Dodaj do ulubionych

Zabawa kalendarzowa - 23 lipca

23.07.21, 10:35
Dawniej częste było nadawanie imion z kalendarza. W myśl tej zasady robimy sobie taki właśnie kalendarz, w którym codziennie odnotowujemy DWA imiona – męskie i żeńskie, które nadalibyśmy, gdyby był przymus nadawania właśnie imion z kalendarza. Nawet jeśli nie będzie danego dnia imienia, które by nas zachwycało, to z konieczności wybieramy jedno pasujące najbardziej, zamiast szukać fajnych w okolicy.

UWAGA: głosy nieregulaminowe (bez wskazania na jedno imię męskie i jedno żeńskie (albo ze wskazaniami spoza listy) są kasowane.

pl.wikipedia.org/wiki/23_lipca
Apolinary, Apolinaria, Bogna, Bolesław, Brygida, Jan, Joanna, Kasjan, Krystyn, Liboriusz, Olimpiusz, Romula i Żelisław.
Obserwuj wątek
    • decadent46 Re: Zabawa kalendarzowa - 23 lipca 23.07.21, 10:56
      Dla dziewczynki trochę trudno... Ale niech będzie Joanna. Wprawdzie nie rozważałabym dla mojej córki, ale znam dwie Joanny, które bardzo lubię - teraz to imię miło mi się kojarzy i w zabawie śmiało mogłabym nadać. Z męskim nie ma problemu. Wiadomo, słowo się rzekło, będzie Apolinary. Nareszcie jakieś imię męskie, które nadaję z ogromną przyjemnością, szerokim uśmiechem na twarzy, piskiem radości i serduszkami zamiast oczu. Mój ukochany Apolinary. Moje najulubieńsze imię męskie. Imię moich marzeń. Ma dla mnie taki wyjątkowy urok minionych lat, taki urok drugiej połowy XIX wieku. Kojarzy mi się tak... tak pięknie, bo z takim elegancko ubranym młodzieńcem o ciemnych oczach i spojrzeniu jakiegoś natchnionego artysty, ze starannie uczesanymi włosami, w białej koszuli, czarnym fraku (koniecznie zapiętym!), długich spodniach i lakierkach, koniecznie o dwa rozmiary za małych (au, ciśnie w palce). W lewej dłoni koniecznie biała róża, w prawej haftowana chusteczka. Cudne skojarzenie. Ech, lubię te klimaty. I jest jeszcze jeden wspaniały imiennik, którego nie mogłabym pominąć. Mianowicie: Apolinary Szeluto, mój ulubiony kompozytor. Zapomniany Mistrz, niesłusznie zapomniany. Artysta niegdyś niezwykle płodny, dziś zupełnie nieznany i niekochany. Zapomniane dziecko Młodej Polski, które gdzieś w niebie postukuje palcami w klawisze fortepianu, rozpaczliwie wołając "nie zasłużyłem na taki los!...". I pomyśleć, Polku, że los był dla ciebie taki niesprawiedliwy. Kochany Szeluto, zasługuje na to. Zwłaszcza, że dziś, oprócz imienin, obchodziłby swoje urodziny. 137 lat to byłby piękny wiek. Kochany Szeluto, zasłużył sobie. Jak mogłabym go nie uhonorować?... Nie, Szeluto to nie jest taki zwykły Mistrz. Jemu się należy bardziej niż któremukolwiek z innych moich Mistrzów. Kończę ten wywód o Szelucie, bo łzy mi się cisną do oczu. W skrócie: niech będzie Apolinary. Używałabym zdrobnień wymyślonych przez Gaudencję w jakimś wątku o tym imieniu: Olik, Inek, Linek i innych tym podobnych. Ale najchętniej to bym zwracała się pełną formą. Ale to jak już trochę podrośnie wink

      W kwestii męskiego jestem dziś zupełnie spełniona wink

      Bardzo lubię też Bolesława (w końcu kiedyś byłam rasowym Prusofilem tongue_out), ale dziś nie bawimy się w sentymenty, zapomnij o Prusie.

      Czyli: Joanna i Apolinary.

      Nie jest źle wink
    • dalenia Re: Zabawa kalendarzowa - 23 lipca 23.07.21, 13:34
      Brygida i Apolinary

      Żeńskie chętnie, mam jakiś niewytłumaczalny sentyment do Brygidy. Kojarzy mi się z silną kobietą. Dla odmiany dziś męskie gorzej wink wolałabym Janka, ale ta popularność ... Apolinary w pełnym brzmieniu ok, ale jakieś Polkowe zdrobnienia nie bardzo mi pasują. Mogłabym używać zdrobnień "od końca" - byłby Narek, Naruś.
    • kocynder Re: Zabawa kalendarzowa - 23 lipca 23.07.21, 17:23
      Hmmm... Dziś trudna sprawa.
      Dla córki poza Apolinarią mogłabym w sumie każde nadać. No, najmniej Brygidę, bo zdrobnienia Brydzia czy Gidka są moim zdaniem okropne. Joannę wyklucza popularność w moich rocznikach - w każdej klasie po trzy Asie. Zostają Bogna i Romula. Bogna jest fajna, ale takie... Zwyczajne. Romula na pewno oryginalniejsza. Można zdrabniać i do Romci i do Mulki, Musi, Muszki. No to niech będzie.
      Dla syna też nie łatwe. Apolinary to rejent Mościrzecki z Makuszyńskiego. Uwielbiam co prawda samego Makuszyńskiego, ale Apolinaremu jednak mówię nie. Żelisław i Bolesław odpadają, bo kończą się na -sław a tego nie lubię. Olimpiusz? Nie jestem kibicem, by złoto olimpijskie aż tak fetować. wink Liboriusz mi się nie podoba. Zostają trzy: Jan, Kasjan i Krystyn. Englert jest ideałem, ale Jego imię w zabawie już mocno eksploatowałam. Krystyn nieco zbyt "odżeński", bo jednak Krystyna bardziej popularna. Zostaje Kasjan.
      Więc dzisiejszy zestaw to Romula i Kasjan. Może nie do realnego nadania, ale nawet nieźle.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.