Po co zdrabnia sie imiona?

10.03.07, 08:40
Niektore zdrobnienia brzmia brzydko, malo dostojnie.
Podoba mi sie imie Anastazja, dlaczego je zdrabniac (jest tu taki watek),
wychodza jakies dziwologi. Tak samo piekne Konstancja - niektorzy proponowali
tu zdrobnienia Koni - zle mi sie kojarzy, z koniem.
Gdyby ktos zdrabnial moje imie (jakiekolwiek by nie bylo) protestowalabym. Do
mojego dziecka (gdybym je miala) tez bym zwracala sie pelnym imieniem.

A jaka jest Wasza opinia na ten temat?
    • ariana1 Re: Po co zdrabnia sie imiona? 10.03.07, 13:23
      Masz rację, niektóre zdrobnienia nie są ładne. Niektóre imiona brzmią pieknie
      tylko w pełnej formie. Ale nie wyobrazam sobie zwracać się do rocznej
      dziewczyneczki - Konstancjo! Albo wołać na podwórku - Anastazjo! Sytuacje
      wymuszają wymyślanie zdrobnnień.
      • Gość: anna Re: Po co zdrabnia sie imiona? IP: *.chello.pl 15.03.07, 18:54
        Ja znam Aleksandre i od liceum wszyscy mówia do niej Sandra. Teraz ma przeszło
        30 lat i mało kto wie jak naprawde ma na imię.Do tego wiekszosc sie zachwyca tą
        Sandrą
    • Gość: djkd Re: Po co zdrabnia sie imiona? IP: 195.116.132.* 10.03.07, 15:05
      a po co ludzie nazywają aleksandra zeby całe zycie mówic ola bezsensu
      • monalajza Re: Po co zdrabnia sie imiona? 15.03.07, 18:16
        o Tak to bezsensu...tym bardziej ze Ola w ogole z aleksandra ma tyle wspolnego co np nazywanie korneli adą....dla mnei rownie bezsensu...rozumiem od Olgi, ale skad zdrobnienie od Aleksandry??
    • Gość: manarai Re: Po co zdrabnia sie imiona? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 20:44
      Zadaniem wielu zdrobneń jest właśnie to, żeby imię podstawowe brzmiało mniej dostojnie. Albo adekwatnie do sytuacji. Nie da się chyba wyobrazić sobie życia bez używania JAKICHŚ form pieszczotliwych wszelkich tytułów, imion i tak dalej - do rodziców mało kto mówi dziś "matko" i "ojcze", małżonkowie zwracają się do siebie "mężu" i żono" chyba tylko w kościele w momencie nakładania sobie obrączek.

      Anastazja i Konstancja to imiona bardzo piękne, ale chyba dziecko poniżej trzeciego roku życia nie byłoby w stanie żadnego z nich wymówić, forma skrócona czy uproszczona pojawiłaby się automatycznie...

      Do łez zawsze mnie bawi wspomnienie pewnej mamusi goniącej czterolatka i wołającej za nim "Maksymilian! Nie ciekaj, bo rzniesz!" (na ogólnopolskie: nie biegaj, bo nie przewrócisz) Forma "Janie" natomiast nigdy nie przestanie wywoływać we mnie skojarzeń z panem hrabią (i z Dębicą, ale to insza inszość).

