gaudencja
10.11.04, 22:16
Kupiłam sobie właśnie bardzo ciekawą i rzadką (nakład 150 egz.) ksiązkę
Leonardy Dacewicz "Nazewnictwo kobiet w dawnym powiecie mielnickim (XVI-
XVII)", Białystok 1994. (Od razu uderzyło mnie to, że badaczka zainteresowana
sprawami imion nosi sama nietypowe imię.) Powiat mielnicki leży na
białostocczyźnie.
Przeglądam ją właśnie i wyczytałam tam wiele bardzo ciekawych rzeczy. Np.
okazuje się, ze nazwisko Mleczko jest "starodawnym", jak pisze autorka,
zdrobnieniem imienia Melecjusz; Raczko - Rafał; Saczko - Aleksander.
Druga ciekawostka, to cytowana przez autorkę skarga ministra oświaty z 1869
roku do biskupa Diecezji Chełmskiej, że ksieża uniccy zapisują w wydawanych
metrykach imiona w potocznej formie zamiast formy pełnej, np. Oleksa zamiast
Aleksandra (coś mi to przypomina). Dotyczyło to zwłaszcza imion chłopskich i
wschodniosłowiańskich, bo imiona szlacheckie, a nawet chłopstwa polskiego,
zapisywane były w formie pełnej.
Po trzecie, odkryłam dla siebie, i przepraszam, jeśli dla kogoś jest to
oczywiste, że wschodnia Uliana (Ulana Kraszewskiego też?) to Julianna.
Włodzimierz Ilicz nazywał się więc "Julianow".
Po czwarte, uderzyło mnie, że aczkolwiek jest to region bardzo zróżnicowany
etnicznie (a był jeszcze bardziej), to współwystępuje tam imię Tacjana i
Tatiana, przy czym popularniejsze jest Tacjana, nawet dla kobiet ukraińskich.
To tyle, spróbuję jeszcze zrobić statystykę (ale nie nadawalnosci imion,
tylko występowalnosci w dokumentach) w oddzielnym poscie.