ulik81
30.05.07, 13:19
...że nasz drugi synek będzie Józiem. I o ile wśród znajomych z naszego pokolenia reakcje były pozytywne o tyle zarówno teściowie jak i rodzice strasznie się skrzywili. Że takie prostackie, nie pasuje do Jeremiego i ogólnie co za pomysł. A moja mama posunęła się do stwierdzenia, że nie będzie tak na niego mówić, tylko jakoś inaczej sobie wymyśli i już. Ręce opadają. Już nie wiem czy ich jakoś "zmiękczać" do sierpnia, czy zignorować, czy przyzwyczajać, czy zawiesić temat i pozwolić, żeby Józio sam zadziałał jak już się urodzi...
Jak sądzicie?