      Uważam, że każdy ma prawo wybrać sobie jakąś formę, w jakiej życzy sobie, żeby się do niego zwracano - albo żądać od otoczenia, żeby w jakiś konkretny sposób się do niego nie zwracano. Ale jeżeli spotkam kiedyś jakąś smarkatą Eleonorę, która będzie chciała, żeby mówić do niej właśnie "Eleonoro", to chyba będę się zwracać bezosobowo. Co innego, gdyby owa Eleonora była ode mnie znacznie starsza, a chciałaby, żebym się do niej zwracała per ty - w takiej sytuacji pełne imię jest najwygodniejszą opcją, jaką znam (a dość często się znajduję właśnie w takich sytuacjach, że muszę zwracać się na ty do osób ode mnie starszych).
    • amidala Re: Po co zdrabnia sie imiona? 14.03.07, 11:41
      Dawny kolega z mojej byłej pracy opowiadał nam o swym ośmioletnim synu, którego
      uczył całek, zabierał do opery i zwracał się od niego zawsze pełnym imieniem:
      Władysławie. Nie uznawał skrótów, bo wypaczają urodę imienia. Strasznym był
      bufonem, tak naprawdę. Skróty są po to, żeby jakoś czule się do dziecka zwracać.
      Tak mi się wydaje.
    • Gość: sandra Re: Po co zdrabnia sie imiona? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 14.03.07, 13:43
      nie lubię zdrobnień. Pełne imiona są piękne, a zdrobnienia często brzydkie.
    • koza_w_rajtuzach Re: Po co zdrabnia sie imiona? 14.03.07, 16:14
      Myślę, że imiona zdrabnia się głównie po to, aby nie było zbyt oficjalnie. Poza
      tym Konstancja dla kilkumiesięcznej dziewczynki brzmi wg mnie jakoś tak
      sztucznie i przesadzono. Uważam jednak, że Konstancja już dla rocznej
      dziewczynki brzmi dobrze.
      Sama mam na imię Anna i od dzieciństwie nienawidzę zrobnienia Anka. Dla mnie
      brzmi to jakoś wulgarnie. Swoją córkę nazwałam imieniem, którego raczej się nie
      zdrabnia (Klara) i uważam, że to jest duży plus tego imienia smile.
    • Gość: mama czwórki Re: Po co zdrabnia sie imiona? IP: *.torun.mm.pl 14.03.07, 16:35
      Dopóki nie ma się dziecka, można teoretyzować i wyobrażać sobie, jakie imię
      mogłoby nosić. Jednak co innego życie. Zdrobnienie - to forma pieszczotliwa.
      Nie sposób bez niej się obyć, gdy się kogoś kocha, gdy się zwracasz do kogoś,
      kto spontanicznie wywołuje w tobie serdeczne uczucia - a tym bardziej do
      dziecka. Zgadza się, że wiele pięknych imion ma koszmarne zdrobnienia; szkoda.
      Moim zdaniem jedną z ważnych zasad którą należy kierować się przy wyborze
      imienia jest właśnie możliwość ładnych zdrobnień. Bez sensu jest przecież dać
      na imię Joachim czy Konstancja, a potem całe życie nazywać dzieci Żuczkiem lub
      Żabą.
      • koza_w_rajtuzach Re: Po co zdrabnia sie imiona? 14.03.07, 16:39
        o nie, nie, Joachim akurat ma piękne zdrobnienie Joszko smile
        • Gość: mama_4 Re: Po co zdrabnia sie imiona? IP: *.torun.mm.pl 15.03.07, 18:00
          Tak i według mnie jest to bardzo ładne zdrobnienie. Ale wielu się "jeży" gdy je
          słyszy - na przykład mój mąż...wink
    • monalajza Re: Po co zdrabnia sie imiona? 15.03.07, 18:14
      moja opinia jest taka ze generalnie nie podobaja mi sie zdrobnienia(sama mam imie ktorego nie trzeba zdrabniac bo nie jest dlugie, ale i tak wszyscy mowia "moniu" bo jakos do mnei chyba pasuje bardziej niz monika)


      gdybym miala dziecko o imieniu konstancja (mozliwe bo imie mi sie bardzo podoba)

      to pewnie bym wymyslila jakis skrot, bo wolanie do 2, 3- latki "konstatncjo chodz do domu, konstancjo ubierz sweterek...itd jakos mi nie pasujesmile)

    • a_weasley Re: Po co zdrabnia sie imiona? 15.03.07, 22:39
      isis99 napisała:

      > Niektore zdrobnienia brzmia brzydko, malo dostojnie.

      Jakeś rzekła - niektóre.

      > Gdyby ktos zdrabnial moje imie (jakiekolwiek by nie bylo) protestowalabym.

