kaeira
04.09.06, 15:52
!!!UWAGA: Mega-elaborat!!! Naprawdę długie!!!
Dzień dobry,
Oto kolejny z moich elaboratów na temat imion-kandydatek.
Do terminu porodu 10 dni! : -0
Tym razem: *Kira i Mira*
Proszę o wszelkie uwagi, skojarzenia, komentarze co do poniższych przemyśleń.
Szczególnie interesuje mnie, jak wam kojarzą się te imiona: czy znacie jakieś
osoby o tym imieniu, albo słyszałyście o ludziach, które planują je nadać? Jak
wyobrażacie sobie dziecko czy dziewczynę o takich imionach? A jej rodziców?
Z góry dziękuję.
Kaeira
Nasze uwarunkowania:
1. Jesteśmy z partnerem dwujęzyczni (wychowani w krajach angielskojęzycznych)
i do dziecka będziemy mówili tak jak do siebie: prawie wyłącznie po angielsku.
Reszta rodziny jest: dwujęzyczna / albo mieszka w USA/ albo mówi po angielsku.
Jednak mieszkamy w Polsce od dawna i nie zanosi się na przenosiny.
Imiona muszą sprawdzać się i w polskim, i w angielskim.
2. Nazwisko - hmmm, powiedzmy, że brzmi podobnie jak Łącka, albo
Ostoja-Łącka. (Jeszcze nie zdecydowane)
KIRA I MIRA
ZALETY obu imion :
1. łatwo wymawialne w ogromnej większości języków, a w szczególności w
angielskim.
2. krótkie, mocne, dynamiczne - bardzo podoba mi się taki styl
3. W Polsce bardzo rzadkie:
Kira
-w 1994: 107 (plus 1 Kirina, 1 Kirianna)
-w 2001: 128
-nadania warszawskie 2004-2006: 0
Mira
-w 1994: 400 (z tego 132 urodzone po roku 1980);
-w 2001: 457 (plus Mirona-329, Miriam-631, Miranda-321, Mirel/la-5,882,
Mirosława-87,801;
-nadania warszawskie 2004-2006: 1 (plus 1 Miriam, 1 Miranda, 1 Mirella, 1
Mirosława, 1 Samira)
WADY obu imion:
1. krótkie i dynamiczne - partnerowi NIE podoba się taki styl; on woli
dłuuugie, "romantyczne" ("barokowa księżniczka") albo "dystyngowane"
("cesarzowa Bizancjum"), np. Zefiryna, Eleonora, Teodozja, Sofronia, Adelajda.
2. Partner ma lekką wadę wymowy R, po matce, w jęz. polskim R wymawia takie
raczej francuskie. Osobiście uważam, że ta "wada" brzmi interesująco i tak
"arystokratycznie", he. Tym niemniej, partner dość często ma problemy
(szczególnie przez telefon) podając nazwisko czy adres, gdzie R występuje
przed albo po spółgłosce - ludzie mają problemy ze zrozumieniem.
Biorąc pod uwagę dziedziczność, dziecko tez może mieć taką wadę, i co wtedy z
tymi R? Ale prawie wszystkie imiona na naszej liście mają w sobie R - otoczone
samogłoskami (okazało się, że bardzo lubię R).
3. Kiedy zastanawiałam się trendem popularności tych wszystkich krótkich,
rosyjskich/rosyjskobrzmiących, "przedwojennych" imion (Maja, Nadia, Sonia,
Lena, Pola), koleżanka, która także interesująca się imionami, stwierdziła, że
raczej nie przewiduje boomu na Mirę i Kirę, a to z powodu tego właśnie R,
które sprawia, że są twarde, zbyt twarde, aby pasować do trendu (szczególnie
bardzo twarda Kira). Może racja, ale nie wiem - w końcu modne są też twardsze
Daria, Iga, Inga. Co sądzicie?
MIRA
ZA
- bardzo ładne; miękkie M równoważy twarde R.
- proste, wymawialne we wszystkich językach
- wszystkim z rodziny się podoba, i nikt nie protestuje, ale sama nie wiem,
czy to dobrze. To może znaczyć, że jest jednak za "zwykłe", że ludzie
przyzwyczajeni są do Mirosław?
- moja prababcia miała na imię Ludomira; poza tym mieliśmy babcię Marię i
babcię Marynę. Mira brzmieniowo nawiązuje do tych imion.
