Dodaj do ulubionych

Zabawa kalendarzowa - 21 sierpnia

21.08.21, 09:24
Dawniej częste było nadawanie imion z kalendarza. W myśl tej zasady robimy sobie taki właśnie kalendarz, w którym codziennie odnotowujemy DWA imiona – męskie i żeńskie, które nadalibyśmy, gdyby był przymus nadawania właśnie imion z kalendarza. Nawet jeśli nie będzie danego dnia imienia, które by nas zachwycało, to z konieczności wybieramy jedno pasujące najbardziej, zamiast szukać fajnych w okolicy.

UWAGA: głosy nieregulaminowe (bez wskazania na jedno imię męskie i jedno żeńskie (albo ze wskazaniami spoza listy) są kasowane.

pl.wikipedia.org/wiki/21_sierpnia
Agapiusz, Anastazy, Apolinaria, Apolinary, Baldwin, Baldwina, Bernard, Cyriaka, Fidelis, Fidelisa, Franciszek, Maksymilian, Męcimir, Paulina, Pius i Wiktoria.
Obserwuj wątek
    • kocynder Re: Zabawa kalendarzowa - 21 sierpnia 21.08.21, 09:39
      Apolinaria, Baldwina, Cyriaka, Fidelisa, Paulina, Wiktoria... Wiktoria odpada - bardzo nie lubię. O tyle dziwne, że na zupełnie przeciwnym biegunie znajduje się bardzo przez mnie lubiany Wiktor. Apolinaria? Nie wiem... Pełna wersja mnie nie pociąga, ale zdrobnień milion a wszystkie śliczne: od Poleczki po Narcię. Może... Paulina może być, byłoby po którejś przodkini, bo miałam Paulinę w rodzinie. wink Baldwina mi się nie podoba. Fidelisa? Znaczenie ładne, ale jednak nie. Cyriaka dla mnie brzmi jak nazwa choroby, coś od czyraków. Brrr... Czyli Apolinaria lub Paulina? Cóż, wybieram ta drugą, bo lubię zarówno pełną wersję jak i potencjalne zdrobnienia, a w przypadku Apolinarii jednak pełna wersja mnie nieco zniechęca.
      Dla syna wybór chyba jeszcze mniej atrakcyjny. W sumie jak dla mnie tylko Bernard albo Maksymilian. Maksio jest niestety upiornie modny, plus mam w bliskiej rodzinie aż dwóch Maksiów. O nie, trzeciego bym nie chciała! Czyli wypada Bernard. Może chwilę bym się zawahała nad Apolinarym, który, w przeciwieństwie do swojej żeńskiej wersji, mnie nie odrzuca, ale jednak skojarzenie z jedną z ukochanych lektur dzieciństwa ("List z tamtego świata" Kornela Makuszyńskiego) jest za silne - Apolinary to tylko rejent Mościrzecki, i te wszystkie jego kołomyje z tabaką.... big_grin Kto nie czytał - niech nadrobi! Ale nie mogłabym nadać tego imienia synkowi... smile
      Więc dziś Paulina i Bernard. Niby całkiem ok, ale jakoś nie zachwyca.
    • decadent46 Re: Zabawa kalendarzowa - 21 sierpnia 21.08.21, 09:43
      O cię Florek! Co za szaleństwo, fiu, fiu! Dużo dzisiejszych imion mi się podoba. Z dziewczynką nie będzie problemu. Będzie Apolinaria. Coraz bardziej podoba mi się to imię, nawet chciałam "ustawić" je sobie jako nowy nick. Lubię jeszcze Wiktorię, ale dla mnie zdecydowanie zbyt popularna (dodatkowo poznałam ostatnio jedną Wiktorię, która miała bardzo nierozgarniętych rodziców) i Paulinę, ale przy tej mam dwa "skrajne" skojarzenia - z jednej strony pewna lubiana przeze mnie osoba z mojego otoczenia, a z drugiej spotkana dwa lata temu dziewczynka, która powinna dostać tytuł Mistrzyni Świata we Wpadaniu w Histerię z Powodu Odmowy Zakupu Wymarzonej Zabawki. Auć, to bolało. Pfe. sad

