Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak teraz?

11.02.07, 12:44
No własnie jak w temacie smile [ kurcze nie wiem bo moze taki "wewątek" juz byl?smile]

Na fali odwiecznej dyskusji czy dane imie "krzywdzi " dzeicko czy tez nie -
tak sobie pomyslalam ze chyba sporo osob w dziecinstwie nie przepadalo za
swoim imieniem i zalowalo ze nie zostalo nazwane inaczej smile
Poza ewidentnymi nadmiarami fantazji rodzicow - zwykle chodzilo o normalne
fajne imiona i z czasem swoje imie bardzo sie lubilo smile
Nawet jak sie bylo przyslowiowa czwata "Ania" w klasie smile
Choc znam i takich ktorzy nie lubia swojego imienia do dzis i albo uzywaja
drugiego lub wrecz zmieniaja sadownie smile [ np. moja kolezanka zmienila Barbare
na .. Dorote (kompletnie nie rozumiem jej decyzji ale to sprawa tak
subiektywna ze nie ma co sie zastanawiac )

Wiec jak?
Lubiliscie swoje imie w dziecinstwie ? Lubicie teraz ?
A moze chielibyscie miec na imie kompletnie inaczej niz macie?

Ja w okresie przedszkolnym nie chcialam sie nazywac "Paulina" - nie zeby imie
mi sie nie podobalo - skadze znowu!
Tylko strrrrraszliwie chialam miec na imie Marzenka albo... BOzenka
smilesmilesmile
Nie wiem co mi odwalilo - bo dzis kompletnie te imiona mi nie pasuja smile
Przeszlo mi jakos po dwoch latach - i b. ciesze sie majac na imie tak jak mam
(innego sobie nie wyobrazam )
No moze zaluje ze nie mam drugiego imienia sad [ jakos u mnie w rodzinie
tradycja jest nadawania tylko jednego ....szkoda}
Wiem ze mama wahała sie miedzy Paulina a Zuzanna.
Ciesze sie ze wybrala to pierwsze - ale w sumie Zuzanna moglabym miec na drugie smile




ps. mam pyatnie nie w temacie watku - czemu na tym forum nie wypowiadaja sie
Panowie? {albo wypowiadaja sie tak sporadycznie ze ich nie widze?] smile
    • abiela Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 11.02.07, 13:06
      Nie byłam sachwycona swoim imieniem jako dziecko. Teraz jest ok.
      • annajustyna Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 11.02.07, 17:24
        To tak jak jasmile)).
      • Gość: inna Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: *.231.53.182.koba.pl 29.03.11, 19:57
        Podpisuję się pod abielą
    • ania.silenter Kiedy byłam dzieckiem 11.02.07, 13:09
      moje imię mi się podobało, nawet bardzo - byłam wdzięczna rodzicom (tacie!), ze
      zostałam Anną Marią a nie np. Moniką, Iwoną, Grażyną.
      Dziś dalej lubię moje imiona, tym bardziej, że okazało się, że na przestrzeni
      kilku wieków sporo kobiet w mojej rodzinie nosiło te imiona (czyli coś w
      rodzaju tradycji, o czym oczywiście wiedział mój tata).
      pozdrawiam
    • tipi3 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 11.02.07, 13:13
      W czasach przedszkola i wczesnej podstawówki moje imię wydawało mi się raczej
      zwyczajne.Dopiero potem dzieciaki zaczeły dziwnie na nie reagować i
      nazwyczajniej z niego śmiać.Początkowo mnie to dziwiło,bo przecież "halo,w moim
      imieniu nie ma nic dziwnego",ale z czasem faktycznie zaczęło mi ono
      przeszkadzać.I o ile w podstawówce miałam w klasie kilka odmiennych imion(jak
      na ówczesny rocznik) np:Marianna(która ze względu na imię była w podobnej
      sytuacji do mojej(,Mirek,Janek, tak w gimnazjum byli to w zasadzie tylko
      Dymitr I Greta.
      Idąc więc do liceum postanowiłam zmienić swoje imię.I nie względu na docinki
      innych.Po prostu mi się nie podobało.Przedstawiając się zawsze było mi
      niezręcznie i najzwyczajniej czułam,że muszę je zmienić.Tak też się stało.Od
      razu poczułam się lepiej,a do szkoły średniej mogła iść już "inna" osoba smile
      To co zostało z mojego dawnego imienia to tylko równa oryginalność
      teraźniejszego.Ale podkreślam:oryginalność z którą dobrze się czuję.
      Co do wątku nadawania przez rodziców oryginalnych imion:I tak nadadzą takie
      jakie chcą np. Flawia(piękne imię) czy Dobrawa.Potem i tak to osoba która je
      nosi decyduje czy chce je zmienić czy nie.I tyle.

