marmolada77
06.08.18, 18:17
Moim ulubionym męskim imieniem od zawsze był Antek. Kiedy w przeszłości myślałam sobie niezobowiązująco jak dam przyszłemu synowi na imię to zawsze byłam pewna, że będzie to właśnie Antek. Kiedy zaszłam w ciąże i okazało się, że to chłopiec, byłam szczęśliwa, że imię wybrane. Mężowi się podobało, więc oznajmiliśmy wybór rodzinie i znajomym. Ku mojemu zdziwieniu sporo ludzi skomentowało, że to takie strasznie popularne imię teraz i żebyśmy się jeszcze zastanowili. Ja osobiście nie znam żadnego Antka, więc sądziłam, że mój wybór jest oryginalny, ale po przejrzeniu statystyk nadawanych imion nadzieje legły w gruzach

Szczerze mówiąc straszliwie mnie to zmartwiło. Z jednej strony nie chcę rezygnować z wymarzonego imienia, z drugiej nie chcę, żeby syn był jednym w kilku Antków w klasie. Co zrobiłybyście w takiej sytuacji? Gdyby Wasze ulubione, wymarzone imię okazało się być w czołówce popularności?
Jedyne inne męskie imię, jaki mi się podoba, to Aleksander, zdrabniane na Alek. Niestety to imię również jest w pierwszej dziesiątce w rankingu. Przeglądałam mnóstwo ksiąg imion i kaledarzy, ale kompletnie nic innego mnie nie urzeka. Czytając inne wątki na tym forum widziałam pomysł, żeby wybrać imię Aleksy i od niego zdrabniać na Alek, ale niestety jakoś Aleksy zupełnie mi się nie podoba

Czy macie jakieś propozycje?
Jedyne wymaganie co do imienia jakie stawia mąż to - ze względu na częste pobyty w Stanach - chce żeby imię istniało również w języku angielskim. Nie musi to być idealnie ta sama pisownia, chodzi o to, żeby imię miało w miarę oczywisty odpowiednik, podobny fonetycznie i w pisowni, tak jak Antoni - Anthony, Aleksander - Alexander, Michał - Michael itp.
Będę wdzięczna za wszelkie sugestie