      Zapewne jesteś - droga Moniko lub Beato, względnie Marto, a może Doroto albo
      Agnieszko, lub zgoła Justyno... - szczęśliwą (równie jak ja) posiadaczką imienia
      z gatunku tych, które w pełnej formie nie brzmią bardzo oficjalnie. Gdybym był
      czarodziejem potężnym a złośliwym, zamieniłbym Cię niezwłocznie w Marię, Janinę
      lub Władysławę.

      > Do mojego dziecka (gdybym je miala) tez bym zwracala sie pelnym imieniem.

      Wspominał tu ktoś o matce czteroletniego Maksymiliana wołającej nań pełnym
      imieniem, ja też znam od ośmiu lat taki egzemplarz (jakkolwiek Maksymilian
      podrósł w międzyczasie).

      > A jaka jest Wasza opinia na ten temat?

      Że się imiona zdrabnia z tego względu, że brzmią w formie pełnej zbyt
      oficjalnie, to już tu powiedziano, truizm to zresztą, argument tyleż jedyny co
      dostateczny.
      Mnie jednak zastanawia, DLACZEGO jedne imiona tak brzmią, a inne nie. Dlaczego
      Janusz jest Januszem, Jan zaś brzmi oficjalnie i bywa Jankiem, Jasiem, Jaśkiem,
      byle nie Janem samym. Dlaczego Roman wymaga zdrobnienia, a Marcin świetnie brzmi
      w formie pełnej. Dlaczego Mateusz spoko, wspomniany Janusz tudzież, a Tomasz czy
      Tadeusz żadną miarą.
      Pewnie ktoś to badał...
      • winiaa24 Re: Po co zdrabnia sie imiona? 16.03.07, 15:06
        No wląsnie troche szkoda niektórych imion aż żal zdrabniać np. Melanie- Mela,
        Felicja (FEliksa) -Fela.. Masakra...Ale bywa też odwrotnie...
        • maybe_baby Re: Po co zdrabnia sie imiona? 30.07.07, 21:35
          Fela jeset słodkie wink
    • minerwamcg Re: Po co zdrabnia sie imiona? 16.03.07, 16:07
      No, spróbujmy się rozejrzeć.

      Andrzej - brzmi ok., za to Andrzejek natychmiast zmienia się w chłopczyka w
      krótkich spodenkach.
      Marcin, Michał, Jacek, Mateusz, Paweł - to samo. Marcinek, Michaś, Jacuś,
      Mateuszek, Pawełek... fu, przedszkole.

      Maciej - zdrobniony jest w porządku, w formie pełnej od razu widzi się wąsatego
      kmiecia traktowanego per "kumie Macieju".
      Jerzy, Zbigniew, Tadeusz, Dariusz - też brzmi strasznie oficjalnie, a
      zdrobnione jest ok. Nie wyobrażam sobie mówić do kolegi "Tadeuszu" smile

      Jan - no właśnie, już ktoś tu pisał o panu hrabi i wyciskaniu kanarka...
      Jednym imionom zdrobniałym jest "do twarzy", innym nie.

      Są jednak imiona, którym "nie do twarzy" jest zarówno w pełnej formie, jak i w
      zdrobnieniu, i to jest dopiero klops. Na przykład piękne skądinąd imię
      Grzegorz. W pełnej formie brzmi strasznie oficjalnie, Grześ - od razu
      infantylnieje.

      Są też imiona "poręczne" i pełne, i zdrobniałe. W porządku jest np. i Alicja i
      Ala.

      Wniosek: nie masz sprawiedliwości na świecie. W sprawach imion też.
      • das.krokodil Re: Po co zdrabnia sie imiona? 30.07.07, 20:06
        Ja nauczyłam się mówić do mojej córeczki Józefinko, gdy mówię o niej
        (rozmawiając z kimś), najczęściej używam formy Józefina. Bardzo to do niej
        pasuje, jak chcę się zwrócić bardziej pieszczotliwie, mówię po prostu córuchno,
        córeczko (córci nie trawię).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja