straggly
19.06.19, 12:22
Moze cos poradzicie... imienia dla trzeciego syna szukamy od poczatku ciazy, a tu porod za miesiac - poltora, a zgody miedzy mna a mezem brak

Mierzi mnie to juz bardzo

Maz od poczatku chcial Piotra - mi Piotruś nie lezy, ja od pierwszego dziecka mowilam o Krzysiu, ale finalnie wybrane zostały inne imiona - Wojciech i Adam - za obopólną zgoda. Teraz tez o Krzysztofie mowilam, ale mialam tez inne propozycje i rzuciłam: moze Jerzy? Maz tak sie uczepił ze nie chce o innym imieniu słyszeć, uważa ze juz wybraliśmy.... a mi Jerzy, Jerzyk sie podoba, ale do Jurka nie moge sie przekonać. A wierzcie mi ze probowalam i to dlugo. Boje sie ze jednak wszyscy beda go skracali do Jurka, a mi on nie lezy i juz. Zreszta maz tez Jurek juz mowi

Mezowi żadne moje inne propozycje sie nie podobają ani Henryk, ani Tymon, ani Teodor...sam tez nic nie proponuje.
No i co teraz?
Zostawic sprawe do porodu? A jak potem tez nie bedzie zgody, nie chce zadnych kwasów po narodzinach. Uznaliśmy ze moze byc Krzysztof Jerzy lub Jerzy Krzysztof, ale ktore pierwsze? Maz niby mowi zebym zrobila jak chce, a on bedzie mowil Maly

No super, nie chce tak. Z tym Krzysiem nie mowi zdecydowanie nie, ale tez widze ze mu sie jakos nie podoba szczegolnie, a Jerzy złapał go za serce od poczatku i juz. Poradzcie cos...
Jakies propozycje jak to rozwiązać?