- w angielskim ładnie się kojarzy dźwiękowo, ze słowami "miracle" - cud,
"admiration" - podziw (chociaż to raczej odległe skojarzenia).
- Mira jest również dość popularne w Indiach; oznacza "ta, które się dobrze
wiedzie", (np. reżyserka Mira Nair, "Monsunowe Wesele")
- w angielskim Mira jest bardzo rzadka - co prawda w USA pojawiła się ostatnio
po raz pierwszy w górnej 1000 , zapewne za sprawa aktorki Miry Sorvino, ale to
żaden problem.
PRZECIW
- Duża (ogromna?) szansa zdrabniania na banalną i niepodobającą mi się Mirkę!!
- Mira jest w Polsce o wiele częstsza niż Kira - Mira Zimińska, Mira
Kubasińska (piosenkraka), Mira Michałowska (autorka "Wojny domowej", pod
pseudonimem). Sama znam Mirosławę (po 40-ce), która najczęściej używa "Mira" w
zyciu codziennym . Łatwo można znaleźć w polskim Internecie wiele Mir, które,
jak zakładam, najczęściej mają oficjalnie na imię Mirosława.
KIRA
ZA:
- niezdrabnialne: raczej nie ma ryzyka, że ktoś kiedyś będzie mówił "Pani Kirka"
- akceptowane przez rodzinę
- w Polsce kojarzy się (i to raczej nie "szerokim kręgom") tylko z jedną
osobą, Kirą Gałczyńską, która dodatkowo jest spokrewniona z rodziną partnera.
- trochę rosyjskie, ale nie za bardzo (nie tak jak. np. Sonia). Dodam, że
imiona rosyjskie zazwyczaj bardzo mi się podobają, ale partner często się na
nie krzywi. Zresztą, ja też nie chciałabym imienia o bardzo jednoznacznym
etnicznym skojarzeniu.
- uwielbiam to imię od kiedy miałam kilkanaście lat. Poznałam je od strony
anglojęzycznej. Mieszkając w Australii, napotkałam w książce rzadkie imię
Kieran (wym. KII-ran; forma irlandzkiego Ciaran) i zakochałam się w nim na
amen. Jakiś czas później, dowiedziałam się, że ma ono też formę żeńską, Kiera
albo Keira, wym. KI-ra (z irl. Ciara). Dopiero później zdałam sobie sprawę, że
takie imię funkcjonuje też w polskim.
PRZECIW:
- *ogromny* dla mnie problem mody i popularności anglojęzycznej!
Imię Kiera/Keira jest wśród 10 imion, ktore odnotowały najbardziej dynamiczny
wzrost w ostatnich latach.
W pisowni Kiera w latach 1980 nie była w wśród 1000 najczęściej nadawanych
imion w USA, teraz jest nr 337.
W pisowni Keira jeszcze w 1999 nie było nawet Top 1000. W 2005 jest już na
miejscu 232! To już wina brytyjskiej aktoreczki *Keiry Knightley*. Z tego
samego powodu nastąpił lawinowy wzrost tego imienia gdzie indziej, w Anglii i
Walii, Szkocji i Kanadzie. W 2003 brak go w górnej 100-ce w tych krajach, w
2005 na miejscach: 38; 35; i 38. (W Irlandii Ciara jest od lat w górnej 10,
ale tam to co trochę co innego, bo to dla nich tradycyjne imię.)
Jeszcze co do USA: jeżeli doda się do siebie podobne imiona, rózniące sie
pisownią ale wymawiane albo KI-a, albo rzadziej KJA-ra czy ki-A-ra (w
angielskim to często niejasne,a poza tym jest wsród anglojęzycznych
ćwierćinteligentów taki trynd, żeby nie przejmowac sie regułami pisowni i
wymowy) to razem lądują na 38 miejscu popularności!
Dodatkowo dobrze poinformowane źródła osobowe twierdzą, że imię tę nadają
osoby o "niższym "statusie" czy "guście" imieniczym (po ang. "down-market
namers"); często są to osoby niewykształcone, z tzw. niższych klas, ale wcale
niekoniecznie. Boję się bardzo, że nadając imię Kira, w Polsce rzadkie i wg.
mnie dystyngowane, okaże się za 20 lat, że w jęz. angielskim brzmi podobnie
jak dziś dla nas np. Wiolet/ta.
Tak a propos - angielska wersja "naszej" Kiry, tej spokrewnionej z Cyrylem,
Cyrą i Kiriłłem to Kyra (KAJ-ra).