Imię po zmarłym dziecku

16.01.19, 11:40
Moja koleżanka jest w ciąży-płeć jeszcze nieznana ale jej mama powiedziała już rodzinie,że jeżeli będzie dziewczynka to ma być Joanna Maria. Tak miała mieć na imię siostra koleżanki, która zmarła mając 2 dni w wyniku przetoczenia krwi niewłaściwej grupy-ktoś się pomylił. Rodzice, a zwłaszcza matka podobno ma silną potrzebę upamiętnienia córki i nie zgadza się np. nadania Joanny na drugie-pomimo iż córki nawet nie widziała. Koleżanka chce Elizę lub Lilianę. Poradziłam żeby się nie zgadzała.Dodam, że siostra koleżanki zmarła w 1989 roku na 4 lata przed jej urodzeniem. Co byście radziły?
    • dalenia Re: Imię po zmarłym dziecku 16.01.19, 14:25
      Matka mówi swojej córce jak ma nazwać dziecko? I "nie zgadza się" na coś w tym temacie? Chora sytuacja. Oczywiście, że nie powinna się zgadzać, nie ma nawet o czym dyskutować!
      • dalenia Re: Imię po zmarłym dziecku 16.01.19, 14:28
        W sensie, że koleżanka nie powinna się zgadzać wink
        • miraflores5 Re: Imię po zmarłym dziecku 16.01.19, 15:02
          Wiesz najgorsze że jej rodzice powiedzieli już wszystkim... i koleżanka czuje się jak w pułapce... z jednej strony nie chce się zgadzać a z drugiej nie chce wyjść na idiotkę zwłaszcza że rodzina i rodzeństwo koleżanki stanęło murem za jej rodzicami...na placu boju została ona ze swoim facetem. Matka mówi koleżance że imię nie jest najważniejsze że matka kocha dziecko bezwarunkowo i że pokocha to imię razem z dzieckiem i po jakimś czasie nie będzie sobie wyobrażała innego.I oczywiście że może będzie kiedyś miała drugą córkę. Jak wspomniałam ze strony jej rodziców i rodzeństwa nie ma zgody na żadne kompromisy🙁
          • dalenia Re: Imię po zmarłym dziecku 16.01.19, 17:46
            Ale jakie kompromisy? Kompromisy to ona może mieć z ojcem dziecka, ale nie rodziną i przyjaciółmi, ludzie ... I jak to nie chce wyjść na idiotkę? Na idiotkę to wyjdzie jej matka, która wybiera imię wnuczce za plecami córki. Powtórzę - chora sytuacja. Jasno oznajmiam mamie, że nie będzie żadnej Joanny, a potem tak samo oznajmiam każdemu, kto o tym wspomni. Przy zdziwieniach wspominam, że Joanna była pomysłem mamy, o którym nie miałam pojęcia - ciekawe kto wyjdzie na idiotkę.
            • dalenia Re: Imię po zmarłym dziecku 16.01.19, 17:50
              A cała ta sytuacja świadczy tylko o tym, że matką koleżanki nadaje się na terapię psychologiczną. Ewidentnie nie przeżyła odpowiednio żałoby i wygląda na to, że w przyszlej wnuczce będzie upatrywać jakiegoś ucieleśnienia zmarłej córki. Aż dziw, że drugiego dziecka nie nazwała Joanną Marią.
          • paula.anna Re: Imię po zmarłym dziecku 16.01.19, 17:49
            To naprawdę chora sytuacja! O ile jest prawdziwa...
            Rodzina do terapii wink.

            Co z tego, że "rodzice powiedzieli już wszystkim"?
            Wg mnie trzeba jasno postawić sprawę- nie chcemy tych imion dla naszej córki, przestań manipulować i opowiadać takie rzeczy.
            Na idiotkę to wychodzi niestety matka koleżanki zachowując się w ten sposób.
            Koleżanka może jak zdarta płyta mówić "wszystkim", że to nieporozumienie, ona nie miała nawet pomysłu, żeby tak nazwać dziecko.
            Czy się nie zgodzi, czy się zgodzi (oby nie!) będzie jej trudno jakiś czas.
            Jeślli rozważa zgodę, niech pomyśli o kolejnych decyzjach, które zapadną poza nią, bo "matka już wszystkim powiedziała"
    • florianne Re: Imię po zmarłym dziecku 16.01.19, 17:12
      Jakie kompromisy? To dziecko tylko ich, czy powołane do życia na spółkę z dziadkami i rodzeństwem rodziców?
    • sulimira Re: Imię po zmarłym dziecku 16.01.19, 22:54
      Ja bym nawet z nikim nie walczyla po prostu z mezem wybrala imie jakie sie podoba i poszla zarejestrowac. Nastepnie przedstawila dziecko i jezeli bedzie zdziwienie to powiedziala, ze tak z mezem wybraliscie. Po problemie.
    • cynta Re: Imię po zmarłym dziecku 17.01.19, 16:29
      A nie boi sie ta twoja kolezanka ze z tym imieniem dziecko jej umrze? zapytaj ..... Faktycznie, dlaczego mamusia nie nazwala swojego innego dziecka tym imieniem?? tez sie obawiala? Podyskutuj z kolezanka na temat filozofii "naznaczania" dziecka imieniem, jakie ma znaczenie to jakie imie nosi itp. To emocje w nas decyduja ...
      • paula.anna Re: Imię po zmarłym dziecku 17.01.19, 16:40
        A dlaczego dziecko miałoby umrzeć?
        Ty serio???
        • cynta Re: Imię po zmarłym dziecku 18.01.19, 03:30
          Zalezy od filozofii, moze byc serio. Natomiast argument dla mamusi jak sie patrzy
          • paula.anna Re: Imię po zmarłym dziecku 18.01.19, 16:09
            To nie filozofia tylko zabobony- moim zdaniem.
            KAŻDY kiedyś umrze, niezależnie od imienia 😛.

