smiesza mnie wypowiedzi .....

12.02.07, 16:25
Na poczatku zaznacze ze podczytuje od jakiegos czasu to forum...i juz na
samym poczatku nasunela mi sie taka mysl/pytanie...dlazcego niektore osoby w
uzasadnieniu pytania o osad na temat danego imienia pisza " nie podoba mi sie
o kiedys mialam kolezanke o tym imieniu ktorej nie lubilam..."
Mysle ze osoba pytajaca raczej tym argumentem sie nie bedzie kierowala..wiec
po co taka wypowiedz? czy niektorzy nabijaja sobie ilosc postow?im wiecej tym
lepiej ?nie wazne jaka wartosc i tresc?
    • dlania Re: smiesza mnie wypowiedzi ..... 12.02.07, 19:29
      W naszym umysle oceny racjonalne nie są jasno oddzielone od ocen emocjonalnych,
      wręcz przeciwnie: są z nimi dokładnie splecione. I jeśli mówimy o ocenach,
      osądach - to czy w ogóle mozna mówic o tym jak o faktach wyrwanych zupełnie z
      naszych zyciowych doświadczeń, pragmatycznych konotacji, przeżyć? Osobiście się
      mnie nie wydaje; "lubię" - "nie lubię" zawsze oparte jest na emocjonalnym
      stosunku. I czy to jest stosunek do brzmienia, do statystyki wystepowania w
      naszym otoczeniu, do literatury, sztuki czy do dawnych koleżanek - to juz chyba
      mniej istotne.
      Ja nie potrafie oddzielic swojego stosunku do imion od relacji z ich
      nosicielami.
      • Gość: Tawananna* Re: smiesza mnie wypowiedzi ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 01:13
        Podpisuję się pod tym, co napisała dlania.

        Nasze lubię/nie lubię imienia często ma charakter emocjonalny, nieracjonalny.
        Jest sporo imion, które POWINNAM lubić (spełniają moje racjonalne "wymagania"),
        a nie lubię - bo budzą we mnie takie, a nie inne odczucia i skojarzenia.

        Nigdy nie polubię imienia Weronika, które kojarzy mi się bardzo mgliście z jakąś
        poznaną w dzieciństwie na wakacjach Weroniką. I po prostu mi się nie podoba.

        Faktem jest, że wolałabym przeczytać dłuższą opinię niż: "nie lubię imienia Ania
        bo moja koleżanka Ania była głupia", ale też takie opinie pojawiają się na tym
        forum rzadko.

        To, co mnie śmieszy, to wątki pt. "a jakie są Wasze Ole/Julki/Kubusie/Oliwki?"
        (wstawić dowolne imię). I stwierdzenia typu: "wszystkie (tu dowolne imię w
        zdrobnieniu) to pogodne, ciekawe świata, ruchliwe maluchy z charakterkiem".
        • gaudencja Re: smiesza mnie wypowiedzi ..... 13.02.07, 09:18
          Gość portalu: Tawananna* napisał(a):

          > To, co mnie śmieszy, to wątki pt. "a jakie są Wasze Ole/Julki/Kubusie/Oliwki?"
          > (wstawić dowolne imię). I stwierdzenia typu: "wszystkie (tu dowolne imię w
          > zdrobnieniu) to pogodne, ciekawe świata, ruchliwe maluchy z charakterkiem".

