humbelina
12.04.19, 19:38
Myślę, że już oficjalnie można zabrać się za wybieranie imienia.
Płci jeszcze nie znamy, więc wybieramy dla chłopca i dziewczynki
Nazwisko dość pospolite, długie, zaczynające się na K...kończące na ski/ska
Propozycje męża
Konstanty i w zasadzie już nic innego do niego nie dociera. Moje propozycje niektóre bardziej zdecydowanie, niektóre mniej odrzucił. Kostkiem jest zachwycony
Sama osobiście mam kilka typów, ale żadnego nie czuję tak na 100%
Moje propozycje do rozważenia, już po selekcji : Bruno, Kosma, Konrad, Cyprian (choć nie jakoś szczególnie), Hubert ( też nieszczególnie), Tytus, Konstanty
Z tych imion chyba najbardziej chciałabym, poza Konstantym, do którego przekonywać męża nie muszę, Konrada, Tytusa lub Bruna ( specjalnie tak odmieniam, żeby nie mylić z BrunoNem. Mógłby być też Gabriel, który mężowi również się spodobał, ale do Kostka zapalał jakąś dziką miłością
Ogólnie Konstanty był moją rzuconą niezobowiązująco propozycją.
Problem polega na tym, że żadnego imienia nie czuję na 100% , ale trochę czuję się tak jakbym oddała walkę walkowerem

Ale w sumie nie wiem o co walczyc, skoro na żadnym nie zależy mi jakoś szczególnie ?
Cale życie, od bardzo wczesnych lat młodości chcialam mieć Konrada. Teraz już mi się troszkę przejadł, a boję się, że będę żałowała, że go nie nadałam
Mąż zgodzi się na Konrada, ale miłości nie ma.
Jeśli chodzi o dziewczyny to i tu jest problem, bo z tylu imion które mi się podobają nie czuję żadnego poza Urszulą, która jest drugim.imieniem starszej córki.
Z mojej strony rozważam jeszcze Marcelinę, Kornelię, Łucję i to chyba tyle.
Katastrofa