluś są koszmarne
        Wiktor-Wikuś to już szczyt
        • humbelina Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 22.06.18, 21:01
          Jest potrzeba zdrabniac Aurelię ? Pierwsze słyszę.
          A Joachima to się chyba do Jochasia zdrabnia ? Swoją drogą uwielbiam to zdrobnienie.
    • fabia_marcella Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 16.06.18, 19:27
      Antonia (choć Antosia brzmi jeszcze okej, wiem, że skończyłoby się na Tosi, a tej formy zupełnie nie lubię)
      Marianna
      Leokadia (wiadomo)
      Oktawia (nie wiem, czy ktoś w ogóle by ją zdrabniał, ale skoro Wiktoria często staje się Wiki, to może Oktawia stałaby się Okti... brr)
      Helena (ani Hela, ani Lena, ani Helenka)

      August (Augustek, Auguś, ała)
      Albert (nie dla Albercika, a dla Bercika to już zupełny zakaz wstępu)
      Ludwik (tylko nie Ludek!)
      Seweryn
      Szczepan (nigdy nie słyszałam, by ktoś zdrabniał Stefana, ale co, jeżeli Szczepan zostałby Szczepem albo Szczepkiem?)

      Znalazłoby się więcej.

      • stokrotka_96 Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 17.06.18, 23:13
        Nie słyszałaś nigdy o Stefanie zdrabnianym do Stefka, Stefanka albo Stefcia? wink
        Stefan to taka męska Irena - oba imiona brzmią naturalnie zarówno w pełnych formach, jak i w zdrobnieniach.
        Zdanie: "Idę ze Stefanem i Ireną na ślub" brzmi równie naturalnie co "Idę ze Stefkiem i Irką na ślub". W używanych na co dzień Stefanie czy Irenie nie ma cienia pretensjonalności, ale gdyby zamiast Stefana podstawić rzadsze imię, np. Wincentego, a zamiast Ireny - Teodozję, to odbiór byłby całkiem inny. Żeby nie było, uwielbiam rzadkie imiona, m.in. Wincentego i Teodozję smile.
    • stokrotka_96 Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 17.06.18, 23:07
      W "Upadłych damach II Rzeczypospolitej" Kamila Janickiego spotkałam się z Eugenią zdrabnianą do Geni. Genia jest, moim zdaniem, o niebo lepsza niż "Gienia". Za całkiem niezłe uważam też zdrobnienie "Gena". Do Gieni za cholerę się nie przekonam. A Genowefa odtrąca mnie swoim brzmieniem. Eugenia ma w sobie dużo więcej wdzięku. Bardzo miłe dla ucha są zresztą imiona zaczynające się na "eu", np. Eulalia, Eunika.

      Leokadia jest cudowna, ale odrzuciła mnie myśl o Lodce lub Lodzie. Formy "Loda" i "Lodka" brzmią, niestety, okropnie. Przyszła mi kiedyś do głowy "Kadia", ale po pierwsze, zbyt podobna do "Katii", czyli zagranicznej wersji Katarzyny, a po drugie, w imionach z "leo" najbardziej urzeka mnie właśnie ten człon, który w wersji "Kadia" zanika.

      Co do Anastazji - Ana za bardzo kojarzy mi się z nudną jak flaki z olejem Anną, z kolei Nastka i Nastusia nie są złe, mogą być, jednak nie przemawiają do mnie w 100%. A pełna forma jest cudowna.

      Konstancja - jest piękna, ale bardzo długa. Nasuwa się potrzeba wymyślenia codziennego zdrobnienia. Kosia OK, chociaż trochę jak "sucha kostucha", zaś Konia mogłaby paść ofiarą niewybrednych docinków.

      Jeśli mowa o Wincentym, to też jeszcze nie zdążyłam się przyzwyczaić do Wicka ani Wincka, ale wpadłam na formę Wintek smile. Może spodoba Ci się bardziej?
      • chayah Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 01.02.19, 13:51
        Kojarzę jedną Kadię, w jej przypadku było to pełne imię. Urodzona w latach 90. XIX wieku.
    • humbelina Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 22.06.18, 21:04
      Poza różnymi które już zostały wymienione , nawet lubię Lidię , zaś nienawidzę Lidki , a już Lidzia wywołuje u mnie odruch wymiotny wink
    • lidianek Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 23.06.18, 12:15
      A propos Lidii, to sama mam tak na imię, nie lubię zdrobnienia Lidka, ale... Już tak do mnie przylgnęło, że jak ktoś, kto zawsze go używał wyskakuje nagle z Lidią, to aż mi nieswojo big_grin ale jak mąż mi Lidką strzeli, to foch, zupełnie jak w dzieciństwie big_grin

