mz8644
11.01.19, 06:50
Zastanawiam się jeszcze nad imieniem dla chłopca (w razie niespodzianki) i bardzo podoba mi się imię Maksym. Natomiast nie zniosłabym gdyby wszyscy dookoła (a tak pewnie będzie) mówili do niego: Maks, Maksiu, Maksio. To zdrobnienie kojarzy mi się wyłącznie z imieniem dla psa

Też sama nie wiem jak mogłabym inaczej zdrabniać poza Maksymkiem.
Inne imiona, które mi się podobają to: Olaf, Gabriel, Filip, Bogusz i Joachim (ale tych dwóch ostatnich kategorycznie mąż nie akceptuje).