          Abstrahując od sensowności takich wątków, najbardziej szokuje mnie kulturowo,
          jak mamy się chwalą, że ich synkowie ciągle coś broją. Z takim cenieniem sobie
          posiadania syna łobuza zetknęłam się dopiero na forach, a jest ono zdaje się
          dość powszechne.
          • dlania Re: smiesza mnie wypowiedzi ..... 13.02.07, 09:32
            Bo mamusie dbają, aby synek uczył sie od małego odpowiedniego dla jego płci
            wzorca kulturowego:
            MĘZCZYZNA/ CHŁOPCZYK - zaradny, silny, stworzony do walki i rządzenia, ma prawo
            sie zdenerwowac, w domu Pan i Władca.
            KOBIETA/DZIEWCZYNKA - delikatna, cichutka, niesmiała, grzeczna, podporzadkowana
            swemu Panu.
            Byłam kiedys nianią, i szczena mi opadła, jak 5-letni chłopak zaproponował
            swojej 3-letniej siostrze: "Chodź, zabawmy sie w dom. Ja będe leżał na łóżku i
            czytał gazetę, a Ty mi przynies obiad i kapcie". Autentyk.... Całe szczeście
            dla wszystkich (a przede wszystkim dla matki tych dzieci) rodzice są po
            rozwodzie.
            • gaudencja OT w dalszym ciągu 13.02.07, 09:38
              Myślę, że jest jeszcze gorzej - mamusie od dzieciństwa uczą synków, ze mają być
              nie tylko zaradni i silni, ale i, upraszczając, łamiący normy i nielojalni. I
              że powinni iść z tym po akceptację otoczenia jako po im należną.
              • pepperann Re: OT w dalszym ciągu 13.02.07, 12:15
                Przepraszam, że dopiszę sie do tego wątku, chociaż już nie ma on nic wspólnego z
                imonami.

                W Polsce ( i nie tylko chyba) "grzeczny mały chłopiec" jest rzeczywiscie niezbyt
                pozytywnie oceniany. Niby każda matka chcałaby mieć grzeczne dziecko, ale z
                rozkoszą wzdycha: "Co za lobuz!", jak widzi, że to jej synek przylożył drugiemu
                chłopcu łopatką, a nie odwrotnie.

                Zdałam sobie sprawę z tego, że sama tak myślę, jak mieszkałam w Szwecji, gdzie
                rzeczywiście się pozytywnie wzmacnia gzeczne i ciche zachowanie u dzieci płci
                obojga.
                • hovawartka Re: OT w dalszym ciągu 13.02.07, 15:03
                  kiedy byłam w ciąży kolezanka biadoliła, ze wychowala syna na grzecznego
                  chlopca, ktory szanuje innych, dzieli się zabawkami itd i generalnie mu teraz
                  cięzko w szkole. Oczywiście kazała mi wychować syna na łobuza, zeby sobie
                  radzil w życiu i miał innych w nosie. Nie urodzilam syna lecz córkę, a jednak
                  gdyby to byl syn to i tak wychowałabym go (starałabym się) na "grzecznego"smile

