Dodaj do ulubionych

Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię?

29.05.20, 13:53
Ciekawi mnie, jak radziliście sobie z rodziną, bliskimi, przyjaciółmi, którzy, powiedzmy sobie eufemistycznie, nie trysnęli akceptacją i optymizmem na Wasz wybór imienia. Czy np. lepiej jest po prostu powiedzieć, żeby wsadzili sobie gdzieś komentarze (mniej lub bardziej ostro), bo to wybór rodziców? Czy lepiej zdały się tłumaczenia, podawanie argumentów za danym wyborem np. znacznie, popularność, znane osoby o tym imieniu? Czy może po prostu olać?

Ciekawi mnie Wasze zdanie. Przejrzałam stare wątki, ale więcej jest o tym, jak zareagowało otoczenia niż o tym, jaka jest postawa rodziców w tym wszystkim wink

W grudniu spodziewamy się pierwszego dziecka, na oko doktora z ostatnich badań - raczej dziewczyna. Wiadomo, coś tam jeszcze może komuś urosnąć, ale nasz wybór imion dla chłopca (Kazimierz lub Władysław) zdaje się budzić mniejsze kontrowersje niż główny wybór dla dziewczynki. Lista imion żeńskich zamknęła się w Esterze, Florze (ew. Florentynie/Floriannnie) - te również raczej z pozytywnym odbiorem, ale naszym faworytem jest Nawoja, Nawojka, przy której się nasłuchaliśmy, że no krzywda dziecku, będą przezywać, czy to imię w ogóle, co to za imię, fanaberie, brzydko i takie tam. No, a nam się podoba bardzo.
Obserwuj wątek
    • auksencja15 Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 29.05.20, 16:05
      Piękne imiona. Uwagi olałabym. Ewentualnie nie dzielcie się propozycjami tylko po prostu oznajmicie imię dziecka. Jest jeszcze opcja rozpowiadania, że nazwiecie córkę Seksburga, więc każde kolejne imię przyjmą z ulgą smile to wasze dziecko i wasz gust, inni mieli lub będą mieli swoją okazje by się wykazać. Wytrwałości!
      • muezza Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 29.05.20, 16:46
        Nie mamy wątpliwości, że to nasz wybór i większości otoczenia imię zostanie po prostu oznajmione (mądry Polak po szkodzie wink), paru przyjaciół słuchających moich żali, że nic z żeńskich imion mi się prawie nie podoba też zareagowała pozytywnie albo z wyraźnym "w sumie to wasz wybór, co mi do niego", ale np. wcześniej wypeplałam moim rodzicom w trakcie luźnej pogawędki, nad jakimi imionami się zastanawiamy z wyróżnieniem Nawojki dla dziewuchy. No i teraz trochę ani żarty nie dają rady (straszyłam Kocimirem/Kocimirą mniej lub bardziej poważnie), sugestie, że oni już swoje dziecko nazwali zgodnie ze swoim sumieniem i przekonaniami, ani próba przekonania do imienia. Co rusz moja mamuśka sugeruje, że np. Florentynka to tak uroczo dla dziewczynki by było, albo że jeszcze może z tego Kazik wyrośnie bo przynajmniej tyle trzeba im przyznać, że trzymają się naszej listy. I chyba faktycznie pozostanie olać.
    • paula.anna Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 29.05.20, 16:47
      Ja nie tłumaczyłam.
      Odpowiadałam ewentualnie, że mnie się właśnie takie podoba (a nie kubuś czy zuzia).
      I tyle.
      Chamstwo ludzi, którzy niepytani uważają za stosowne wyrazić swoją "niepochlebną" opinię wkurzało, ale szkoda było mi czasu na dyskusję, skoro reprezentowali w tym temacie denny poziom 😛.

