Dodaj do ulubionych

Zabawa kalendarzowa - 10 września

10.09.21, 10:12
Dawniej częste było nadawanie imion z kalendarza. W myśl tej zasady robimy sobie taki właśnie kalendarz, w którym codziennie odnotowujemy DWA imiona – męskie i żeńskie, które nadalibyśmy, gdyby był przymus nadawania właśnie imion z kalendarza. Nawet jeśli nie będzie danego dnia imienia, które by nas zachwycało, to z konieczności wybieramy jedno pasujące najbardziej, zamiast szukać fajnych w okolicy.

UWAGA: głosy nieregulaminowe (bez wskazania na jedno imię męskie i jedno żeńskie (albo ze wskazaniami spoza listy) są kasowane.

pl.wikipedia.org/wiki/10_wrze%C5%9Bnia
Agapiusz, Aldona, Anioł, Antoni, Bernard, Datyw, Dydym, Feliks, Franciszek, Izabela, Kandyda, Karol, Klemens, Leon, Leona, Lucjusz, Łucjusz, Łukasz, Mikołaj, Monika, Mścibor, Nemezjan, Nimfodora, Piotr, Polian, Poliana, Polianna, Pulcheria, Salwiusz, Sebastian, Sobiesław, Teodor i Wiktor.
Obserwuj wątek
    • decadent46 Re: Zabawa kalendarzowa - 10 września 10.09.21, 10:29
      Jaki szeroki wybór! Dekadent jest pod wrażeniem. No, no, no... Zaczynamy... wink

      Z dziewczęcych mogłabym rozważyć Izabelę, Aldonę, Monikę (ale tak ma na imię siostra mojej cioci - nie chcę powielać) i ewentualnie Pulcherię. Tę ostatnią najmniej lubię - nie wiem, czy w "Świerszczyku" nie było przypadkiem historyjki czy rymowanki, w której Pulcheria została nadana jako imię-żart. Coś mi tak się kołacze z tyłu głowy... Szkoda, trochę mi tę Pulcherię popsuli. Ostatecznie... niech już będzie Izabela. Z męskim dużo trudniej... Agapiusz, Dydym, Nemezjan i Polian odpadają na wstępie - nie mój gust. Anioł?... Niby fajne, ale... A jak skończy jako gospodarz domu? tongue_out Antoniego lubię, ale skreśla go popularność. Bernard?... Może, Canaletto zasłużył. Feliks?... Lubię, ale to raczej nie imię dla mojego syna. Idziemy dalej. Franciszek odpada, za popularny, spotykam miliardy małych Franków. Karola lubię (ach ten Baudelaire!), ale mam wujka o tym imieniu i nie chciałabym powielać, poza tym coraz częściej trafiam na małych Karolków. Klemens tak jak Feliks: lubię, ale dla dziecka bym nie rozważała. Leon?... Lubię, bardzo miło mi się kojarzy, ale chyba już z bilion razy wspominałam, jak to kiedyś, w ciągu tygodnia, spotkałam aż czterech Leosiów, i wszyscy byli w podobnym wieku. Od Lucjusza i Łucjusza wolę Lucjana (skojarzenie z "Weselem", które polubiłam dzięki Wajdzie). Łukasz?... Mógłby być, na cześć mojego kolegi. Ale, z drugiej strony - Łukasz to imię księdza uczącego religii w mojej podstawówce. Tylko on potrafił w połowie lekcji zniknąć i wrócić dopiero po drugim dzwonku. Do dziś pamiętam, jak podczas szkolnej wycieczki wmawiał nam, że na obiad będzie błoto... tongue_out Na razie sobie odpuszczę. Mikołaja zawsze bardzo lubiłam, ale ta popularność... sad Piotr jest ok, uwielbiam Fronczewskiego, ale znowu kwestie rodzinne... tongue_out Poza tym spotykam dużo małych Piotrusiów. Salwiusz nie w moim guście. Sebastian?... Nie. Pamiętacie, jak w którejś z zabaw kalendarzowych opisywałam scenę z serialu, w którym główny bohater wydłubał oko swojej pokojówce? Jeśli nie, to dobrze. Sebastian kojarzy mi się właśnie z tym serialem. Na razie odpada. Sobiesław dla mnie neutralny. Teodora lubię, ale... pies docenta. Wprawdzie nie mam już tego skojarzenia, ale kiedyś strasznie mi bruździło. Wiktor odpada przez popularność. To co wybrać?... Bernard czy Leon?... Rzucamy monetą, ewentualnie pokrywą od kubła na śmieci. I co my tu mamy?... Hura, Leon! Jak ukochany Léo Ferré, czyli "pieśniarz z Monako" z mojej starej sygnaturki. Zasłużyłeś, Mistrzu.