      Ach, dajcie spokój, Leokadia... Moje piękne i wymarzone imię dla córki, ale Lodki bym nie wybaczyła.
      Konstancję w rodzinie zdrabniają... Tusia tongue_out
      • humbelina Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 23.06.18, 13:50
        Tusia brzmi nienajgorzej , ale tak do 12 roku życia , a co dalej? big_grin
        • lidianek Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 23.06.18, 14:08
          Tuśka big_grin jak Kasia i Kaśka
      • miraflores5 Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 23.06.18, 23:14
        Jedna z naszych rodzinnych Lidii bywa Lilką.
        • lidianek Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 24.06.18, 21:13
          Ja czasem Lila byłam. Ale to jak młodsze siostry tak do mnie mówiły, bo inaczej nie umiały big_grin
    • lily-beth Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 23.06.18, 20:00
      Eugenia i Stefania - ani Gienia/Genia, ani Stefa/Stefka/Stefcia nie wchodzą w grę.
      Irena - Irka mnie drażni
      Mira - Mirka jw., a niby to tylko jedna literka
      Felicja, Celina, Cecylia, Helena - Fela, Cela, Hela (co ciekawe Ela, Mela bardzo lubię)

      Edward - Edek, Edzio = nie.
      • stokrotka_96 Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 23.06.18, 20:23
        Cela od Celiny, Cecylii i Celestyny - zapomniałam totalnie... Bardzo krzywdzące zdrobnienie, jak dla więźniarki przez to nieszczęsne skojarzenie z więzienną komnatą. Uważam, że Cecylię czy Celestynę można przepięknie zdrobnić do Cesi, z kolei Celina może być po prostu Celiną, Celinką. "Cela" jest tutaj zupełnie zbędna smile.
        • lily-beth Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 23.06.18, 21:56
          Mam ciotkę Celinkę, nigdy Celą nie była, niemniej można by tak zdrobnić.
    • stokrotka_96 Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 24.06.18, 08:59
      Gabriela i Gabrysia są OK, ale Gaba i Gabi... okropne. Zgrubienie "Gaba" i zdrobnienie "Gabi" strasznie oszpecają wdzięczną Gabrielę.
      • lidianek Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 24.06.18, 21:15
        Ja Gabrieli nie cierpię w żadnej formie. A Gaba to już w ogóle pogłębia moją niechęć tongue_out
      • kocynder Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 09.01.19, 12:48
        W jednej z książek Rodziewiczówny jest Gabriela zdrabniana do "Gabrynia". Też ładnie. Gaba i Gabi - zgodzę się w pełni, koszmarne.
        Z tym, że mi Gabriela (niestety) kojarzy się wyłącznie z bohaterka książek Małgorzaty Musierowicz - początkowo bardzo to było dobre skojarzenie, ale od kilku już lat (i kilku tomów) Gabrysia de domo Borejko, primo voto Pyziak, secundo voto Stryba jest mutantem i potworem, kompletnie wynaturzonym i niestrawnym... Nadać bym nie mogła. wink
    • katmandu05 Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 25.06.18, 11:52
      Podoba mi się Aleksander zdrabniany do Alka, Aleksa, Alusia itp., ale nie lubię wersji przez "O". Przez wiele lat w dzieciństwie i jako nastolatka twierdziłam, że nadam tak na imię synkowi, ale po latach rozmyśliłam się po pierwsza właśnie z powodu nielubianego zdrobnienia, po drugie z powodu ogromnej popularności Aleksandra w ostatnich latach.

