Dodaj do ulubionych

Zabawa kalendarzowa - 27 lipca

27.07.21, 10:02
Dawniej częste było nadawanie imion z kalendarza. W myśl tej zasady robimy sobie taki właśnie kalendarz, w którym codziennie odnotowujemy DWA imiona – męskie i żeńskie, które nadalibyśmy, gdyby był przymus nadawania właśnie imion z kalendarza. Nawet jeśli nie będzie danego dnia imienia, które by nas zachwycało, to z konieczności wybieramy jedno pasujące najbardziej, zamiast szukać fajnych w okolicy.

UWAGA: głosy nieregulaminowe (bez wskazania na jedno imię męskie i jedno żeńskie (albo ze wskazaniami spoza listy) są kasowane.

pl.wikipedia.org/wiki/27_lipca
Antuza, Aureliusz, Bertold, Celestyn, Celia, Celiusz, Feliks, Innocenty, Jerzy, Julia, Laurentyn, Lilioza, Lilla, Magdalena, Maur, Natalia, Nowellon, Pantaleon, Sergiusz, Stoisław, Teodor, Tomisława i Wszebor.
Obserwuj wątek
    • decadent46 Re: Zabawa kalendarzowa - 27 lipca 27.07.21, 10:15
      Lilla i Jerzy.

      Z żeńskim miałam malutki problem. Wprawdzie Lilla bardzo mi się podoba, spośród wszystkich "Lilkowych" imion jest moim ulubionym, ale te "Lilkowe" imiona są w moim rejonie dość popularne. Ale wszystkie pozostałe odpadały. Antuza nie podchodzi mi brzmieniowo. Celia i Tomisława to nie do końca mój gust. Lilioza to w moich uszach takie połączenie lilii z mimozą wink Może i nawet wdzięczne, ale chyba to jednak nie to. Julia dla mnie zdecydowanie zbyt popularna. Magdalena miło mi się kojarzy (moja pani od biologii, "Listy do Magdaleny" Apollinaire'a), ale ostatnio trochę za często ją wybieram, poza tym gdzieś z tyłu głowy odzywa się skojarzenie ze spotkaną rok temu małą Madzią, która miała niezbyt rozgarniętą mamusię, a każde jej słowo i każdy jej ruch doprowadzały mnie do szału. Nie wiem, jak ja wtedy wytrzymałam - ale jakie miałam wtedy wyjście: wyskoczyć przez okno czy rzucić się prosto pod lokomotywę (rzecz działa się w pociągu) nie wchodzi w rachubę, nie jestem Wokulskim. Aua. Przechodzimy dalej. Natalię lubię, pozytywnie mi się kojarzy, ale z lekka obawiam się, że potencjalna córka o tym imieniu mogłaby któregoś dnia zażyczyć sobie, żeby do końca życia funkcjonowała pod formą Natala, która kojarzy mi się z dziewczynką spotkaną podczas zeszłorocznych wakacji. Małe, bardzo hałaśliwe, wiecznie paplające i piszczące, baardzo denerwujące stworzonko. I ta jej siostrzyczka, z którą koniecznie trzeba się o wszystko pokłócić. Dosłownie: o wszystko. O długość słomki, o pływający w dzbanku samotny plasterek pomarańczy, o ilość keczupu na frytce. Rety, na miły Bór, jakie toto było wkurzające. Thank you, sir. Zostaje Lilla. Takie mocne siedem na dziesięć.

      Męskie z kolei bardzo chętnie, na cześć Jerzego Kamasa, którego uwielbiam. Idealny Wokulski istnieje.
    • dalenia Re: Zabawa kalendarzowa - 27 lipca 27.07.21, 13:41
      Celia i Feliks Jerzy

      Dla dziewczyny klasycznie - nie ma co wybrać. Bardziej pasuje mi Julia czy nawet Natalia, ale tych imion w ogóle bym nie rozważyła. Przez popularność. Wolałabym też chyba Lillę, ale Lilek mam dookoła od groma. Niech będzie Celia, nie jest taka straszna. Dla chłopca z kolei trudno się zdecydować - Felek, Jurek czy Teoś. Najbliżej mi dziś do Feliksa, a Jerzy po pradziadku niech będzie na drugie.
    • kocynder Re: Zabawa kalendarzowa - 27 lipca 27.07.21, 20:36
      Dla córki dziś strasznie trudno... Antuza mi się nie podoba. Celia odpada, bo jak byłam mała to w stadninie do której jeździłam na wakacje była złośliwa kobyła właśnie Celia. Julia byłaby niezła, gdyby nie upiorna moda. Lilioza to dla mnie jakas odmiana skoliozy.. Brrr... Lilla? Ujdzie. Magdalena? Może... Natalia byłaby do przyjęcia, "latarnia Zaczarowanej Dorożki", imię piękne i poetyckie, ale po pierwsze jest w zupełnie najbliższym otoczeniu, a po drugie - niestety, ach, niestety jest modne, choć mam wrażenie, że jego popularność, chwała wszystkim Bogom, przygasa. Tomisława mi się zupełnie nie podoba. Czyli wybór między Lillą a Magdaleną. Lilla jest ładna z "liliowatych" chyba w moim odczuciu najładniejsza, ale czy dla mojej córki? Poza tym mam w bliskiej rodzinie Liliannę, a to jednak "pokrewne"... No, niech będzie Magdalena.
      Z synem też nie łatwo, bo mogłabym mieć dziś dwóch synów. big_grin Jerzy i Sergiusz. Sergiusz jest cudowny w pełnej wersji, byłoby tez "r5odzinnie, bo po pradziadku, mam jednak wątpliwości jak go ładnie zdrobnić? Nie, "Serek" nie jest ładnie! wink Na pradziadka wołano z francuska "Serge", ale o ile było to ok w "tamtych czasach", kiedy to kilkuletni Sergiusz miał francuską bonę, o tyle w dzisiejszej Polsce... Jerzy jest co prawda w bliskiej rodzinie, ale lubię Jurka. Ma wiele fajnych zdrobnień, brzmi dobrze w pełnej wersji, no i te płomienne oczy Domogarowa, grającego Bohuna... Tak, mało kto pamięta, że Bohunowi na imię było Jurko!
      Magdalena i Jerzy - całkiem udana dwójka i nawet bez abominacji do nadania gdyby naprawdę zasada imiennicza naszej zabawy obowiązywała. smile
    • dierde Re: Zabawa kalendarzowa - 27 lipca 27.07.21, 22:11
      Z męskich brzmieniowo najbardziej podoba mi się Feliks, ale nie nadałabym przez osobiste skojarzenia więc wybieram Jerzego którego również lubię.
      Z żeńskich jednak odpuściłabym sobie Natalię i Julię, w końcu mam sporo koleżanek z czasów studiowania o tych imionach. Zostaje Lilla. Jeżeli byłaby tylko dziewczynka, to imię mi nie do końca odpowiada. Ale Jerzy i Lilla - nawet mi się podoba! Rewelacja smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.