paulina.galli
11.02.07, 12:44
No własnie jak w temacie

[ kurcze nie wiem bo moze taki "wewątek" juz byl?

]
Na fali odwiecznej dyskusji czy dane imie "krzywdzi " dzeicko czy tez nie -
tak sobie pomyslalam ze chyba sporo osob w dziecinstwie nie przepadalo za
swoim imieniem i zalowalo ze nie zostalo nazwane inaczej

Poza ewidentnymi nadmiarami fantazji rodzicow - zwykle chodzilo o normalne
fajne imiona i z czasem swoje imie bardzo sie lubilo

Nawet jak sie bylo przyslowiowa czwata "Ania" w klasie

Choc znam i takich ktorzy nie lubia swojego imienia do dzis i albo uzywaja
drugiego lub wrecz zmieniaja sadownie

[ np. moja kolezanka zmienila Barbare
na .. Dorote (kompletnie nie rozumiem jej decyzji ale to sprawa tak
subiektywna ze nie ma co sie zastanawiac )
Wiec jak?
Lubiliscie swoje imie w dziecinstwie ? Lubicie teraz ?
A moze chielibyscie miec na imie kompletnie inaczej niz macie?
Ja w okresie przedszkolnym nie chcialam sie nazywac "Paulina" - nie zeby imie
mi sie nie podobalo - skadze znowu!
Tylko strrrrraszliwie chialam miec na imie Marzenka albo... BOzenka



Nie wiem co mi odwalilo - bo dzis kompletnie te imiona mi nie pasuja

Przeszlo mi jakos po dwoch latach - i b. ciesze sie majac na imie tak jak mam
(innego sobie nie wyobrazam )
No moze zaluje ze nie mam drugiego imienia

[ jakos u mnie w rodzinie
tradycja jest nadawania tylko jednego ....szkoda}
Wiem ze mama wahała sie miedzy Paulina a Zuzanna.
Ciesze sie ze wybrala to pierwsze - ale w sumie Zuzanna moglabym miec na drugie
ps. mam pyatnie nie w temacie watku - czemu na tym forum nie wypowiadaja sie
Panowie? {albo wypowiadaja sie tak sporadycznie ze ich nie widze?]