      Ostatecznie... Izabela i Leon.
      Zasłużyłeś, Mistrzu.
    • nadeeka Re: Zabawa kalendarzowa - 10 września 10.09.21, 12:38
      Leona Polianna i Feliks Klemens

      Wahałam się między Leoną a Aldoną... Aldona jest dla mnie w sumie dość neutralna, nawet ją lubię, ale bez szału. Od Leony zdecydowanie wolę Leonię, ale zdrobnienia ma takie same, a te bardzo lubię. Polianna podoba mi się brzmieniowo, ale na pierwsze bym nie nadała. Ale niech będzie na drugie - jako dziecko zabijałam dłużący się czas w szpitalu "Pollyanną" właśnie smile Lubię też brzmienie Nimfodory, ale dla mnie to już abstrakcja i szaleństwo smile .

      Męskie bardzo chętnie.
    • kocynder Re: Zabawa kalendarzowa - 10 września 10.09.21, 20:37
      Aldona, Izabela, Kandyda, Leona, Monika, Poliana, Polianna, Pulcheria. No, no, no... Że zaczną od końca. Pulcheria. Samo imię brzmi ładnie, dźwięcznie i trochę egzotycznie, ale mi je "wyklucza" oglądany w dzieciństwie teatr kukiełkowy "Baśń o pięknej Pulcheryi i szpetnej bestyi". Teraz, z perspektywy czasu oceniam, że chyba byłam za mała gdy to oglądałam. "Baśń..." sama w sobie jest "letnia", dość monotonna w narracji, nie ma tam strachów itd, ale mi jako dziecku utkwiło w głowie crescendo muzyczne połączone z jękliwym wezwaniem "Pulcheryjo..."... Rany, jak ja się tego bałam! Nienienie! Pulcheria odpada! Zdecydowanie! Polianna i Poliana także, bo są w prostej linii pochodne od imienia jednej z najbardziej mnie wkurzających bohaterek literackich, Pollyanny. Dzielna, słodka, pogodna, radosna, wszyscy ją kochają, no, Mary Sue jak ta lala! Nie, dziękuję! big_grin Aldona odpada przez skojarzenia osobiste - miałam w klasie koleżankę o tym imieniu, spasioną, przemądrzałą i przekonaną o własnej doskonałości jedyną córeczkę bogatych rodziców... Brrr... Monika mogłaby być, ale to imię mojej najlepszej przyjaciółki, więc nie chciałabym "dublować". Kandyda - brzmi jak kandydat, któremu odcięto "t". Leona czy Izabela? Obie lubię. Obie mają swoje plusy i minusy. Rzut monetą... Izabela. Super! Leonę nadałabym na drugie.
      Dla syna dziś prościej niż prosto - bo jest jedno z moich trzech ulubionych imion męskich! Ta trójka już od wielu lat w sumie "rotacyjnie" wymienia się na pierwszym miejscu. To Miłosz, Bartosz i... No, oczywiście! Łukasz! Co prawda od jakiegoś czasu Miłosz rządzi, ale Łukasz pozostaje o włos, o setne sekundy za nim. Więc chyba oczywiste, że syn dziś byłby Łukaszem.
      Więc Izabela i Łukasz. Super zestaw. Całkiem realnie, gdybym miała dzieci, wcale nie koniecznie dziś urodzone te imiona byłyby rozważane! smile
    • dalenia Re: Zabawa kalendarzowa - 10 września 11.09.21, 15:27
      Aldona i Feliks

      Córki nie rodzę wink kiedyś podobała mi się Aldona, dziś chyba nieszczególnie, a na pewno nie u mojej córki. Ale Leona też mi nie brzmi (szkoda, że to nie Leonia), i Polian(n)a też tak o... Felcio dla odmiany super. Więc dziś rodzę syna wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.