stokrotka_96
15.09.18, 14:09
Bardzo podoba mi się imię Apolonia, zdrobnienie Pola zresztą też.
Tylko teraz nasuwa się problem - czy bycie Polą-Apolonią w czasach, gdy samodzielna Pola zajmuje stosunkowo wysokie miejsce w rankingu popularności, nie byłoby kłopotliwe?
Mam koleżankę Adę (nie Adelę, nie Adriannę) - po prostu Adę. Czasami, gdy wypisywano jej dyplomy, przerabiali ją na Adriannę lub chyba nawet na Adelajdę. W przypadku Poli-Apolonii problem byłby nieco inny. Dziewczynka wszędzie przedstawiałaby się jako Pola, ale wszyscy byliby zdziwieni, gdyby okazało się, że to Pola od Apolonii.
No i Apolonia, mimo że imię jest rzadkie, paradoksalnie miałaby całkiem sporo "imienniczek".
Apolonia jest świetna, ale chyba w Polsce bym odpuściła. Jednak gdybym miała wybierać imię za granicą, to na pewno wróciłaby na listę potencjalnych imion. W końcu nie byłaby kolejną Mają, Oliwią czy Julką na emigracji.
Nadałybyście dziś Polę-Apolonię, czy szukałybyście dalej?