      Ogólnie im bardziej ktoś się dziwił itp, tym większą miałam radochę 😁.
      Szczególnie przy trzecim dziecku, które, wyjątkowo, MIAŁO imię długo przed porodem.
      • muezza Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 02.06.20, 23:21
        Musiałam chyba trochę uporządkować głowę i nabrać pewności swojego, naszego wyboru. Teraz mi już lepiej, czuję się pewniej w decyzji i dziękuję za Wasze komentarze, bo pomogły mi zrobić te porządki w głowie wink Estera była imieniem, które od wielu lat mi się podobało i trochę bardzo byłam przekonana, że tak nazwę córkę. Ale w tej ciąży, ta propozycja kompletnie mi nie leży. Jakby nie to imię, nie dla tego dziecka. Nie rozumiem tego do końca, zajeżdża ezoteryką, ale skoro Nawoja daje dokładnie odwrotne przekonanie, to może trzeba się tego trzymać smile
        • gaudencja Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 03.06.20, 00:00
          Miałam w ciąży podobnie; było wcześniej zaplanowane imię, które nadal mi się podoba, ale poczułam, że jest nie dla tego dziecka. Syn został nazwany imieniem, które pojawiło mi się w czasie ciąży i nigdy tego nie żałowałam. On też je lubi, mimo że jest to imię nieoczywiste i nieczęste.
    • sulimira Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 29.05.20, 19:41
      Nawoja jest sliczna. Jest zreszta jednym z polskich imion, ktore ma szanse na spora poularnosc w dobie krotkich imion. W ubieglym roku w porownaniu z innymi latami to byl "wysyp" Nawoj/Nawojek z 12 lacznie wink
      Ja imie corce po prostu wybralam i napewno mam szczescie, ale absolutnie nikt w rodzinie nie zareagowal negatywnie. W szkole moja corka miala dobra kolezanke Sandre wiec chyba rowniez, az tak sie nie wyrozniala. Takze ja nie spotkalam sie z negatywnymi komentarzami w zyciu codziennym chociaz przyznam, ze nie kazdy wybucha zachwytem gdy uslyszy, ale przynajmniej trzymaja jezyk za zebami.
      Imie, ktore nadalam poniewaz podobalo mi sie juz w dziecinstwie nadal mi sie podoba takze bez przerwy od 30 lat. Nadal jestem zadowolona z tego imienia poniewaz to bylo moje wymarzone imie. Mysle, ze to jest najwazniejsze. Jezeli jakies imie wybrane jest od serca i naprawde jestesmy nim zauroczeni i oczarowani to nie ma co sie zastanawiac.
      Zauwazylam, ze co do imion to logika i tlumaczenie sa wyrzucane przez okno. Sa tylko gusty i kazdy mysli, ze ma najkunsztowniejszy. Prosty przyklad: Kasia sliczna Stasia i Kazia- krzywdzenie dziecka. Takze tlumaczenie wedlug mnie nie przynosi efektow. Komentarzem, ktory przewija sie tutaj wiele razy w takich przypadkach to starszny opor otoczenia przed urodzeniem. Dziecko sie pojawia i 99% osob, ktore zniechecaly do imienia przyzwyczajaja sie i nagle okazuje sie, ze nie wyobrazaja sobie, zeby dziecko mialo inaczej na imie.
      Nawojka jest naprawde uroczym imieniem. Znaczenie ma waleczne, ale mi kojarzy sie z konwaliami i kwiatami. Jedno z tych dziwnych skojarzen. Dla mnie imie jest zwiewne czego latwo nie jest znalezc wsrod polskich imion zenskich.
      Odnosznie wrazenie, ze Nawoja ma szanse na podskoczenie w popularnosci ogolnie. Obecnie chyba juz co roku pojawia sie w zestawieniach. Jakei jest wasze zdanie?
      Na tym forum Nawoja jest lubiana. Niedawno inna kobietka wybrala to imie dla dziewczynki, ktora ma przyjsc w tym roku na swiat.
      • muezza Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 02.06.20, 23:16
        Dziękuję bardzo za komentarz, dał mi sporo do myślenia, chyba musiałam okrzepnąć w swoim, naszym wyborze i trochę nabrać pewności siebie, że jestem przekonana co do wyboru. Chyba własnie ta pewność siebie i zdecydowanie jest kluczem. Teraz jakoś łatwiej mi mówić mojej mamie, że niestety, ale na Florcię to sobie poczeka sama, my czekamy na Nawojkę wink