      Pozdrawiamsmile
      • paulina.galli Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 11.02.07, 13:17
        Tipi ...a z ciekawosci spytam - jakie to bylo imie? I na jakie zmienilas?smilesmilesmile
    • biljana Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 11.02.07, 18:19
      A ja zawsze lubilam swoje imie i lubie je nadal. Jest krotkie, dzwieczne,
      miedzynarodowe i sie nie zdrabnia typu Katarzyna- Kasia.
      Uwazam, ze do mnie pasuje i fajnie mi sie je "nosi"
      Czasem tylko sie wzdrygam jak sobie przypomne, ze czesc rodziny usilowala wmowic
      moim rodzicom, ze trzeba nazwac mnie ... Justynkasmile Nic nie mam do tego imienia,
      jak inni je nosza, ale w moim przypadku byloby to jak kula w plotsmile)) Ale na
      szczescie tata byl dzielny i nie uleglsmile)))
    • kleo881 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 11.02.07, 21:38
      Ja byłam trzecia Kaśka w podstawówce, czwartą z kolei w liceum, o studiach nie
      wspomnę ... a w pracy na 8 osób było nas 5 ;-/
      Imię jak imię, nic do niego nie mam, oprócz tego że w moim roczniku było - można
      powiedzieć - masowe ;-/
      Gdzie nie spojrzeć tam Kaska.
    • corleinne Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 11.02.07, 23:41
      Mam na imię Barbara. Rocznik '82.

      Jako dziecko miałam trochę kłopotów, bo wśród rówieśników była silna frakcja wierząca, że takie imię mogą nosić tylko babcie i w ogóle starsze panie. No i trochę dokuczali, "Babciu Basiu", takie sprawy. Trochę później pojawiło się cholerne "bara-bara" i nie mniej cholerne Wilki (całe wakacje wszyscy mi się na biust gapili...) Ale tak gdzieś w okolicach dziesiątego roku życia bardzo swoje imię polubiłam, cieszę się, że mam imię niepopularne w mojej grupie wiekowej i że zazwyczaj się ono w klasie, grupie czy towarzystwie nie powtarza. A jak pomyślę, jakie były alternatywy - albo raczej jedna z alternatyw - mama myślała o Sabinie (z całym szacunkiem do wszystkich Sabin, ja uważam to imię za najlepiej wyglądające na koniu...)

      Nauczona tym doświadczeniem będę się starała swoim dzieciom, jeżeli kiedyś takowe będę miała, nadać imiona nie bardzo udziwnione, ale na pewno nie najpopularniejsze w roczniku.
      • Gość: rybka Nemo Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: *.w90-26.abo.wanadoo.fr 12.02.07, 08:16
        Oczywiście wysyp Małgosi wypadł w moim roczniku, więc dodawanie nazwiska i
        ciągłe pytanie : która? - standard. Obecnie ( z racji miejsca zamieszkania )
        moje imię uchodzi za wyjątkowo oryginalne, i jest mi z tym znacznie wygodniej.
    • gaudencja Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 12.02.07, 08:48
      Mam cały czas podobny poziom akceptacji dla swojego imienia, ale w dzieciństwie
      byłam bardziej świadoma jego rzadkości (chyba więcej osób komentowało, że to
      takie "ładne i rzadkie" imię, kiedy im się przedstawiałam), a teraz po prostu
      je noszę i już smile Czuję się z nim bardzo dobrze.
    • piastka Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 12.02.07, 12:01
      Nigdy nie przepadałam za swoim imieniem : Iwona. Zostało mi nadane na fali
      mody - i miewałam np dwie jeszcze Iwony w klasie.
      Ja byłam mała marzyło mi się, że nazywam się np Agnieszka (takie imię wybrałam
      sobie na bierzmowaniu..)
    • berenika-27 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 12.02.07, 15:06
      jak byłam w podstawówce i w liceum, a nawet na początku studiów w ogóle się nad
      tym nie zastanawiałam. ale im jestem starsza tym bardziej mi moje imię
      przeszkadza. w pełnej formie jest b. ładne ale rzadko uzywane. a szkoda. i
      niestety teraz już się nie zdecyduję na jego zmianę. szkoda ze wcześniej o tym
      nie pomyślałam.
      pozdrawiam
      • paulina.galli Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 12.02.07, 18:33
        A mi sie akurat Berenika bardzo podoba
        Skrot - o ile jest to Nika a nie np "Berenia" tez smile

