Dodaj do ulubionych

Zabawa kalendarzowa - 4 września

04.09.21, 22:17
Dawniej częste było nadawanie imion z kalendarza. W myśl tej zasady robimy sobie taki właśnie kalendarz, w którym codziennie odnotowujemy DWA imiona – męskie i żeńskie, które nadalibyśmy, gdyby był przymus nadawania właśnie imion z kalendarza. Nawet jeśli nie będzie danego dnia imienia, które by nas zachwycało, to z konieczności wybieramy jedno pasujące najbardziej, zamiast szukać fajnych w okolicy.

UWAGA: głosy nieregulaminowe (bez wskazania na jedno imię męskie i jedno żeńskie (albo ze wskazaniami spoza listy) są kasowane.

pl.wikipedia.org/wiki/4_wrze%C5%9Bnia
Bonifacy, Boromea, Daniela, Ermegarda, Felicyta, Gwidona, Heliodora, Hermiona, Ida, Imelda, Irmegarda, Iwo, Iwona, Julian, Kandyda, Kanizja, Kanuta, Katarzyna, Liliana, Lilianna, Marceli, Maria, Mojżesz, Przemysł, Przemysław, Rajmunda, Rościgniew, Rozalia, Scypion, Sergia, Stella i Teodor.
Obserwuj wątek
    • decadent46 Re: Zabawa kalendarzowa - 4 września 04.09.21, 22:23
      Ida Rozalia i Iwo Julian.

      Bardzo lubię Idę (Idalię też big_grin), miło mi się kojarzy, w realu śmiało mogłabym nazwać tak dziecko. Rozalię też bardzo lubię, chociaż ostatnio powoli spada w moim rankingu, na rzecz uwielbianej od dawna Ligii i imion "florkowych". Z męskim miałam ogromny problem, praktycznie nic mi dzisiaj nie pasuje. Iwo i Julian, jako jedyni, są dla mnie "do zaakceptowania". Juliana kiedyś uwielbiałam, teraz już nieco mniej mi się podoba niż kiedyś. Iwona lubię, ale w realu nie mogłabym nadać - bardzo boli mnie błędna odmiana. Ale innego wyjścia nie mam. Do chrzanu, majonezu i czego tam jeszcze tongue_out

      Dziś rodzę tylko córkę tongue_out

      PS: Dekadent przeprasza, że dzisiejszy wątek "założył się" o tak późnej porze. Dekadentowi właśnie zrobiono mało przyjemną niespodziankę.
    • kocynder Re: Zabawa kalendarzowa - 4 września 05.09.21, 15:12
      Boromea jakoś mi nie pasuje. Daniela? Może... Ermegarda odpada, ani pełne nie brzmi ładnie, dźwięcznie, ani nie ma żadnego ładnego zdrobnienia. Felicyta, nie byłaby zła, ale wolałabym Felicję. Gwidona nie, zbyt "odmęska". Heliodora - może bym rozważyła, ale kiedyś współpracowałam z pewnym Hiszpanem, który nosił imię Heliodoro i był obleśnym, starym capem, w dodatku przekonanym, że każda kobieta MUSI na niego "lecieć"... I za ultrazabawne uważał opowiadanie sprośnych dowcipów lub klepanie co młodszych współpracownic po pośladkach. Oblech! Brr... Nie, na samą myśl - nie! Hermiona brzmi ładnie, dość lekko, z polotem, niestety, obecnie, w dobie ciągle modnego Harry'ego Pottera - tylko z nazwiskiem Granger. Ida jak dla mnie brzmi zdrobnieniowo (od Idalia), a poza tym to właśnie imię nosi jedna z bohaterek cyklu Jeżycjada Małgorzaty Musierowicz - jako nastolatka nawet sympatyczna, ale z czasem po prostu potwór, chamidło, prostaczka i nieuk do kwadratu wymądrzający się i okropny! Nie, dla mnie nie do nadania! Imelda może i nie brzmi tak strasznie, ale dla mnie to raczej model samochodu niż imię kobiece. Irmegarda - to samo co Ermgarda. Iwona mi się nie podoba, poza tym znałam jedną tylko Iwonę, i nie była to osoba... No, córce bym nie nadała. Kandyda nie, bo taki kandydat bez "t" na końcu. Kanizja to jakaś wariacja między kaniulą a kanalizacją. Brrr... Kanuta nie podoba mi się, a Kasia jest zbyt modna - znam cztery małe Kasie (poniżej lat 4). Liliana jest w najbliższej rodzinie, Lilianna zbyt podoba do Liliany, która byłaby "dublem"... Maria? Może... Rajmunda brzmi fajnie w pełnej wersji, ale odstręcza mnie (niestety, nasuwające się odruchowo) zdrobnienie Mundzia. Koszmarek. Rozalia? Oj nie, Rozalka Olaboga, a poza tym babka Kiepska z serialu "Świat wg Kiepskich".... Sergia? Może... Stella? Niby ładna, ale mam kolegę, kibica Wisły Kraków, który swoją córeczkę ochrzcił Blanka Stella. Żona nie protestowała, dopóki ktoś jej nie wyjaśnił, że tłumacznie tych imion razem to "Biała Gwiazda", czyli... Potoczne określenie i symbol klubu! Ale była awantura... big_grin Ale znów - skojarzenie nie do przebicia. Co zostało? Daniela, Maria i Sergia. Marię tym razem odrzucam, to piękne imię, ale nadawałam je już kilka razy, a dziś są jeszcze inne do wyboru. Sergia mi się podoba. Byłoby po przodku, bo mam "w drzewie genealogicznym" Sergiusza i nawet z bardzo piękną kartą patriotyczno - etyczną. Ale jak ładnie zdrobnić Sergię? Sercia? Ów przodek żył w czasach, kiedy "obowiązywał" język fracuski i wołano nań pieszczotliwie z francuska "Serge"... Zostaje Daniela.
      Dla syna chyba jeszcze trudniej! Bonifacy odpada, chyba, że z Filemonem. wink Iwo mi się podoba, ale mam problem z odmianą... O ile lubię imiona Iwo, Hugo, Bruno, o tyle zupełnie nie podobają mi się Iwon, Hugon czy Brunon. I ta odmiana z "n" jest dla mnie nie do przejścia! Wiem, że jest poprawna, ale gdyby te imiona były nieodmienne - nadałabym bez wahania, a tak muszę je bez wahania skreślić. Julian? Może... Marceli? Może... Mojżesz nie, zbyt biblijnie mi się kojarzy! Przemysł i Przemysław mi się nie podobają (Przemysław dodatkowo kończy się na -sław).
      Rościgniew brzmieniowo mógłby nawet być, ale jakoś tak brzmi... Roszczeniowo. Jakby imię miało wróżyć, że będzie gniewem wymuszał spełnienie swoich roszczeń. Nie. Scypion - może kiedyś, na razie nie bardzo. Teodor. Dar od Boga? Niby brzmi fajnie, ale Teoś jest dość popularny obecnie. Jednak nie. Został wybór między Marcelim a Julianem. Oba imiona w miarę, a żadne nie jest ukochane. Rzut monetą? Julian.
      Więc Daniela i Julian.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.