        Estera była imieniem, które od lat się zarzekałam, że dam córce, ale mimo tego, że dalej mi się podoba bardzo, lubię historię i znacznie - kompletnie nie czuję słuszności tego wyboru w tej ciąży. Jakby nie to imię, nie dla tego dziecka. Nawoja od początku dawała mi wrażenie, że jest tym imieniem, którego szukaliśmy, bezsprzecznie spodobała się od pierwszej chwili mojemu partnerowi i była jedną propozycją, jaką zapamiętał... to chyba znak ostateczny, nie? tongue_out

        Z tego co zerkałam, co od kilku lat pojawia się w liczbie około kilku-kilkunastu nadań. Nie wierzę w szybki skok jej popularności, głównie ze względu na to, że brzmi mocno po polsku, a mam wrażenie, że dość szybko zyskują te imiona i chętniej są wybierane, które brzmią dość uniwersalne w różnych językach. Ale to tylko taka moja luźna myśl w temacie. Niemniej jednak chyba jest lubianym wyborem wśród osób szukających imienia żeńskiego o typowo słowiańskich korzeniach - na którejś z grup fb dla tegorocznych mam, w poście o imionach znalazła się dziewczyna, która czekała na Lubomira, ale gdyby był dziewuszką, to byłby Nawojką; znalazła się wtedy też mama gromadki o typowo słowiańskich imionach (m.in. Gniewka i Nawojki), która szukała kolejnego pomysłu w takim samym nurcie.
    • annthonka Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 30.05.20, 09:43
      Ja unikałam konkretów, co najwyżej coś mgliście mówiłam, że może Brajan a może Stoigniew, a potem stawiałam przed faktem dokonanym wink.

      Ja bym komentarze ucinała krótko "dziękujemy za podpowiedzi, ale imię wybierzemy sami", a na pewno nie wdawałabym się w dyskusje, bo szkoda nerwów. Mam nadzieję, że masz wsparcie w mężu, bo już były tu historie, że mąż naciskał na imię, które podobało się mamusi wink.

      Męskie imiona są bardzo ładne, sama spokojnie mogłabym mieć Władka albo Kazika.

      Imiona dla dziewczynki akurat we mnie entuzjazmu absolutnie nie budzą, ale to przecież nie ma najmniejszego znaczenia. Jeżeli Waszym wymarzonym imieniem jest Nawoja, to ją nadajcie. Rodzina się szybko przyzwyczai.
      • muezza Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 02.06.20, 22:44
        Właśnie widzę, że kluczem chyba była moja stanowczość, a raczej nieznaczny jej brak w pewnym momencie. Skoro już wypaplaliśmy, to będziemy stać murem lub straszyć imionami jeszcze bardziej fantazyjnymi. A potem - jak piszecie, mała wypełni imię sobą i wszyscy się przyzwyczają.

        Mój partner jak najbardziej jest po mojej stronie - to był nasz wspólny wybór. Komisyjnie czytałam listy nadań imion z zeszłych lat, wybrzydzał do woli (ja zresztą też), a przy Nawojce było, że to takie śliczne imię. Może dlatego potem, z tej naszej listy propozycji wstępnych, takiej długiej przecież, Nawoja była jednym imieniem, które zapamiętał... big_grin
    • gaudencja Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 30.05.20, 15:19
      muezza napisała:

      > Ciekawi mnie, jak radziliście sobie z rodziną, bliskimi, przyjaciółmi, którzy,
      > powiedzmy sobie eufemistycznie, nie trysnęli akceptacją i optymizmem na Wasz wy
      > bór imienia.

      Przede wszystkim nie informowałam w czasie ciąży nikogo, a potem już w zasadzie nie spotkałam się z komentarzami - tylko raz; musiałam wtedy żartobliwie odpowiedzieć, ucinając raz na zawsze temat.
      Myślę, że tłumaczenie nie ma sensu, zwłaszcza że to Wasz wybór, z którego nie musicie się nikomu tłumaczyć, o ile jest w akceptowalnych granicach i nie chcecie np. nazwać córki Treblinka, a syna np. Pol Pot (co i tak zapewne nie zostałoby zarejestrowane).