        Co do kas i Malogos - to prawda!smile
        Zawsze mase kolezanek o tym imieniu - ale same imiona jako takie bardzo mi sie
        podobaja ...
        Acha - a najwiecej to chyba Joann czyli Asiek w moim otoczeniu...
        Smiesznie jest czasami bo opowiadam o jakiejs Asi, ide na babska bibke do Asi,
        jakas Aska do mnie dzwoni i kiedys rodzice a obecnie Facet - pytali - co ty
        ciagle tylko z ta Aska i Aska... a to prawie za kazdym razem inna smile
        Teraz nie pytaja - ale nawet nie staraja sie dotrzec o ktora chodzi smile
        a samo imie - bardzo mi sie podoba choc ze wzgledu na jego czestotliwosc
        akuratciesze sie ze tak na imie nie mam smile
        • berenika-27 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 13.02.07, 08:23
          zapomniałam dodać że naprawdę to na imię mam Joanna. Ale w moim otoczeniu nie
          zauważyłam żeby to imię było bardzo popularne. Denerwuje mnie w nim mnogość
          różnych zdrobnień. Wolałabym mieć chyba na imię jakoś prościej (np dorota).
    • olianka Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 12.02.07, 16:47
      Lubię moję imię w pełnej formie - Aleksanda. Oli nigdy nie lubiłam. Lepiej
      czułam się będąc jedyną Olą na osiedlu (była jeszcze Olga), teraz przeszkadza mi
      ilość imienniczek.
      • Gość: Kasia Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: 213.17.168.* 12.02.07, 18:59
        Kiedys bardzo denerwowalo mnie jak ktos sie zwracal do mnie Katarzyno. Teraz mi
        to troche przeszlo, ale zdecydowanie wole Kasiu, Kaska...
        A jak ktos powie Kacha, to trafia na moja czarna liste.
      • tymolka Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 15.02.07, 23:08
        ja też jestem Aleksandra.Zawsze uwazałam(może samolubnie),że moje imie jest
        najpiekniejsze i uwielbiam je....!!w każdej mozliwej formie
    • anilia Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 13.02.07, 08:40
      Zawsze lubiłam swoje imię, ale w podstawówce byłam 'jedyna', dopiero w liceum
      stałam się przysłowiowa jedną z sześciu (choć w czasach podstawówki na
      zajęciach plastycznych też było 6 Ań). Znam kilkadziesiąt Ań, trochę żałuję, że
      rodzice nie mieli więcej fantazji smile. Czasem zastanawiam się, czy tak jak ja
      alergicznie reaguję na małych Kubusiów i małe Julki ktoś zareagował na mnie
      jako na małą Anię.
      • Gość: Paula Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: 81.15.194.* 13.02.07, 13:48
        W podstawówce, gimnazjum i teraz liceum jestem jedyną Paulą w klasie, choć
        prócz mnie pojawia się jedna Paulina. wink W zerówce byłam zła, że mówią na mnie
        Paula, a nie Paulinka. smileChciałam też mieć na imię Agnieszka, ale to chyba
        fascynacja moją rudą koleżanką. wink Dziwnie rozumowałam. Teraz oczywiscie
        uwielbiam swoje imię i nie lubię jak jest mylone z Pauliną.
        ------
        Paula Teresa Judyta tongue_out
        • paulina.galli Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 14.02.07, 19:29
          do PAULI smile
          A ja jestem "Paulina" a i tak polowa znajomych nazywa mnie "Paula"
          Juz z tym nie walcze - choc wole siebie jako Paulinę a nie Paulę

          Oczywiscie wystepuje mnogosc wariacji na temat mojego imienia "paola". "paulka"
          " Linka"(moje ulubionesmile]. "pauletka" itp ......ale naj naj wiekszy koszmar
          zwiazany ze szkola podstawową i przesympatyczna tak ogólnie nauczycielka ktora
          niestety zapisala sie niechlubnie w mojej pamieci jako osoba ktora nazywala mnie
          per "Pola"
          ohhhh jak ja tego nienawidzilam!!!!!! smilesmilesmile
          • Gość: Paula Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: 81.15.194.* 14.02.07, 22:16
            Do pauliny smile
            Paulka to moje zdrobnienie. smile Do Pauliny takie samo to Paulinka. tongue_out Tak w
            ogóle to zaobserwowałam już kilka zdrobnień dla Pauli: owa Paulka, Pauleńka,
            Paulątko, Pauleczka. smileA jeśli dla Pauliny, to wystarczy wstawić w środek -in.
    • eluch_a Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 13.02.07, 17:33

      Ochrzczona Elżbietą zawsze byłam zła, bo to takie staromodne imię. Nie lubiłam
      go bardzo, wolałam imię bardziej "dla dziewczynki", czyli właśnie jakaś Magda,
      Ania, nie oryginalność. Teraz już je zaakceptowałam, ale nie powiem, żeby było
      szczytem moich marzeń. Wolałabym jakąś Martę albo Lenę.
      • Gość: andzia794 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 18:42
        Będąc małą dziewczynką w wieku wczesnoszkolnym marzyłam o imieniu dla siebie-
        Agnieszka. To imię mojej dobrej koleżanki, jego brzmienie mi się bardzo
        podobało. Nadal uważam je za urocze i uniwersalne. Bardzo lubię jednak swoje
        imię i zawsze je akceptowałam.
    • minerwamcg Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 14.02.07, 18:54
      Ja swojego nie znosiłam. Szkolne żarty "Alicja-milicja" i równie głupie pytania dorosłych czy jestem z elementarza, czy z krainy czarów dały mi w tyłek. Chciałam nazywać się jakoś zwyczajnie - Małgosia, Magda, Ania...
      Potem doszły jeszcze kompleksy na tle braku świętej patronki (co akurat było nieprawdą, bo błogosławione Alicje są co najmniej trzy).
      Przeszło mi dużo później. Obecnie bardzo lubię swoje imię - "nosi się dobrze i nie puszcza w praniu". Jak pasowało do panieńskiego nazwiska, tak pasuje do tego po mężu. Jest w miarę częste, ale nie oklepane. Ogólnie ma mnóstwo zalet smile))
      • paulina.galli Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 14.02.07, 19:30
        mi sie Alicja bardzo podoba
        ale "Alicja" duzo bj niz "Ala" smile
        • monish Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 14.02.07, 19:55
          Ja w przedszkolu przeżywałam fascynację innymi imionami, Madzia, Beata, Ania
          starsznie podobały mi się, ale ogólnie zadowolonam z imienia Monikasmile
          • Gość: Anula Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:19
            Mam na imię Ania. Nigdy nie przeszkadzało mi to, że jestem jedną z pięciu Ań w
            klasie w szkole podstawowej czy na studiach a teraz w pracy. Nie chciałabym się
            nazywać inaczej, chociaż jak byłam młodsza chciałam być Moniką ale to ze
            względu na moją cioteczną siostrę, którą bardzo lubiłam.
          • agata-gata Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 23.02.07, 23:32
            lubie swoje imie, nie jest az tak popularne, jest normalne.
            tylko raz sie wkurzylam jak w przedszkolu jakis chlopak wolal za mna " Agata
            nogą zamiata", rzuclam w niego kasztanem. Trafilam big_grin
            • agata-gata Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 23.02.07, 23:35
              mialam tez okres fascynacji imieniem Paulina, ale mi przeszlo. wole Agatę, choc
              Paulina tez jest ladnie.

