Dodaj do ulubionych

Zabawa kalendarzowa - 13 czerwca

13.06.21, 11:34
Dawniej częste było nadawanie imion z kalendarza. W myśl tej zasady robimy sobie taki właśnie kalendarz, w którym codziennie odnotowujemy DWA imiona – męskie i żeńskie, które nadalibyśmy, gdyby był przymus nadawania właśnie imion z kalendarza. Nawet jeśli nie będzie danego dnia imienia, które by nas zachwycało, to z konieczności wybieramy jedno pasujące najbardziej, zamiast szukać fajnych w okolicy.

UWAGA: głosy nieregulaminowe (bez wskazania na jedno imię męskie i jedno żeńskie albo ze wskazaniami spoza listy) są kasowane.

pl.m.wikipedia.org/wiki/13_czerwca
Akwilina, Antoni, Chociemir, Gerard, Gerarda, Gracja, Grzegorz, Herman, Lubowid, Lucjan, Peregryn, Rambert i Tryfiliusz.
Obserwuj wątek
    • chayah Re: Zabawa kalendarzowa - 13 czerwca 13.06.21, 11:52
      Dla dziewczynki bardzo ograniczony wybór (jak prawie zawsze!). Ale w grę wchodzi tylko Akwilina, nawet mi się podoba. Znaczy się: Gracja też nie jest zła, ale te moje skojarzenia... Idealne imię dla córki kogoś, kto wprost przepada za Rubensem. I już wyobrażam sobie rzeczoną maleńką Grację jako słodkiego, tłuściutkiego, krąglutkiego jak pączuszek, różowego bobasa w pampersie. Te skojarzenia niespokojnego, niespełnionego artysty. Lubię Rubensa, ale chyba nie zdecydowałabym się na Grację. Dlatego zostaje Akwilina. Dla chłopca okropnie trudno... Chociemir, Lubowid i Peregryn nie w moim guście, poza tym przy Peregrynie przeszkadza mi silne osobiste skojarzenie. Tryfiliusz tak samo. Rambert brzmi dla mnie jak Lambert z błędem... Grzegorz i Lucjan w porządku, ale to zdecydowanie nie są imiona dla moich dzieci. Gerard?... Niby ok, ale od razu nasuwa mi się pewne osobiste skojarzenie. W podstawówce mieliśmy ogromną poduchę przypominającą kształtem dziwne kanciaste stworzonko z rodziny koniowatych, którą nazywaliśmy właśnie Gerardem. Gerard służył przede wszystkim do okładania nim innych dzieci i rzucania innym pod nogi, za co seriami sypały się uwagi. No, nie mogę się pozbyć tego skojarzenia... Herman?... Niby też ok, ale mam jakieś "ale"... Herman to było imię Bucholca z "Ziemi obiecanej". Od razu przypomina mi się śp. Andrzej Szalawski, udający starego Niemca, siedzący na wózku i wrzeszczący "Kundel, raus!" tylko po to, żeby ów Kundel ukazał się widzom z twarzą zalaną krwią. No cóż... Szalawskiego uwielbiam. "Ziemię obiecaną" uwielbiam, ale Bucholc to nie była zbyt pozytywna postać. Poza tym jest jeszcze Herman Göring, a tego skojarzenia nijak bym nie zniosła (choć to jedno z nielicznych imion, przy których mam tego typu skojarzenia). Zostaje Antoni. Lubię to imię, ale ostatnio spotykam coraz więcej Antosiów, więc w rzeczywistości bym go nie rozważała. Ale to tylko zabawa i trzeba coś wybrać... wink


      Więc, ostatecznie... Akwilina i Antoni.
    • kocynder Re: Zabawa kalendarzowa - 13 czerwca 13.06.21, 12:52
      Gracja. Akwilina jest ładna, ale chyba bym nie nadała. Gerarda mi się po prostu nie podoba. Chociemir, Lubowid i Peregryn - kompletnie nie mój gust. Tryfiliusz dla mnie brzmi jak nazwa choroby wenerycznej. Rambert to taki udziwniony Lambert. Antoni modny jak licho a nigdy za nim nie przepadałam. Herman tylko Brunner, i choć trudno nie kochać Karewicza ("Nie, no nie mogę patrzeć na bitego człowieka... O ile bije ktoś inny!") za tę rolę to jednak nie. Został Grzegorz.
      Więc Gracja i Grzegorz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.