mantrobus
12.12.06, 14:59
Tak mnie ostatnio naszlo. Po dlugotrwalej fascynacji imionami niezwyklymi,
rzadkimi, wyszukanymi, wykopanymi z glebin polskiego i ichniejszego jezyka,
zakochalam sie ponownie w imionach uznawanych za popularne, osluchane,
czeste-w okresie minionych lat. I tak to planowana przeze mnie Julianna
zostala Anula (Anka, Aniusia), a Julian Michasiem. I nic mnie nie obchodzi, ze
Ani i Michasiow "jak psow"! (przepraszam Anie i Michasiow za wyrazenie)
Odkrylam, ze Julian i Julianna sa piekne w brzmieniu, ale nie zywie do tych
imion zadnych uczuc!!! A do Anki i Michala-owszem. Ciekawe...