              gdy szlam do bierzmowania zafascynowala mnie Dominika, i tak tez sobie dalam na
              3, a wlasciwie na 2.
    • trrruskawa Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 05.07.07, 20:50
      Ja, Paula, jako dziecko lubiłam swoje imię.
      Pewnie dlatego, ze moja mama ciągle je wychwalała i teraz wiem, jak ważne jest
      to, żeby dziecko zaakceptowało swoje imię.
      Czułam sie oryginalna, wszędzie Pauliny, a ja ja jedna Paula, mam mi mówiła, że
      mam skromne, proste imię...
      Teraz się to zmieniło. Także pod wpływem tego forum.
      Wiem, że mam pretensjonalne imię.
      Przedstawiając się czuję się infantylnie ,bo czasem ludzie myślą, że
      przedstawiam sie zdrobnieniem a nie pełnym imieniemuncertain
      • pluskotka Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 05.07.07, 21:09
        Ja jednak nadal uważam swoje imię za najlepsze jakie mogłam dostać, choć jak
        byłam młodsza to na nie narzekałam. Ale teraz je uwielbiam. Pozostają jeszcze
        tylko te Pauliny, które myślą, że też są Paulami...
        • lotka76 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 06.07.07, 16:23
          Ze mna jest troche skomplikowanie bo uzywalam w zasadzie dwoch imion: Charlotte
          Justine. W klasie bylam Charlotte i bolalam nad tym bo bylo nas z reguly dwie
          lub trzy w klasie. Marzylam zeby nazywac sie Mélodie albo Ocèane ( skad mi to
          przyszlo do glowy???), mialam tez obsesje na punkcie Kazimiery w pozniejszych
          latach. Mama wolala do mnie po polsku Justysiu, w jezyku polskim mi to nie
          przeszkadzalo natomiast niecierpialam francuskiej formy Justine bo tak nazywala
          sie bohaterka glupiego francuskiego serialu "premiers baisers" bardzo
          popularnego w czasach mojej "mlodosci" wink
          W Polsce uzywalam imienia Justyna bo Szarlota wydawala mi sie dziwna (
          mieszklam w Polsce przez prawie 5 lat w odstepach czasu)
          Taraz bardzo lubie imie Charlotte bo wiele zyskalo przy nazwisku mojego meza:
          przy panienskim brzmialo smiesznie.

