Dodaj do ulubionych

Zabawa kalendarzowa - 14 września

14.09.21, 09:48
Dawniej częste było nadawanie imion z kalendarza. W myśl tej zasady robimy sobie taki właśnie kalendarz, w którym codziennie odnotowujemy DWA imiona – męskie i żeńskie, które nadalibyśmy, gdyby był przymus nadawania właśnie imion z kalendarza. Nawet jeśli nie będzie danego dnia imienia, które by nas zachwycało, to z konieczności wybieramy jedno pasujące najbardziej, zamiast szukać fajnych w okolicy.

UWAGA: głosy nieregulaminowe (bez wskazania na jedno imię męskie i jedno żeńskie (albo ze wskazaniami spoza listy) są kasowane.

pl.wikipedia.org/wiki/14_wrze%C5%9Bnia
Albert, Bernard, Jan, Matern, Piotr, Racigniew, Radomira, Roksana, Salustia, Siemomysł, Szymon i Wiktor.
Obserwuj wątek
    • decadent46 Re: Zabawa kalendarzowa - 14 września 14.09.21, 10:00
      Ale kicha, pomyślał Dekadent. Ale kicha. I znowu wybór z cyklu "do majonezu z tym wszystkim". Normalnie taki szeroki, jak... sama nie wiem co, bo brakuje mi słów. Tragedia większa niż "Dziady" i "Wesele" razem wzięte. Totalna porażka, część nie-wiem-która. Z żeńskim normalnie dramat. Radomira mnie nie zachwyca, męski odpowiednik też bez szału (wolę Radzimira). Roksana odpada w przedbiegach - znałam kiedyś jedną, raczej "nieciekawą". Poza tym kojarzy mi się z baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo nielubianą przeze mnie Roxi Węgiel. Nie wierzę, że to napisałam. Brrrr, pomyślał Dekadent, otrząsając się po raz gazylionowy z rzędu. Au. Zostaje Salustia. Też bez fajerwerków. Ale tylko ona jest dla mnie akceptowalna. Z męskim też dramat. Alberta lubię, ale bez szału. Bernard?... Może. Jan mógłby uratować sytuację - wiadomo, kochany Mężczyzna Doskonały. Ale czy nie wybieram go za często?... Mistrz pewnie jest już bardzo zmęczony tymi całymi wyborami. Odpocznij, Mistrzu, należy ci się. Czyli nie Jan. Matern?... Wybrakowany Matterhorn. Piotr?... Uwielbiam Fronczewskiego, ale jednak odpada. Raz, że mam już jednego Piotrka w rodzinie, a dwa, że zaczynam spotykać coraz więcej małych Piotrusiów. Wszędzie. W sklepie, w autobusie, na Facebooku. Szkoda. Idziemy dalej. Racigniewa od razu skreślam, nie podchodzą mi imiona z "gniewną" końcówką. Wszystkie te Mirogniewy, Racigniewy, Ninogniewy - to nie dla Dekadenta wink Ale już "gniewny" początek nie jest taki zły, bo takiego Gniewka to ja bardzo lubię. Ale Racigniew - out. Siemomysł?... Do rozważenia. Szymon i Wiktor dla mnie zbyt popularni. Co nam zostało?... Benio, Jasio i Siemek. Co tu wybrać, Dekadencie?... A niech będzie Bernard. Canaletto zrobił swoje, nie ma co.

      Ostatecznie... Salustia i Bernard. Ale było trudno.

      #alechrzan
    • nadeeka Re: Zabawa kalendarzowa - 14 września 14.09.21, 10:10
      Bernard i Radomiła

      Trudno było mi wybrać między Bernardem i Albertem... Bernard jest (w dalszej co prawda) rodzinie, Albert kojarzy mi się z jedną tylko osobą o tym imieniu, którą znam. Oba imiona lubię, ale Bernarda nieco bardziej.
      Dla dziewczynki Radomira to jedyne imię, które mogłabym dziś nadać. Mogło być lepiej, ale nie ma tragedii.
    • kocynder Re: Zabawa kalendarzowa - 14 września 14.09.21, 13:29
      No dla córki istne szaleństwo po prostu... Radomira, Roksana czy Salustia? Radomira odpada, bo końcówki -mir nie lubię prawie tak jak końcówki -sław. Roksana jest dla mnie trochę "nikolowata". Może jeszcze pisana przez "x", żeby było bardziej światowo? Ech... Zostaje Salustia. Nie, nie jest to imię, które bym jakkolwiek poza zabawą rozważała. Ale skoro nie ma innej opcji...
      Dla syna dziś proste - jest bardzo przeze mnie lubiany Wiktor, a pozostałe albo sa "zajęte" w rodzinie, albo zbyt modne, albo mi się nie podobają.
      Więc Salustia i Wiktor.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.