                  a wracając do głownego wątku, skoro pada pytanie "czy podoba wam się?" to
                  odpowiadając tak/nie naturalnie jakoś uzasadniamy odpowiedź. A jednym z
                  uzasadnien jest wlasnie przeneisienie imienia na konkretną osobę. Nie
                  uciekniemy od takich skojarzen. Mozna ewnentualnie się umówić, ze nie bedziemy
                  o tym pisać.
                  I jeszcze o cechach charakteru - pewnie ejstem w mniejszości, ale to akurat
                  mnie fascynuje i bardzo chciałabym aby powstal taki watek gdzie własnie
                  wpisywalibyśmy cechy, ktore subiektywnie przypisujemy danemu imieniu (bo znamy
                  osobe o tym imieniu). Nie ma zadnych naukowych podstaw, zdaję sobie z tego
                  sprawę, ale wtedy wpisują sie tylko ci, ktorzy widzą w tym cos
                  interesującego/zabawnego. Zalozylam kiedys taki wątek, ale nikt nie podjął
                  zabawy, stąd wnioskuje, ze jestem osamotniona w mojej fascynacjismile) Ale patrząc
                  na to z innej strony, skąd się biorą ksiązki, strony w sieci o cechach imion?
                  Kogoś to musi interesować!!smile ech.
                  Pozdrawiam!
                  M.
                  • dlania Re: OT w dalszym ciągu 13.02.07, 16:35
                    Wiesz, ja tez tam jakies prawidlowości zauważam jesli chodzi o nosicieli tych
                    samych imion. I mogłabym powiedziec, że wszystkie znane mi... są
                    fałszywe, ...dowcipne, a na ... mozna liczyc. ale wstrzymuje sie od dzielenia
                    sie z innymi tymi swoimi spostrzeżeniami, bo:
                    -po pierwsze wiele razy sie przekonałam że są nieprawdziwe,; to troche taka
                    samospełniajaca sie przepowiednia: zakładam że A. jest głupia - i tak ja
                    traktuje.
                    -po drugie to często przykre i niesprawiedliwe dla osób noszacych imie, ktore
                    akurat nam sie źle kojarzy.
                    Powiem więc tylko tyle: znam same fajne Justyny, Iwony, Joasie, Małgosie i
                    Michaliny. Wśród facetów nie prowadze obserwacji.
                    • hovawartka Re: OT w dalszym ciągu 13.02.07, 17:16
                      no to mozna załozyc, ze wpisujemy tylko pozytywne cechysmile Ale z drugiej strony
                      nie rozumiem dlaczego ktoś się moze poczuć urazony (w takim razie nie urażajmy
                      nikogo pisząc, ze nam się nie podoba jakieś imię). Cechy są pozytywne i
                      negatywne, równowaga w przyrodzie musi bycsmile Fajnie byłoby stworzyć takie
                      zestawienie. Generalizacja nigdy nikomu nie przypasuje do końca - to tak jak ze
                      znakami zodiaku, nikt nie wierzy chyba, ze wszystkie Bliźnięta sa dwulicowe, a
                      Ryby marzycielskie.
                      Uważam, ze o cechach imion można z powodzeniem dyskutowac na tym forum.
                      M.
                  • tami46 Re: OT w dalszym ciągu 13.02.07, 17:14
                    zgadzam się z Tobą w 100% i chętnie o tym bym podyskutowała.Boję się jednak,że
                    gdy zaczniemy pisać o charakterach i cechach pewnych imion wywołamy kolejną
                    "burzę" jak przy temacie o Katarzynie-Kaśce.Mam jeszcze jedno dodatkowe
                    przemyślenie uważam też ,że nieraz osoba o jakimś konkretnym imieniu ma cechy
                    innego imienia.Przekonałam się osobiście w trakcie rozmów a takimi ludzmi,że
                    rodzice ich w trakcie rejestracji dokonywali zmiany imienia niż to ,które było
                    plnowane.
                • gaudencja Re: OT w dalszym ciągu 13.02.07, 22:29
                  pepperann napisała:

                  > W Polsce ( i nie tylko chyba) "grzeczny mały chłopiec" jest rzeczywiscie
                  niezby
                  > t
                  > pozytywnie oceniany. Niby każda matka chcałaby mieć grzeczne dziecko, ale z
                  > rozkoszą wzdycha: "Co za lobuz!", jak widzi, że to jej synek przylożył
                  drugiemu
                  > chłopcu łopatką, a nie odwrotnie.

                  Wiesz, tylko o tyle mnie to dziwi, ze nie dotyczy wszystkich matek. Tzn. nie
                  spotkałam takiej, jak opisujesz, matki na żywo, a w kazdym razie nigdy nie
                  usłyszałam od żadnej matki czegoś takiego w realu. Dlatego tak patrzę na ego
                  typu wątki i się dziwuję.
    • biljana Re: smiesza mnie wypowiedzi ..... 13.02.07, 23:07
      a ja nie lubie, gdy na pytanie o ocene jakiegos imienia pada odpowiedz: 'nie
      podoba mi sie' albo 'jest okropne' I zero jakiegokolwiek uzasadnienia. To
      wypacza dyskusyjny sens forum. Bo przeciez to jasne, ze mamy rozne gusty i
      kazdemu podoba sie co innego. Fajnie jest poczytac, dlaczego ludzie tak sadza,
      albo jakie maja inne refleksje na temat danego imienia.

      A juz szczytem żenady są wypowiedzi niektorych osob (bardzo niewielu, na
      szczescie) gdy jakas mama sie chwali, ze urodzial dzidziusia i nazywa sie X albo
      Y a w odpowiedzi czyta: 'okropne imie' albo jakies inne niezbyt delikatnie
      sformułowane tego typu opinie.
Pełna wersja