          pozdrawiam serdecznie
          Lotka
    • Gość: Karola Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 18:01
      A ja mam na imie Karolina i jesetem z 91r.Gdy miałam jakieś 6,7 lat to bardzo nie chciałam miec tak na imie jak mam.Prosiłam nawet rodziców,żeby w domu mówili do mnie inaczej,tak jak mi sie wtedy podobało.CHciałam byc Małgosia(tak mam na drugie imie),Julka(to chyba z serialu mi sie wzięło,ale lubie to imie do dzisiaj,chociaż nie dam tak na imie swojej córce gdy będe ja kiedys miała)i Emilka.Emilka bardzo mi sie podoba i pewnie wykorzystam ja kiedyś w życiusmile
      Obecnie nie mam nic do swojego imienia.Jakoś w moim otoczeniu nie ma żadnych Karolin w moim wieku.Jest kilka dziewczynek ale dużo młodszych ode mnie.
    • sucielo Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 24.07.07, 18:14
      Kiedy byłam mała, nie lubiłam swojego imienia. Ba, nie cierpiałam go. Chciałam
      być Weroniką, Karoliną albo Gabrysią. A podobno gdy byłam całkiem mała, miałam
      jakieś 3 lata to nazywałam się Franciszką i chciałam, żeby tak na mnie mówiono.
      (tego nie pamiętam).
      Dzisiaj jestem bardzo zadowolona z tego, że jestem Sylwią.
      • Gość: dodo1 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: *.centertel.pl 25.07.07, 10:46
        Zawsze lubiłam swoje imię, jako panna przedstawiałam się dwoma imionami Dorota
        Barbara. Po ślubie przestałam bo co było dobre z nazwiskiem panieńskim z
        mężowskim za dużo szczęścia. Moja przyjaciółka zmieniła sobie kolejność imion
        i jest obecnie Katarzyną Dorotą. Nie lubiła gdy ktoś nazywał ją Dorota, bo w
        domu od urodzenia była Kasią i miała dość tłumaczenia w około jak to jest z jej
        imieniem.W podstawówce nie było problemów nauczyciele mówili Kaśka i wpisywali
        oceny Dorocie. W liceum pół klasy nie wiedziało czy Kaśka czy Dorota więc
        naturalna była zmiana kolejności. Moja koleżanka Anka uważa że jej imię jest
        blade i nijakie. Natomiast moja mama Janina nazywana przez dziadka Jasią!!!
        wręcz alergicznie reaguje na swoje imię i wszelkie zdrobnienia. Znajomi i mój
        ojciec mówią do mamy ANKA. Co dla jednego nijakie dla drugiego super. A i moja
        ciotka Teresa chciałby nazywać się inaczej i zawsze sie pyta jak można dziecko
        uszczęśliwić takim imieniem. Natomiast siostra mojego męża lubi być Kingą, jako
        mała dziewczynka nie miała żadnej konkurencji. W tej okolicy trzydzieści lat
        temu Kinga była taką rzadkością, że w lokalnej gazecie podano imię jako nietypowe.
    • orvokki Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 25.07.07, 10:59
      W dzieciństwie uważałam, że Olga jest zbyt twarde i wolałam, żeby je
      zdrabniano. W liceum funkcjonowałam pod ksywką. A teraz bardzo lubię swoje
      imię, za to nie lubię, jak je ktoś zdrabnia, bo wtedy myli się z Aleksandrą
      (nic nie mam do tego imienia, ale nie lubię, jak ktoś mi je przypisuje).
    • bodomlake Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 22.12.07, 13:47
      W dzieciństwie bardzo nie lubiłam mojego imienia (Paulina). Chciałam
      się nazywac Natalia ^^
      teraz nawet lubię moje imię, przyzwyczaiłam się chyba tongue_out
      • dziewczynka_do_bicia Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 15.05.08, 20:16
        bo "paulina" to bardzo ładne imie tylko czesto w dziecinstwie nie doceniane
        A teraz takie fajne - ani dziwaczne abni specjalnie wyekspoatowane
        A ile fajnych zdrobnien smile

        ps. "paulina" to od "paulusa" czyli po łacinie - oznacza : "maleńka" smilesmilesmile
      • charleen Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 15.05.08, 22:39
        Nigdy nie mialam problemów z imieniem, nigdy tez się nie
        zastanawialam nad tym jak inni je odbieraja. Zawsze byłam jedyna w
        klasie i mama mi mówiła 'zobacz jakie masz oryginalne imię tylko
        jedna Renata w klasie'. Teraz z chęcią bym je zamieniła na Karolinę.
        Wydaje mi się, że ludzie je odbieraja jak np. Mirosława, Halina czy
        Lucyna -takie imię dla starszych kobitek- niestety sad Może kiedyś je
        polubię.
    • uccellino Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 11.10.08, 20:30
      Jako kilkulatka bardzo chciałam, żeby rodzice zmienili mi imię na
      Agata. Nie docierało do mnie ani że jest pretensjonalne (jak to
      wytłumaczyć zachwyconemu dziecku?) ani, tym mniej, że nie pasuje do
      nazwiska (faktycznie - dno).
      • gaudencja Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 11.10.08, 22:56
        A jest pretensjonalne? To jedno z najwcześniej poświadczonych w
        Polsce imion zapożyczonych (XII wiek) i powiedziałabym, ze jest to
        jedno z najbardziej swojskich imion.
        • Gość: agata Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 15:44
          Uccellino czy jak tam się podpisujesz, ubawiłas mnie do łez. Mam na
          imię Agata, uważam że jest to piekne imię, które nigdy nie
          dostarczyło mi powodów do zmartwień. Przeciwnie, zawsze w otoczeniu
          było odbierane bardzo dobrze. A pisząc o tym, ze imię jest
          pretensjonalne, udowodniłaś że na temat imion wiesz mało albo bardzo
          mało. I najważniejsze nigdy nie byłam drugą czy też trzecią Agatą.
    • quasimodo82 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 13.10.08, 16:47
      Ja swoje imię - Hanna - zawsze bardzo lubiłam. Jest proste, zwyczajne, ale
      niepopularne w moim roczniku, więc dawalo mi poczucie wyjątkowości. Można je
      zdrabniac "na twardo" - Hanka i "na miękko" - Hania, Haneczka. Denerwowało mnie
      tylko to, że ludzie często mylili i nadal mylą moje imię z Anną. Ponadto
      istnieją co do tego imienia jakieś uprzedzenia i niektórzy (zwłaszcza starsze
      osoby) mimo uświadamiania, że ja nie jestem Anią, nadal obstają przy swoim.
      Za granicą problem zniknął, bo czy w Niemczech, czy w USA, Hanna(h) jest
      znacznie bardziej popularna niż Anna.
      Wobec zmiany nazwiska na zagraniczne myślę jednak, ze wolałabym, żeby moje imię
      było bardziej charakterystyczne dla języka polskiego. O zmianie jednak nie ma mowy.
      • mal_art Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 13.10.08, 19:15
        Oj, mój odbiór własnego imienia był zmienny. Od neutralnego, poprzez niechętny
        (delikatnie mówiąc), po niebezkrytyczną akceptację.
        Jak już na forum kilkakrotnie się skarżyłam, mimo że moje imię jest mało
        popularne (i budziło czasem spore zdziwienie), nie byłam jedyną jego
        "właścicielką" w klasie. Powodowało to liczne uciążliwe pomyłki oraz
        bezinteresowną antypatię jaką ię darzyłyśmy z imienniczką. Miałam tego dość do
        tego stopnia, że w ogólniaku przedstawiłam się jako Majka i przez kilka lat
        odpoczywałam od Malwiny. Wynajdywałam miliard argumentów, dlaczego jest takie
        nieznośne - że za długie, trudne w wymowie, za rzadkie, dobre dla kota
        (Wańkowicz miał kotkę Malwinkę).
        Teraz czasem na forum czytam pod adresem Malwiny miłe słowa, spotykam małe
        dziewuszki tak nazywane... Zaakceptowałam, nawet polubiłam, ale wady nadal mi
        czasem przeszkadzają.
        • Gość: cicuta Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: *.acn.waw.pl 13.10.08, 22:48
          Jakos niezbyt lubilam swoje imie - Marta, takie twarde i
          szorstkie... Nie do zdrabniania - a zdrobnienia od mojego imienia
          doprowadzaly mnie do szalu, Martusi nienawidze a jak ktos
          (babcia...) probowal mnie nazywac Martyna to prawie gryzlam - nie
          znosze imienia Martyna do tej pory...
          Pogodzilam sie z nim, bo co mialam robic... Zmienic nie zmienie, nie
          wiedzialabym zreszta na jakie. podobaja mi sie bardzo liczne
          kobiece, nieco delikatniejsze imiona, ale chyba to jednak pasuje
          bardziej - taka jestem twarda baba-cyborg, czyli Marta wlasnie...
          Maz do mnie nie mowi po imieniu, nigdy, wiec w ogole tak nie do
          konca sie z nim teraz identyfikuje...
          • majadka29 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 13.10.08, 23:33
            Moje imie to Adrianna (zwana zwykle Ada). W dziecinstwie nie
            przepadalam za tym imieniem. Pamietam kiedy dziecko w piaskownicy
            zapytalo jak mam na imie, ja odpowiedzialam, ze Adrianna, a ono na
            to czy ja jestem chlopcem czy dziewczynka smile ... hehe... no coz. to
            bylo w bardzo wczesnym dziecinstwie. Potem w wieku szkolnym
            probowalam cala rodzine namowic, zeby zwracali sie do mnie uzywajac
            mojego drugiego imienia (Karolina), ale to nie przeszlo. Teraz w
            miare lubie swoje imie, ale wole wersje skrocona czyli Ade. ... a o
            Adzie to sie tez zasluchalam, ze "Ada to nie wypada...".

