boms
09.07.05, 14:17
Cześ, mamy synka Dominika i kilka znajomych dzieci o tym imieniu wśród
znajomych, Baaardzo podobne charaktery: sa kochani, czuli, cwani -
wykorzystują swój urok osobisty i okręcają wokół palca prawie każdego, któ
nie zna ich dokładniej. Idąc na spacer z synkiem (26 miesięcy) nie biorę ani
picia ani jedzenia. On lata od sklepu do sklepu, stoiska, czy innego punktu
gastronomicznego. Kilka mugnięc rzęsami i usmiechów i juz ma w rączce
lizaczka, loda, kabanosa, soczek itd, itp. Wszystkie Panie z błyskiem w oku
(bez względu na wiek) miękna i dadzą wszystko temu czarusiowi. Najgorze jest
to, że jak mu rodzice zakaża np. ldoów czy oglądania bajki to pójdzie do
babci, się usmiechnie i ma co chce. ALe cieszę się, że to DOMINIK. Tylko
martwię się, żebym za lat 15 nie musiał płacic za niego alimentów. -))))))