            A z mamą nie ma co negocjować, dyskutować, argumentować, bo to nie temat do negocjacji.
            Choć co kto lubi...
            Nie każdy widać chce sam decydować o imieniu własnego dziecka.
            • cynta Re: Imię po zmarłym dziecku 18.01.19, 16:28
              Rozumiem ze idea powrotu dusz i ich wlasnego wyboru jako kto chca wrocic miesci sie u Ciebie w kategorii zabobonu? Ok. jak rowniez i to ze mysli moga miec wplyw na wydarzenia? Ok.
              Sugerowalam aby mame zmanipulowac emocjonalnie a nie walczyc z nia za pomoca slow i faktow. Taka manipulacja jest np. tzw. wychowanie a podlegamy jej sami caly czas, kazdego dnia. Mozna tego czasem uzyc w druga strone .... Mozna tez mamusie przydusic golymi faktami:
              1. Dalaczego chcesz nazwac moje dziecko tak jak nazwalas swoja zmarla corke?
              2. Dlaczego nie nazwalas tak ktoregos ze swych innych dzieci?
              3. Czy wiesz ze jesli ona chcialaby wrocic to i tak wroci, bez wzgledu na imie?
              4. Czy nie obawiasz sie ze kolejna Joanna w tej rodzinie tez umrze?
              5. Czy chcesz aby moje dziecko umarlo?
              To sa twarde i okrutne pytania. Mysle ze po takiej serii mamusia juz nie bedzie chciala nazwac dziecka Joanna. Na wszystko sa sposoby ....
              • paula.anna Re: Imię po zmarłym dziecku 18.01.19, 16:59
                Nie zgadzam się z tobą w żadnej kwestii.
                Ani w kwestii "dusz", twoich pytań, ani dyskusji z matką. A już na pewno potępiam wszelkie manipulacje emocjonalne. Choćby to była tylko "manipulacja emocjonalna", która nią w rzeczywistości nie jest.
                To co piszesz to dla mnie jakiś absurd 😨.

                Koleżance autorki wątku gorąco polecam metodę metodę zdartej płyty ☺.

                Miraflores, dasz znać jak wygląda sytuacja?
                • cynta Re: Imię po zmarłym dziecku 18.01.19, 17:18
                  Absurd? smile zdjac klapki i sie doedukowac. Jestes manipulowana emocjonalnie caly czas, czy tego chcesz czy nie.


                  • paula.anna Re: Imię po zmarłym dziecku 18.01.19, 17:54
                    😂
    • humbelina Re: Imię po zmarłym dziecku 17.01.19, 20:18
      Mamusia niech sobie zrobi tatuaż.
    • stokrotka_96 Re: Imię po zmarłym dziecku 17.01.19, 21:08
      Jestem przeciwna nadawania imion po zmarłych dzieciach. Rozumiem - zmarła babcia, prababcia - przykra, lecz naturalna kolej rzeczy. Ale śmierć dziecka jest bardzo, bardzo przykrym doświadczeniem i owszem, należy mu się pamięć, ale jest ryzyko, że babcia widziałaby we wnuczce zmarłą przed laty córeczkę, a nie o to chodzi. Zmarła siostra koleżanki a córka koleżanki to dwie różne osoby i, moim zdaniem, ta druga nie powinna być identyfikowana z tą pierwszą. To bardzo niezdrowe.

      Nie czułabym się dobrze, nosząc imię/dwoje imion dziecka zmarłego w bliskiej rodzinie. To byłoby takie niezręczne, krępujące. Czułabym się tak, jakbym urodziła się tylko po to, by zastąpić komuś zmarłe maleństwo.
      I o ile imię po przodku dostaje się raczej dlatego że nosiła je wspaniała osoba, godna naśladowania i rzeczywiście można mówić tutaj o próbie uhonorowania kogoś, to w przypadku nadania imienia zmarłego dziecka z rodziny jakoś tego nie czuję...

      Sytuacja A: Imię po nieżyjącej prababci

      Mogłabym powiedzieć, że dostałam to imię, bo moja mama bardzo dobrze wspominała swoją babcię - mądrą, kochającą kobietę z duszą na ramieniu. Wprawdzie odeszła, jednak wszyscy ciepło ją wspominają. Może czasem z łezką w oku, jednak głównie z uśmiechem na twarzy. Jest tutaj jakiś pozytywny element.

      Sytuacja B: Imię po zmarłym dziecku
      Wspomnienie traumy, bólu i niesprawiedliwego cierpienia.

      Można zachęcić przyjaciółkę do zrezygnowania z pomysłu, zwłaszcza że nie jest przekonana.
      • sulimira Re: Imię po zmarłym dziecku 18.01.19, 01:29
        Oczywiscie. Uwazam ta sytuacje za niezdrowa i niezreczna. Dziwi mnie, ze ktos wpadl na taki pomysl i dodatkowo przymusza. Co innego nazwanie dziecka po doroslej osobie, a co innego po dziecku. Chore to jest i pomimo, ze nie jestem zabobonna to, az ciarki mi przechodza po plecach na mysl o nazwaniu mojego dziecka imieniem tragicznie zmarlego niemowlaka. Nie wiem kto takie rzeczy wymysla, rzeczywiscie terapia tej babci potrzebna.
Pełna wersja