annthonka
06.06.18, 20:48
Tak na fali sąsiedniego wątku (zresztą sama chciałam taki wątek założyć jakiś czas temu).
Czy macie imiona, których oficjalna forma się Wam podoba, ale nie nadałybyście, bo nie podoba się Wam żadne zdrobnienie? Oczywiście, można do dziecka zwracać się wyłącznie oficjalną formą, albo mówić Misiu czy Perełko, ale wiadomo, że zdrobnień na dłuższą metę się nie uniknie, bo świat lubi zdrabniać

.
Oczywiście moja lista jest całkowicie subiektywna i wiem, że każdy ma inne upodobania.
Anastazja - odpada Nastka, Nastusia, Ana, Stazyjka. No nie mogę się przekonać i już.
Konstancja - Koni, Kocia, Kostka hmmm..., a zwracać się do niemowlęcia per Konstancjo, jakoś tak za poważnie.
Eugenia - no imię-miodzio. Uwielbiam Eugenię, ale domyślna Gienia wzbudza u mnie dreszcze.
Leokadia - cudowna w pełnej formie, ale Lodzia? Loda?
Bolesław - niedawno mnie zachwycił, ale Bolka ani tym bardziej Bola bym nie zniosła
Gustaw - będą zdrabniać do Gucia albo Gutka. No nie.
Wincenty - kolejne piękne imię, ale Wicek ani Wincek nie przemawia do mnie wcale a wcale.