      Teraz, jeśli już o tym zaczęliście rozmawiać, na Waszym miejscu nabrałabym wody w usta i najwyżej w razie nadmiernego dopytywania się przez otoczenie wspominała coś właśnie o Seksburdze, Potencjannie albo np. Kwadracie czy Monitorze - tzn. o dowolnym imieniu, w kontraście z którym Wasz prawdziwy wybór zostanie przyjęty z ulgą.

      Co do reakcji na inne próby wtrącania się - myślę, że zależy to od poziomu napastliwości rozmówcy, a także poziomu uszczypliwości, na jaki uważacie za stosowne sobie pozwolić. Można spokojnie mówić, jak już było zaproponowane, dziękując za uwagi, że wybór imienia dla dziecka jest sprawą rodziców, można żartować, że pozwolicie nazwać komuś swoje dziecko, jeśli ta osoba pozwoli Wam na zmianę imion swoich dzieci (albo swojego własnego) na przez Was wybrane, można niemiłego komentującego osadzić informując go, że jego imię (imiona jego dzieci) też nie są w Waszym guście, dlatego nie dziwi Was, że Wasze wybory nie są w jego guście. Można też w ogóle go zbyć, podziękować i robić swoje.
      • muezza Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 02.06.20, 22:25
        Dziękuję bardzo za rady, dały mi do myślenia, co też uporządkowało mi myśli i głowę, co chyba było kluczowe wink te porządki w głowie uzmysłowiły mi, że liczy się przede wszystkim nasza przekonanie o pewności i słuszności wyboru, no i zdecydowanie wyrażone słowem i gestem. Jeśli to nie zadziała, postraszymy bardziej fantazyjnymi wyborami wink Po przemyśleniu nie żałuję jednak swojego paplania, bo mimo wszystko było sporo miłych reakcji, drugą sprawą było, że pozwoliło mi się paradoksalnie upewnić w wyborze. Niemniej jednak, zdziwiło mnie, ile ludzie mają do powiedzenia w sprawie, w której nie mają nic do gadania - sama byłam zwolennikiem zachowania prawdziwego zdania dla siebie, a wyrażenia słownie czegoś miłego i neutralnego o imieniu, np. że ładnie się zdrabnia, pasuje i dużemu i małemu itp. W każdym razie nie mogę się trochę doczekać, żeby zobaczyć, jak mój dzieć wypełni imię swoją osobowością smile Dziękuję bardzo z rady i opinie!
    • boy_named_sue Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 30.05.20, 20:51
      Jako mama Nawojki, słuchałam, oj słuchałam i w ciąży i po ciąży smile
      Cieszę się, że nie zmieniliśmy zdania co do imienia. Szczerze mówiąc, po nadaniu, ponieważ wszyscy kręcili nosami, narzekali i pytali co to za imię (zagraniczne pewnie), denerwowało nas to i przez chwilę mieliśmy kryzys, zwłaszcza w kontaktach z nowymi osobami (no bo ile można tłumaczyć).
      Teraz, po 6 latach, nie wyobrażam sobie, żeby młoda mogła nazywać się inaczej, ona też swoje imię bardzo lubi. W przedszkolu jest na ogół Nawą (czego nie lubi, ale swojej przyjaciółce pozwala tak mówić) lub po prostu Nawojką. W domu Nawojką lub Awą i tak już zostało, babcie i ciocie próbowały z jakimiś Isiami, Niuniami, ale szybko się poddały. W rachubę wchodzi jeszcze Nawojeczka, ale raczej nie należy podchodzić do niej z Nawojcią na ustach czy innymi zdrobnieniami.
      Dla nas magiczną granicą spokoju był moment, w którym młoda zaczęła mówić (a zaczęła szybko) i okazało się, że sama świetnie potrafi zgasić niejednego niemądrego ciekawskiego (np., a mi się nie podoba imię Irena, jak miała niecałe 3 lata).
      Generalnie ludzie się dziwią, ale nigdy nie spotkaliśmy się z wyśmiewaniem. Kilkoro dorosłych (nie dzieci), próbowało "żartobliwie" przekręcać, trochę osób się zachwyca, trochę wymownie milczy. Ale generalnie odbiór jest pozytywny lub neutralny. Sporo osób też każe sobie tłumaczyć, skąd to imię, ale na ogół przyjmują wtedy pozytywnie.