      Kazimierz moim zdaniem jest w miarę okej, mogłabym ewentualnie nadać, gdyby to imię okazałoby się np jednym z niewielu kompromisowych, podobających się i mi i ojcu dziecka, ale Kazik dla mnie brzmi okropnie. Brrr... Także Kazimierz odpada ze względu na Kazia, Kazika itp. uncertain
      • lily-beth Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 25.06.18, 16:40
        O tak, zapomniałam Kazimierzu!
    • dalenia Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 25.06.18, 20:18
      Jest wiele takich imion, ale z tych, które autentycznie rozważałam dla swojego dziecka, a przez brak zdrobnień odrzuciłam:
      - Berenikę
      - Celestynę
      - Cyryla
      - Eugenię
      - Faustynę (choć tu się ciągle waham, bo jednak kusi ...)
      - Konstancję
      - Mirona
      - Olimpię
      - Serafinę
      • dalenia Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 25.06.18, 20:20
        Oj, ale to niegramatycznie mi wyszło wink
      • stokrotka_96 Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 25.06.18, 21:14
        Berenika śliczna - ma coś w sobie wink. Ze zdrobnieniami ciężko - analogicznie do Weroniki - Biki, Bera, Berka, Bercia... - no nie. Nika ewentualnie, ale Nika może być od Bereniki, Dominiki, Weroniki - za dużo opcji. Powiem szczerze, że nawet nie widzę tutaj potrzeby zdrabniania - ludzie mówią, że idą gdzieś z Weroniką i nie ma w tym cienia pretensjonalności smile. Z Bereniką też byłoby identycznie. Co do infantylnych zdrobnień, Bereniczka brzmi IMO głupio, ale Berenisia już może być wink.

        Jako Dominika przyznam jednak, że częściej niż pełnego imienia używa się zdrobnień - bardziej lubianych i mniej lubianych smile.

        Od Celestyny jest w sumie Cesia, ale nie wiem, czy przypadłaby Ci do gustu. Ja już bardzo zdążyłam polubić tę wersję.

        Z Faustyną tak jak z Justyną - nie trzeba byłoby chyba szczególnie zdrabniać. Co najwyżej do Faustysi lub Faustynki smile.

        Miron - hm... dla dorosłego super, ale dla dziecka rzeczywiście trudno coś wymyślić, bo Miruś, Mireczek kojarzą się bardziej z Mirosławem. Ewentualnie Mironek smile.
        • dalenia Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 25.06.18, 22:55
          Oczywiście większość znanych mi Weronik bywa po prostu Weronikami, ale jednak są sytuacje, gdy krótsza forma się przydaje i jest poręczniejsza. Zdrobnienia "Nikowe" zupełnie mi nie pasują, bo zalatują mi Nikolą. Takie typu Bera, Bercia itp. no zupełnie odpadają. Wymyśliłam kiedyś Benikę, w sumie jak teraz myślę, to może też być Benia - całkiem znośna.

          Celowe i Cesiowe zdrobnienia też nieszczególnie mi pasują.

          Co do Faustyny to znam jedną ze słyszenia, faktycznie jest niezdrabniana. Ale znowu - ja potrzebuję mieć chociaż z jedno przyjemne zdrobnienie wink Oczywiście Faustynka i Faustysia jak najbardziej mi pasują, ale chciałabym coś krótszego. Od biedy mogłaby być Funia, ale takie trochę psie, co nie? Ale kusi mnie Faustyna dla drugiej córki, głównie za sprawą świetnej patronki.

