Witam..
Jestem prawie w szóstym miesiącu ciąży, a wciąż mam problemy z doborem
odpowiedniego imienia dla dziecka. Póki co płeć szkraba jest mi obca, więc
potrzebuję być zaopatrzona zarówno w dziewczęce, jak i w chłopięce imiona.
Oto moja dotychczasowa lista:
Dziewczynka:
Emilia - odkąd pamięć mnie sięga zawsze zachwycałam się nad nim. Jest
delikatne, typowo dziewczęce, nie jakieś wymyślne, ale też nie zanadto
popularne. Myślę, że wręcz za mało doceniane.
Jowita - tak podoba się mojemu mężowi. Myślę, że ma jakiś wdzięk w sobie, ale
chyba nie ma żadnych ładnych zdrobnień (?).
Klara - oboje z mężem uważamy, że to ładne imię.
Liliana - Lilka chyba brzmi rozkosznie?
Liwia - ma coś w sobie. Podobne do Oliwia, ale w moim odczuciu o wiele
ciekawsze. Tak gładko i miło dla ucha brzmi.
Mirella - to pomysł mojej siostry. Zastanawiam się czy aby nie za bardzo
wymyślne. I nie jestem pewna czy pasuje do nazwiska Marcinkiewicz.
Chłopczyk:
Aleksy - raczej wolałabym imiona, które są Polskie, lub dobrze się w Polsce
zadomowiły, ale to zawsze mi się podobało (nie wiem czemu)
Emil - wg mojego męża za bardzo babskie, ale chyba się nie zna

Grzegorz - mały Grześ, trochę większy Grzesiek, dorosły Grzegorz. Pasuje do
każdego wieku
Juliusz - Julek. Chyba słodkie?
Mateusz - moj mąż zachwyca się tym imieniem, ale mam wątpliwości czy nie za
dużo wszędzie tych Mateuszów.
Sylwester - wg mnie nie jest złe.
Chciałabym, abyście ocenili moje pomysły i/lub zaproponowali mi coś innego.
Szczególnie mam mętlik w głowie co się tyczy męskich imion, bo chyba żadne
tak do końca mi się nie podoba.