Dodaj do ulubionych

Zabawa kalendarzowa - 6 września

06.09.21, 09:33
Dawniej częste było nadawanie imion z kalendarza. W myśl tej zasady robimy sobie taki właśnie kalendarz, w którym codziennie odnotowujemy DWA imiona – męskie i żeńskie, które nadalibyśmy, gdyby był przymus nadawania właśnie imion z kalendarza. Nawet jeśli nie będzie danego dnia imienia, które by nas zachwycało, to z konieczności wybieramy jedno pasujące najbardziej, zamiast szukać fajnych w okolicy.

UWAGA: głosy nieregulaminowe (bez wskazania na jedno imię męskie i jedno żeńskie (albo ze wskazaniami spoza listy) są kasowane.

pl.wikipedia.org/wiki/6_wrze%C5%9Bnia
Albin, Aleksja, Amoniusz, Bertrand, Bogdana, Bolemir, Donacjan, Eleuteria, Eleuteriusz, Eleutery, Eugenia, Eugeniusz, Ewa, Faust, German, Gundolf, Liberat, Magnus, Manswet, Michał, Onezyfor, Petroniusz, Tomasz, Uniewit, Zachariasz i Zachary.
Obserwuj wątek
    • decadent46 Re: Zabawa kalendarzowa - 6 września 06.09.21, 09:48
      Znowu wybór z cyklu "dramat". Auć. Praktycznie żadne z dzisiejszych imion nie wchodzi dla mnie w rachubę. No, dobra. Niektóre wchodzą. W grę wchodziliby Ewa i Michał, ale mam ciocię Ewę i wujka Michała, a nie chciałabym powielać imion występujących w rodzinie. Poza tym w moim rejonie jakiś wysyp Michasiów. A więc pozostaje tragedia większa niż "Dziady" i 'Wesele" razem wzięte. Auć. Co za chrzan, majonez i co to tam jeszcze się dorwie. Zaczynamy od żeńskich... Aleksja nijak mi nie podchodzi, chociaż męski odpowiednik nawet lubię. Bogdana odpada w przedbiegach, zbyt silne skojarzenie z ksywką kolegi i nazwiskiem nauczycielki ze szkoły, w której pracował mój tata. Zostają Eleuteria i Eugenia. Oba spoza mojego "top", oba realnie nie do nadania. Co tu wybrać?... Niech będzie Eugenia, na cześć mojej znajomej z Białorusi wink

      Z męskim dramat. Wybór szeroki jak Trasa Łazienkowska, a jednocześnie tragiczny. Połowa imion do odrzucenia. Co my tu mamy?... Albin?... Lubię Fredrę, ale to jednak nie to. Amoniusz brzmi ciekawie, ale chyba jednak zrezygnuję. Bertrand ładny, ale gazylion razy bardziej wolę Bernarda czy Bertolda. Od Bolemira wolę Bolesława. Donacjan odpada w przedbiegach, przecież to prawie Donatan od "My Słowianie". Eleuteriusz, Eleutery, Manswet, Onezyfor i Uniewit to nie mój gust. Faust z jednej strony fajny, ale z drugiej nijak nie przeskoczysz skojarzenia pt. "pakt z diabłem". Na razie podziękuję. German?... Jakby z przodu stała Anna... big_grin Gundolf zbyt podobny do Gandalfa, a z Tolkienem mam bardzo niemiłe wspomnienia. Liberat to literat z bykiem. Magnus?... Odzywa się skojarzenie z serią książek o Wespazjanie, którą zaczytywałam się jako smarkula. Ale nie bawimy się w sentymenty. Out. Za Zachariaszem i Zacharym jakoś specjalnie nie przepadam, poza tym przeszkadzają mi osobiste skojarzenia. I co nam zostaje?... Petroniusz i Tomasz. Od czego by tu zacząć?... Petroniusz?... Może, uwielbiam "Quo vadis". Tomasz?... Ulubiony nauczyciel z liceum, możemy nadawać. Co by tu wybrać?... Niech już będzie Petroniusz, bo małych Tomków spotykam jednak dość często wink

      Ostatecznie... Eugenia i Petroniusz.
      Uwaga, zły dekadent! tongue_out

      Do musztardy z takim wyborem! sad
    • kocynder Re: Zabawa kalendarzowa - 6 września 06.09.21, 22:17
      Aleksja, Bogdana, Eleuteria, Eugenia czy Ewa? Szalony wybór, kocia kość... Aleksja jakoś mi "nie podchodzi", mimo, że Aleksy jest nawet - nawet. Bogdana zbyt "odmęska", zapewne dlatego, że jednak dużo popularniejsza jest męska forma. I o ile Bogdan dla chłopca jest dla mnie nawet dopuszczalny, o tyle Bogdana dla dziewczynki - już nie. Znaczy jeśli komuś się podoba, to ok, nie krytykuję. Ja bym nie nadała. Eleuteria niby znaczenie ma ładne, samo w sobie brzmi dźwięcznie, ale jak to zdrobnić? No bo nijak mi nie pasuje do trzylatki "Eleuterio, kończ już stawiać babki z piasku i chodź do domu na obiad"... Niby można różne "Eluniowe", ale one się silnie kojarzą z Elżbietą. Lubie Elżbietę, ale jednak nie. Eleuteria odpada. Eugenia jest przepiękna. Taka... Dostojna. Elegancka. Wyrafinowana. Imię cesarzowej, władczyni, kobiety zarówno pięknej jak i mądrej. No, ale obawiałabym się zdrobnienia Gienia, które jest dość oczywiste, a od którego dostaję "gęsiej skórki". Uważam, że błędem jest nadawanie dziecku imienia, którego najpopularniejszego zdrobnienia nie znosimy. I tak, nie tolerując Jurka nie powinno się nadawać Jerzego, a nie tolerując Gieni trzeba wykluczyć Eugenię. Zostaje Ewa. Imię klasyczne, proste, ładnie brzmiące, mające sporo ładnych spieszczeń, choć nieco... Bezbarwne? No nic, pozostaje mi wierzyć, że MOJA córka nadałaby temu imieniu milion własnych, niespotykanych wcześniej barw i nadałaby mu nowy sens... wink
      Dla syna jeszcze trudniej! Niby wybór szeroki, ale dla mnie - prawie żaden! Bo większość dzisiejszych propozycji jest dla mnie albo nieładna (jak np Onezyfor, swoją drogą - ciekawe ilu Onezyforów jest obecnie notowanych w Polsce?), albo zajęta w najbliższym kręgu (jak np Tomasz). Zostaje Michał, no, może sekundę zawahałabym się nad Zacharym. Ale nie do przeskoczenia jest fakt, że dawno temu dziewczęciem młodym i naiwnym będąc przeczytałam jakieś koszmarne "porno-romansidło", którego główny bohater nosił to właśnie imię... Oczywiście WIEM< że nie każdy Zachary koniecznie musi się zachowywać jak z niemieckich filmów "dla dorosłych" w latach osiemdziesiątych, no ale skojarzenie mam niefortunne.
      Więc na dziś Ewa i Michał. Może nie szczyt marzeń, ale całkiem udany duet, i nawet realnie byłby do nadania. smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.