asidoo
08.07.07, 15:24
Maniera uznawania imion za "obciachowe" tylko dlatego, że aktualnie są
popularne, wydaje mi się niedorzeczna. Obecnie niby nieobciachowe mają być
imiona rzadsze... No dobrze a jednak Stanisław czy Kazimierz to imiona kilka
dekad temu tak popularne jak Julia czy Jakub obecnie.
Trudno, niech będzie nawet dużo dzieci o tych samych imionach. Przecież
limitów nie ma. Nie każdy rodzic wie, że imię, które właśnie nadał jest takie
popularne.
Ja i moja przyjaciółka obie jesteśmy Joannami, córkami Stanisławów. Moja
siostra ma na imię Anna (jak 1/38 Polek?).
Mimo to uważam, że ładne imię wstydu dziecku nie przyniesie.
Jak już pisałam, za kilka miesięcy powitam na świecie chłopca (chyba, że
będzie niespodziewana dziewczynka) i nie zamierzam szukać imienia spoza
czołówki. Dla chłopca mam wybrane coraz popularniejsze imię Miłosz a dla
dziewczynki Dominika choć 1000x bardziej wolałabym mieć Aldonę.
Nie wyobrażam sobie jednak krytykować kogoś, że podoba mu się imię ze ścisłej
czołówki!