      Z chłopcem już łatwiej - zgadujcie, co ten Dekadent wybierze?... Tak, zgadłyście! wink Znowu Apolinary. To moje najukochańsze imię męskie. Mój Apolinary. Moje najulubieńsze imię męskie. Imię moich marzeń. Bardzo lubię imiona zakończone na "-y", a rzeczony Apolinary kończy się właśnie na "-y". I ci jakże zasłużeni imiennicy. Po pierwsze: Guillaume Apollinaire. Perła wśród poetów. Kochany Apollinaire, skradł mi serce. Gdyby żył, za pięć dni miałby urodziny. Sto czterdzieste trzecie zresztą - chyba, że liczyć nie umiem. Piękny wiek... Po drugie: jeszcze zacniejszy imiennik. Mianowicie: Apolinary Szeluto, mój ulubiony kompozytor. Zapomniane dziecko Młodej Polski. Mistrz, który przez osiemdziesiąt dwa lata swojego życia miotał się pomiędzy prawem a muzyką, zmieniając sędziowską togę na frak. Od artysty do notariusza i z powrotem, chciałoby się rzec. Taki Mistrz... niezwykle płodny, ale i niezwykle zapomniany. Pewnie teraz przewraca się w swoim grobie, postukując palcami w klawisze fortepianu, wołając rozdzierającym głosem "nie zasłużyłem na to!...". To nieszczęsne dziecko Młodej Polski. I pomyśleć, że cały jego dorobek przewyższał liczebnością wszystko, co skomponowali trzej pozostali członkowie spółki "Młoda Polska" razem wzięci. Polku, dlaczego los był dla ciebie taki niesprawiedliwy, dlaczego?... Kochany Szeluto, nie mogę mu tego zrobić!... Dodatkowo te przecudne skojarzenia. Skojarzenie numer jeden: niespełniony, niekochany artysta - uroczy, ciemnooki młodzieniec w białej koszuli, czarnym fraku, długich spodniach i za ciasnych lakierkach, z haftowaną chusteczką w prawej dłoni i rozkwitniętą różą w lewej. Siedzi przy fortepianie, bawiąc się klawiszami, i nawet nie patrząc, że wychodzi z tego najpiękniejszy mazurek na świecie. Chyba żadne inne imię nie "tworzy" w mojej głowie takich obrazów. Ach ten Apolinary, co ja się z nim mam. I jeszcze jedno skojarzenie. Ten lekko zapomniany XIX-wieczny urok... Te klimaty... Kocham... Cud, miód i orzeszki. Ahh... Ahhh... Cudne imię!... Zdrabniałabym do wymyślonego przez Gaudencję Olika, ewentualnie mógłby być też Polek, Inek, Linek i wszelkie "odlinkowe" pochodne. Ahhh... wink

      Zaraz zaraz... Dzisiaj jest 55. rocznica śmierci Szeluty. A 23 lipca była rocznica urodzin. I też były imieniny Apolinarego. I też, siłą rzeczy, wybrałam to ukochane imię. Dziwny ten Szeluto, prawda?... smile
      • gaudencja Re: Zabawa kalendarzowa - 21 sierpnia 29.08.21, 12:15
        emnilda.wolna napisała:

        > Tak swoją drogą, to znam dwie Joanny, które dziś obchodzą imieniny. Co się z ty
        > mi kalendarzami działo? big_grin

        Oto wyjaśnienie, co się działo: Wspomnienie św. Joanny Franciszki Frémyot de Chantal od 1769 do 1969 r. obchodzone było 21 sierpnia, od 1969 r. do 2001 r. przeniesione było na 12 grudnia – w przeddzień jej śmierci, ze względu na wypadające 13 grudnia wspomnienie św. Łucji. Najnowsza reforma przeniosła święto jeszcze raz: na 12 sierpnia. smile
          • gaudencja Re: Zabawa kalendarzowa - 21 sierpnia 05.09.21, 17:33
            emnilda.wolna napisała:

            > A to ciekawe, dzięki! smile O ile jedna z moich Joann jest z lat 50., o tyle druga
            > urodziła się sporo po reformie. Pewnie rodzice się nie zorientowali i z rozpęd
            > u świętowali według dawnego kalendarza, a ona kontynuuje.

            Z oczywistych przyczyn komuniści w 1969 po zmianie dat wspomnień świętych nie wzięli się ochoczo za wdrażanie zmian z niego wynikających do publikowanych dat imienin, stąd zmiany z 1969 praktycznie się jeszcze w Polsce nie przyjęły...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.