            Nie lubie jak sie do mnie zwracaja w pelnej wersji mojego imienia,
            ale to chyba dlatego, ze tak sie zwracali do mnie rodzice gdzy byli
            na mnie zli... a jak bylo wszytko ok to bylam Adusia, Adka, lub po
            prostu Ada.
            • misself Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 06.12.09, 17:19
              majadka29 napisała:

              > Moje imie to Adrianna (zwana zwykle Ada). W dziecinstwie nie
              > przepadalam za tym imieniem. Pamietam kiedy dziecko w piaskownicy
              > zapytalo jak mam na imie, ja odpowiedzialam, ze Adrianna, a ono na
              > to czy ja jestem chlopcem czy dziewczynka smile

              O kurczę. To chyba ja byłam tym dzieckiem wink
    • koza_w_rajtuzach Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 14.10.08, 07:24
      Moje imię (Anna) nigdy mi nie przeszkadzało i nadal nie przeszkadza. Uważałabym
      je za ładne, gdyby nie to zgrubienie Anka...
    • Gość: Julia Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: *.chello.pl 17.10.08, 20:08
      Kiedyś było wyjątkowe i piękne. Teraz spospoliciało, ale piękne jest nadal...
      Pozdrawiam Mamy Julek wink
      • marla79 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 20.10.08, 15:28
        mnie zawsze sie podobało moje imie.
        uwazam ze nie jest oklepane i pasuje do kazdej "epoki"
        pozdrawiam
        Marlena
        • nelcia714 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 18.03.09, 20:47
          Na moje imię - Kornelia - miałam różne fazy. We wczesnym dzieciństwie
          nienawidziłam pełnego imienia, za to w pierwszych klasach podstawówki lubiłam
          tylko jak byłam nazywana Kornelia. Później używałam tylko skrótów typu
          Nela,Korni. Teraz uwielbiam swoje imię i uważam ze ślicznie brzmi smile
    • Gość: mmaupa Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: *.vpn.ox.ac.uk 19.03.09, 15:36
      Nigdy nie narzekałam na moje imię (Joanna). Nie przeszkadza mi jego popularność,
      jakoś nie miałam wielu imienniczek w swoim środowisku. Jako dziecko
      nienawidziłam bycia Joasią, teraz mi przeszło. Przedstawiam się na ogół pełną
      formą imienia.
      Teraz mieszkam poza Polską i dzięki temu, że upieram się przy polskiej wymowie,
      imię odbierane jest jako bardzo oryginalne i piękne.