      Piszę chaotycznie, ale mam nadzieję, że zrozumiale smile
      Generalnie Nawojka nie chce mieć innego imienia i my się cieszymy, że je nosi. Kryzys był i minął, znajomi i rodzina się przyzwyczaili i polubili. Teraz mówią, że ładne i pasuje, poza jedną babcią, która marzyła o wnuczce Zosi i nadal jest rozczarowana.
      Plus dodatkowy, kuzynka zadzwoniła z podziękowaniem, że nadaliśmy tak na imię, bo teraz cała rodzina "wsiadła" na mnie i dali spokój jej Maksowi tongue_out To było, oczywiście, te 6 lat temu, ale cokolwiek moi kuzyni nie wymyślą, są kryci, bo zawsze mogą się powołać na nasz przypadek tongue_out
      Dla dzieci Nawojka to takie samo imię, jak każde, nie dziwi, starsze też nie przedrzeźniają ani nic takiego. Dorosłych da się usadzić, jeśli próbują, a takich, na szczęście, nie ma ich zbyt wielu. Co dziwne, przekręcają na nawijka i inne pierdoły także osoby bardzo wykształcone i w ogóle ę-ą, kiedy chcą być zabawne. Ale w sumie są to pojedyncze przypadki.
      Nawojka ma na drugie jedno z imion z twojej listy, jeśli chodzi o Twoje wybory, a w ogóle rozważaliśmy wszystkie poza Florą smile
      Mam nadzieję, że odpowiedziałam.
      • meggan79 Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 30.05.20, 21:44
        Nawojka brzmi bardzo ciekawie. U nas jedynym kontrowersyjnym imieniem pozostaje Idalia, nasza ma już prawie 13 lat i lubi swoje imię choć raczej 90 procent osób mówi na nią Ida bo sama też się tak przedstawia. Czasem mówi,że wolałaby żeby było trochę więcej Idaliismile Otoczenia nigdy nie zadowolisz,u nas przy każdym dziecku ktoś miał jakieś "ale",nie warto się tym przejmować, wybór jest Wasz i o ile to nie jest imię np. Adolf czy Alfons to inni niech wybierają dla swoich dzieci. Z Waszych propozycji najbardziej podoba mi się Florianna albo Florentyna, Flora /Florka brzmi fajnie ☺️
      • muezza Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 02.06.20, 17:11
        Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, bo jeśli miałam jakieś obawy, to na pewno się zmniejszyły albo potwierdzasz moje wstępne przepuszczenia 🙂 Nie mam w otoczeniu żadnej Nawojki, więc ciężko było spytać imienniczkę o wrażenia z noszenia 😀 Z tego co piszesz, słusznie podejrzewałam, że dziwne skojarzenia czy inne problemy będą mieć raczej dorośli - na razie "wygrał" "uroczy" był komentarz, że wszystko spoko, tylko wszyscy będą myśleć i żartować, że Na-woja. Że na pieska, na misjonarza, na woja.
        My raczej zostaniemy przy jednym imieniu (mamy oboje krótkie nazwiska i możliwe, że na bogato biedne dziecko dostanie oba) i raczej ta Nawojka się nam nie odmieni - kliknęła nam obojgu przy czytaniu list imion, ja poczułam, że to TO imię, a chyba nie przejdzie zwłaszcza mojemu partnerowi, który klepie mnie po brzuchu jak źrebną klaczkę i z zadowoleniem gada, że w brzuchu rośnie jego Nawojka 😛Dziękuję Ci bardzo smile
          • muezza Re: Jak radzić sobie z reakcją otoczenia na imię? 02.06.20, 22:07
            Sporo dobrych, miłych reakcji było smile Właśnie mam wrażenie, że chyba kluczowe w tym wszystkim jest nasze przekonanie o słuszności wyboru i zdecydowanie w wyborze wyrażane słowem i gestem wink Chyba najbardziej zdemotywowali mnie moi rodzice, ale już doszłam do siebie i no cóż, skoro chcą czekać na Florentynkę, to niech czekają, bo nam ma się urodzić Nawojka big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.