          Mirona długo rozważałam, chciałam go zdrabniać do Mirosia albo Rosia, Ronka. Ale chyba już nie ufam tak bardzo społeczeństwu wink Wiem, że zrobiliby z niego prędzej czy później Mirka, a jest to zdrobnienie, którego nie "zniesę".
          • lily-beth Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 27.06.18, 19:05
            Ja chciałam Berenikę, a mój mąż stanowczo odmówił, bo twierdzi, że zdrabnia się to Benia smile Okazało się, że jakaś daleka znajoma jest właśnie Benią-Bereniką i był (nadal jest) pewien, że to oficjalne zdrobnienie.
            • lily-beth Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 27.06.18, 19:07
              I mam to samo z Mironem, Mirka nie zniosę smile
              A Faustyna może Fosia? Au-, eu- jakoś tak ludowo przechodziło w o, więc Fausia -> Fosia.
            • dalenia Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 28.06.18, 23:01
              Mnie się tam Benia podoba, więc to na plus wink A Fosia od Faustyny całkiem, całkiem ... Trochę zalatuje mi fosą, ale może to kwestia osłuchania. Fasia brzmieniowo bardziej by mi pasowała, ale znowu jak FAS ...
        • kocynder Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 09.01.19, 12:56
          Znam Berenikę, która jest zdrabniana do "Benia". Moim zdaniem ani ładnie ani dźwięcznie ani wdzięcznie. sad
          Dominiki znam dwie - jedną wołaną "Dusia", "Duśka", druga dla wszystkich jest "Duszką". O ile pierwszej zdrobnienia mi zupełnie nie pasują, o tyle "Duszka" brzmi, moim zdaniem ładnie i miło.
          Faustyny nie znam żadnej - za to pracował;am z Justyną zdrabnianą do "Justki". Początkowo troszkę mi "zgrzytała" ta "Justka", ale przywykłam i uznałam, że brzmi fajnie i zabawnie. A pełne imię tez się dobrze sprawdza - nie jest długie, nie ma jakichś trudno wymawialnych zbitek spółgłoskowych... wink
          Mirona nie znam - poza tym poetą, Białoszewskim, ale to nie osobiście i nie zdrabniałam... wink Znam za to Milana. Zdrabniany jest czasem do Miluś, ale zwykle do Lanek. Ani jedno ani drugie mi się nie podoba...
      • annthonka Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 26.06.18, 15:50
        Faktycznie. Znałam jedną Serafinę zdrabnianą do Serki, oj nie nie.
        Cyryla i Mirona, moim zdaniem, nie trzeba zdrabniać. Na szczęście, bo też nie byłabym szczęśliwa ze zdrobnień Cyrek czy Mirek.
        A propos Cyryla przypomniał mi się jeszcze Cyprian. Piękne w pełnym brzmieniu, ale ten Cypis...
        • dalenia Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 26.06.18, 16:57
          Oczywiście nie trzeba, ale ja lubię wink Nie wyobrażam sobie cały czas mówić do syna "Miron" czy "Cyrylek".
        • lily-beth Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 27.06.18, 19:09
          Uwielbiam Cypisa smile A także Fryca, Frycka, który dla niektórych jest nieznośny. No i Gucia - oczywiście smile
          • stokrotka_96 Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 27.06.18, 21:19
            Matko, Cypis kojarzy mi się wyłącznie z pewnym muzykiem... Nie wyobrażam sobie mówić tak do syna Cypriana. Za to Cypisek już jest OK, bo kojarzy się z synkiem Rumcajsa i Hanki smile.
            • gaudencja Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 27.06.18, 23:04
              A z proszkiem do prania? smile Moje najwcześniejsze wspomnienie to jednak proszek wink
              retro.pewex.pl/471593/Cypisek
              • stokrotka_96 Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 28.06.18, 01:39
                Czasy PRL-u mnie ominęły, więc o tym proszku dowiedziałam się dopiero z linku smile. Dzieciak ze mnie.
                • lily-beth Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 28.06.18, 15:16
                  Nie znam żadnego muzyka Cypisa big_grin Tzn. teraz wygoglowałam, ale myślę, ze istnieje cała masa nieznanych mi "artystów" czy celebrytów o rozmaitych ksywach, o których za dwa lata słuch zaginie, więc z pewnością nie tym bym się kierowała przy nadawaniu imienia.
          • dalenia Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 28.06.18, 22:58
            Cypisa-Cypriana też lubię (jedyny znany mi Cyprian był zwany "Cypo", to dopiero lipa wink), Frycka takoż (ale mąż mnie wyśmiał z Fryckiem, więc raczej Fryderyk u nas nie przejdzie). Jeszcze a propos Fryderyka to w pracy mam jednego małego, do którego mówi się Frynio - IMO super.
        • dasza_dm Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 28.06.18, 16:35
          W przedszkolu (połowa lat 90-tych) miałam kolegę Cypriana. Wszyscy wołali na niego "Cypek"...
    • hanna_konstancja Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 09.01.19, 11:03
      Oczywiście, że mam takie imiona. Moje drugie- Konstancja - imię śliczne, ale wspomniane przez Ciebie zdrobnienia są paskudne. Znam jedną Konstancję zdrabnianą do Kosi-najmniejsze zło, ale i tak krzywda dla pełnej formy. Bardzo lubię Marcjannę i Marcelinę, ale zdrabniane tylko do Marcuni, Marcusi, Marcelisi. Marcysia - wiem, że na forum cieszy się sympatią, dla mnie przaśna i uwłaczająca. Klara - piękne, zdrobnień nie widzę. Podobnie z Leandrą. Jedna z moich faworytek- Nina- wiem, że sama w sobie jest formą skrótową, ale Ninka jest straszna. Iza bardzo oszpeca Izabelę imo.
    • mz8644 Re: Lubię pełną formę, nie lubię zdrobnień 09.01.19, 15:34
      Mi się bardzo podoba imię Maksym, ale pewnie dla większości ludzi byłby Maksiem. Tak samo mam z imieniem Hubert i jego zdrobnieniem Hubercik... Brrr
Pełna wersja