      Do czego mogłabym się przyczepić:
      - długość (trzysylabowe imię + trzysylabowe nazwisko to lekka przesada)
      - polska wymowa jest dość zaskakująca dla obcokrajowców - zwykle muszę ich
      poprawiać, żeby nie zostać Dżoaną lub Johaną
      - zbyt duża różnorodność form (Joanna, Asia, Joasia, czy choćby ta znienawidzona
      przeze mnie Dżoana)

      Pewnie gdybym miała sama sobie wybierać imię, zdecydowałabym się na coś
      krótkiego i uniwersalnego, z dość łatwym zdrobnieniem - jednak mimo wszystko
      mogłam trafić dużo gorzej.
      • paulina.galli Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 19.03.09, 17:33
        mmaupo - imie Joanna piekne i pasuje do Ciebie (z tym ze co druga moja
        kolezanka ma na imie Joasia i jestem "zalana" Joannami smile)

        Do Ciebie idealnie tez pasowało by mi imie Ewa ...
        • mmaupa Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 20.03.09, 10:32
          Ewą faktycznie bym mogła być - niestety rodzice nie brali imienia pod uwagę ze
          względu na popularność w rodzinie. Szkoda.
      • Gość: joa Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: *.50.classcom.pl 11.12.09, 14:29
        Absolutnie się zgadzam! Uwielbiam swoje imię. W wieku około lat sześciu chciałam
        bardzo być Andżeliką (zupełnie teraz tego nie rozumiemsmileTeż nie miałam Aś zbyt
        wielu w swojej okolicy (byłam jedna w klasie w zalewie Magdalen i Agnieszek)
        dopiero kiedy wyjechałam na studia dowiedziałam się, że moje imię jest popularne
        (choć wiem to tylko z relacji, bo znów w otoczeniu 100 osób na roku jedynasmile
        Też najczęściej pełnej formy używam i lubię, kiedy mówi się o mnie Joanna. Ze
        zdrobnień toleruję jedynie Aśkę, bo Asia i Joasia mnie drażnią (pewnie dlatego,
        że kojarzą mi się z kilutetnią dziewczynką w falbaniastej sukience i wstążkami
        we włosach, a o mnie nawet w wieku kilku lat nie można tego było powiedziećsmile
        mmaupo, do Dżoany można przywyknąć (często wyjeżdżam i nie robi to na mnie
        wrażenia, w większości obcokrajowcom tak to najłatwiej przeczytać, chociaż np
        Francuzi z uporem maniaka mi to "h" wstawiają, bo chyba im się dwie samogłoski
        obok siebie nie mieszczą w głowie bez tego niemego "h").
        Zabawne, bo też mam długie nazwisko (9liter), mam długie drugie imię (którego
        muszę używać w sytuacjach oficjalnych), a jak wyjdę za mąż (pewnie w niedługiej
        przyszłości) dodam do tego wszystkiego nazwisko mojego na-razie-nie-męża (5
        kolejnych liter)-w sumie wszystkiego będzie jakieś 27 liter, drżyjcie urzędowe
        druki!smile

        Ostatnio odkryłam, że po grecku to jest Ioanna (wymawiane z dwoma lub jedna
        "n")i brzmi super, jeśli o mnie chodzi. Szkoda, że zapis w greckim alfabecie to
        Iwanna (i wanna i kran mi się od razu z armatura jakaś kojarzysmile
        pozdrawiam!
        • kasia0606 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 10.12.10, 17:26
          Kasia '71. Jedna w szkole podstawowej, w liceumsmile Nawet nie mam za wiel kolezanek o tym mieniu, moze ze 4. Dwie ostatnie poznalam w ciagu poprzednich 5 lat.Bardzo lubilam i lubie swoje imiesmile Ale najpiekniejsze sa imona moich corekbig_grin
    • ariana1 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 19.03.09, 17:51
      Nigdy nie lubiłam swojego imienia. W moim odczuciu było i jest
      pospolite, nudne i nieciekawe. I w dzieciństwie i teraz chętnie bym
      je zmieniła. Wiem, że może się podobać i wielu osobom się podoba.
      Niestety mnie nie sad
      • luna333 Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 20.03.09, 09:30
        nigdy mi się nie podobało i nie podoba nadal - zdrobnienie Iza jest
        okropne moja babcia je wymawia JYYza, akceptowalne było Izulek- tak
        mówiła do mnie koleżanka, mama nazywała mnie belinda, a brat mi nie
        bzyczał izza tylko zwał iską przez s, moja nauczycielka matematyki
        na wstępie po wejściu do klasy mówiła IZAczynamy zadania no i się
        iza denerwowała że matematyca czegoś od niej chce, w urzędach ciągle
        się pytają czy ja jestem izabela czy izabella i w połowie dokumentów
        pisanych ze słuchu mam powpisywane dziewnym trafem izabella mimo że
        jestem izabela przez jedno l - i tak właśnie muszę wszędzie mówić -
        izabela przez jedno L/ nie lubię swojego i mienia i koniec a w
        dodatku większość Iz które znam to są siakieś dziwne wliczając
        mnie wink- a miałam być Małgorzatą ach
        • Gość: paulina Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t IP: *.subscribers.sferia.net 20.03.09, 12:43
          A ja noszę imię jak autorka wątku i bardzo je lubię - w moim roczniku (76) było
          bardzo rzadkie - na tyle rzadkie, że jedna z inteligentnych nauczycielek
          namiętnie pisała "Pałlina"! Raz tylko spotkałam swoja imienniczkę, przez rok
          byłyśmy w jednej klasie, ale zaprzyjazniłyśmy się na długie lata - z powodu
          imienia właśnie smile Obie czułyśmy się wyjątkowe smile

