stokrotka_96
12.02.19, 00:09
To, że tak Elżbietę można skrócić, to wiem

. Kiedyś, gdy czytałam "Spotkanie nad morzem", myślałam, że Elza to po prostu rzadkie imię. Dopiero ileś stron dalej okazało się, że to była tak naprawdę Elżbieta. Niedawno sobie o tym przypomniałam i na nowo zakochałam się w wersji Elza.
Jestem ciekawa Waszych opinii, czy podoba Wam się to zdrobnienie, czy wolicie te tradycyjne (Ela, Elka).
Myślę, że w dobie popularności "Frozen"/"Krainy lodu" dziewczynka mogłaby być zachwycona taką "ksywką".