          W liceum trochę żałowałam, że z racji rzadkiego imienia nigdy nie dorobiłam się
          ksywki, bo nie było takiej potrzeby, ale teraz bardzo to sobie cenię. W
          środowisku przyjaciół, a także w środowisku zawodowym wszyscy wiedzą, kto jestem
          i nikt nie mówi o mnie np. po nazwisku.

          A co do zdrobnień, to generalnie nikt mojego imienia nie zdrabnia, natomiast
          nienawidzę jak ktoś zwraca się do mnie per "Paula". Przepraszam wszystkie Paule,
          ale ta wersja jest dla mnie strasznie pretensjonalna, w odróżnieniu do Pauliny,
          która ma w Polsce długą tradycję (sama miałam prapraprababcię o tym imieniu).

          PS. Nie zgadzam się jednak, żeby wymienione tu imię Agata uznać za
          pretensjonalne. Jest piękne i bardzo dobrze zakorzenione w naszej kulturze.
          Zresztą ostatnio sama rozważałam je dla córki, ale kilka Agat już w rodzinie jest wink
          • paulina.galli Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 20.03.09, 17:51
            Paulino - ja jestem rocznik 78 wiec prawie jestesmy rówiesniczkami i moje imie
            było w "tamtych czasach" na tyle rzadkie że kolezanki często pisały "Pałulina" :
            Natomiast nauczycielka nazywała mnie "polą" czego serdecznie nienawidziłam smile
            • paulina.galli Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 20.03.09, 17:53
              a! i tez nienawidze jak ktos do mnie "Paula" mówi (chociaż sama "Paula" mi sie
              podoba, ale nie jako forma zwracania się do mnie smile)
              • girl.of.your.nightmares Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 08.07.09, 00:22
                zostałam nazwana Katarzyną, ale jak wiadomo od zawsze nazywano mnie Kasią. W przedszkolu oprócz mnie były chyba 3 kasie, ale jakoś mi to nie przeszkadzało, a nawet wydawało się fajne. W podstawówce byłam jedyną kasią w klasie, a w gimnazjum jedną z dwóch, przy okazji przez całe gimnazjum trzymałam się z tą drugą kasiąsmile Jak byłam mała, w ogóle nie zastanawiałam się nad tym, czy moje imię jest fajne czy nie, po prostu było jakie było i już.

                Potem poszłam do liceum (byłam znów jedną z dwóch kaś). Mniej więcej w tym okresie zaczęło się przedstawianie pełnym imieniem i odkryłam, że imię katarzyna brzmi dla mnie strasznie obco i dziwnie (do tej pory używałam pełnego imienia tylko w formie pisemnej). W dodatku nie wiedziałam jak się przedstawiać nowym znajomym, bo "kasia" brzmi jak taka malutka dziewczynka, a "kaśki" nienawidzę.

                No i oczywiście, kiedy ktoś zapisuje mój numer telefonu w komórce zawsze jest coś takiego: "kasia... kurde, jakby cię tu zapisać, bo mam już 6 kaś..."
                W dodatku nie lubię mojego nazwiska, a moje imię jest przeważnie z nim razem używane, dla odróżnienia od kilku innych kaś.

                I teraz, gdy myślę, że do końca życia miałabym być tą nieszczęsną kasią to załamuje mnie ten fakt. Będę pięcdziesięcioletnią panią kasią?!

                Myślę bardzo poważnie nad zmianą imienia (mam już wybrane), ale przeraża mnie chaos w dokumentach, świadectwach itp. dla znajomych i tak będę kasią, z tym że lepiej będę się czuła mając oficjalnie inne imię, a może z czasem i inni się do niego przyzwyczają?
                Moje potencjalne nowe imię jest krótkie, pasuje do nazwiska i jest "wymawialne" w innych językach (to akurat jest dla mnie ważne), nie będę musiała zmieniać nawet podpisu, bo też jest na K, a przede wszystkim bardzo mi się podoba, nawet mimo tego, że kojarzy się nierozerwalnie z taką jedną starą i znaną piosenkąsmile
                • girl.of.your.nightmares Re: Jak odbieraliscie swoje imie w kiedys a jak t 08.07.09, 00:25
                  aha, zapomniałam jeszcze o jednej rzeczy, która mnie wkurza w "kasi".
                  Kiedy ktoś się żali na zbyt oryginalne imię, większość mu (a raczej jej) odpowiada: "Nie przejmuj się, masz ładne imię, pomyśl, że zawsze mogłabyś się nazywać kasia lub ania - to jest dopiero tragiczne imię"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja